Betclic 1. LigaPiłka Nożna

Stal za mocna. ŁKS – Stal 1:4

W swoim drugim letnim sparingu piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego przegrali ze Stalą Rzeszów 1:4. Dla sztabu szkoleniowego środowy mecz był jednak okazją do przetestowania kilku niecodziennych rozwiązań kadrowych.

W środowej grze kontrolnej sztab szkoleniowy Łódzkiego Klubu Sportowego po raz kolejny sprawdził w boju niemal wszystkich piłkarzy. W grze oglądać mogliśmy nieobecnych ostatnio Ricardinho i Macieja Wolskiego, z kolei na boisko nie wybiegli Nacho Monsalve, GuimaPiotr Janczukowicz.

W sam mecz dużo lepiej weszli piłkarze Stali. Już w trzeciej minucie gry strzał z dystansu jednego z rzeszowian zaskoczył Dawida Arndta, który w tej akcji skapitulował. To napędziło jedynie drugoligowców, choć i łodzianie nie pozostawali im dłużni szukając swoich akcji. W obu bramkach znakomitymi interwencjami popisywali się jednak bramkarze.

Bez szans na dobrą paradę Dawid Arndt był z kolei w 21 minucie meczu. Po faulu przed polem karnym sędzia nakazał Stali wznowienie gry od rzutu wolnego. Precyzyjny strzał w samo okienko bramki ŁKS-u okazał się być nie do obrony przez wychowanka „Rycerzy Wiosny”.

Łodzianie nie zamierzali jednak spuszczać z tonu i również szukali drogi do siatki swoich rywali. W wykończeniu brakowało jednak nieco szczęścia, co odczuli kolejno Antonio Dominguez, Piotr Gryszkiewicz oraz Stipe Jurić. Do zakończenia pierwszej połowy nie padły już kolejne bramki.

Drugą część gry biało-czerwono-biali rozpoczęli w dość niecodziennym ustawieniu. Ricardinho rozegrał początek drugiej połowy jako środkowy pomocnik, co jak się okazuje jest ćwiczonym zabiegiem i najprawdopodobniej w meczach ligowych będziemy mogli oglądać takie zestawienie.

W drugą połowę ełkaesiacy weszli na mocnym animuszu. Zamieszanie w szeregach obronnych Stali już w 46 minucie na swoją debiutancką bramkę w biało-czerwono-białych barwach zamienił Stipe Jurić.

Bośniakowi pozazdrościli Javi MorenoRicardinho, jednak ich strzały blokowane były przez zawodników z Podkarpacia. Im bliżej nadciągał koniec meczu, tym bardziej ełkaesiacy kreowali zagrożenie pod bramką Stali. W każdej z akcji brakowało jednak wykończenia, przez co wynik nie ulegał zmianie.

Nieco więcej precyzji w finalizacji akcji mieli z kolei rzeszowianie, którzy pod koniec spotkania dwukrotnie podwyższali swoje prowadzenie. Rafał Maciejewski najpierw wykorzystał sytuację sam na sam, a chwilę później ponownie pokonał Marka Kozioła.

Do zakończenia meczu nie padły już kolejne gole, a „Rycerze Wiosny” zaznali pierwszej porażki w letnim okresie przygotowawczym.

ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 1:4 (0:2)
Bramka: Jurić 46′

ŁKS w I połowie: Arndt – Bąkowicz, Dąbrowski, Sobociński, Klimczak – Tosik, Dominguez, Trąbka – Pirulo, Kelechukwu, Jurić

ŁKS w II połowie: Kozioł – Szeliga, Rozwandowicz, Marciniak, Koprowski – Kuźma, Rygaard, Ricardinho – Moreno, Gryszkiewicz, Jurić (65′ Wolski)

fot. ŁKS Łódź


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119