Piłka NożnaWypowiedzi

Piotr Stokowiec: ŁKS jest dużym wyzwaniem

Mimo, że przygotowania do rundy wiosennej ruszyły już pełną parą, my wracamy do ostatniego wywiadu Piotra Stokowca, którego udzielił dla portalu Meczyki.pl. Trener łodzian porozmawiał z Tymoteuszem Kobielą o transferach, planie na utrzymanie oraz prawdopodobnym transferze Aleksandra Bobka. 

O potencjale zawodników Łódzkiego Klubu Sportowego:

– Tutaj ten potencjał jest na innym poziomie niż w Lechii. Wydaje się, że ŁKS jest takim klubem, który jest budowany racjonalnie, bez przepłacania, bez jakichś kominów płacowych, z dwoma drużynami rezerw – drużyna rezerw na poziomie drugiej ligi i druga na poziomie czwartej. To jest swoisty sposób na budowanie klubu, to pokazuje, że trochę inaczej to wszystko wygląda, w sposób racjonalny. Na pewno jest to zdrowe. Chcemy dokonać kilku korekt, dać szansę niektórych zawodników odbudować, dać im prawdziwe przygotowania. Nakreśliliśmy sobie pewien plan, łącznie z selekcją i zobaczymy jak uda się go zrealizować. 

O planie na odbudowę klubu:

– Może w kontekście samego zatrudnienia, to mówiliśmy o takim projekcie długofalowym. Generalnie cel jak i mój kontrakt jest krótkofalowy, póki co. Chcemy klub i zawodników utrzymać w statusie ekstraklasy, to jest nadrzędne i to staramy się robić. Nikt tutaj z tym nie szaleje. Nie kupujemy nagle piętnastu zawodników, trzydziestoletnich, z uznaną marką. Próbujemy wprowadzać młodych zawodników, odbudowywać tych, którzy są. Chcemy dokonać kilku racjonalnych wzmocnień, bo na kilku pozycjach są one niezbędne. To nie są zawodnicy,  których pozyskujemy za jakieś tam środki, tylko adekwatne do tego co posiadamy. Zima nie jest łatwym okienkiem do przeprowadzania transferów, ale wedle możliwości staramy się to maksymalnie wykorzystać. Chcąc zmieniać standardy pracy, trzeba poświęcić temu czasu i nie da się od tego uciec. Wiem, że specyfika piłki nożnej i zawodu trenera polega na tym, że jest weryfikowana ta nasza praca przez tabelę co tydzień i tak na prawdę to jest wymiernik. Mimo mojego dorobku, to zaczynamy nowy rozdział. To jest jak z meczami – wygrywasz kilka kolejek, ale potem najważniejszy jest ten najbliższy mecz i ostatni, który grałeś. Można nie podejmować wyzwania i być zachowawczym, ja nigdy nie bałem się wyzwań, odpowiedzialności i pracy. Na pewno ŁKS jest dużym wyzwaniem, ale mam zapał, mam energię, przeszliśmy mocno do pracy i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. 

O Aleksandrze Bobku:

– Każdy klub pracuje na to, żeby móc transferować polskich, młodych zawodników, bo skądś to finansowanie i klub jako przedsiębiorstwo musi funkcjonować. Konkretów na razie nie ma, ale duże zainteresowanie jest.  Nie podchodzę do tego zbyt emocjonalnie. Cieszę się, że mogę dalej rozwijać tego chłopaka. Wiadomo, że to był jego pierwszy sezon w Ekstraklasie, to też pewna sinusoida, ale myślę, że już ta końcówka była niezła w jego wykonaniu. Ma on ogromne możliwości i liczę się z tym, że może ten transfer zostać spuentowany. Według mojej wiedzy, to jest takie 60 do 40, że ten transfer może dojść do skutku, ale nie musi i myślę, że też klub chciałby to spuentować, bo też uwolniłoby to być może jakieś środki na kolejne ruchy. 

O przygotowaniu mentalnym i sposobie przekonania zawodników do wizji trenera:

– Myślę, że ta psychologia jest dzisiaj ważniejsza niż jeszcze dziesięć lat temu. Myślę, że tu jest duże pole do popisu, a dla mnie kolejne doświadczenie. Los nad doświadczył parokrotnie i nie jest łatwo wejść do szatni i przez tydzień motywować zawodników po 0:5, gdzie gra się 60. minut bardzo dobrze, potem się wszystko rozsypuje jak kawałki, czy wracamy z Piastem z 0:3 na 3:0, bez względu na okoliczności, a później przychodzi taki mecz jak z Zagłębiem Lubin. Żeby to wszystko sobie ułożyć, aby nie popaść we frustrację i zachować konsekwencję, to wymaga hartu ducha i zrozumienia. Dla mnie to jest mój świat, który mnie nie przytłacza tylko dalej pobudza i inspiruje. Widzę tę frustrację zawodników, widzę bezsilność, bo czasami zawodnicy nie mają po prostu narzędzi do tego, żeby się bronić. To jest przygotowanie na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, natomiast te sytuacje są bardzo różne. Żeby drużyna dobrze funkcjonowała, to nie jest tylko mental i nie spłycajmy tego. To jest jako dodatek, kilka procent, ale czasami te kilka procent ma ogromne znaczenie. Trzeba mierzyć zamiary na siły bym powiedział. Do tego trzeba mieć odpowiednie umiejętności, by wykonywać najprostsze rzeczy. Nie mówiąc teraz o mojej drużynie, ale nie można grać przez bramkarza i przez szóstkę budować wielopodaniowe akcje, gdzie bramkarz słabo gra nogami, a szóstka nie potrafi się odwracać. Może jeszcze nie potrafi się odwracać albo już nigdy nie będzie potrafiła tego robić, bo to zależy o jakim zawodniku mówimy. Dopiero do tego dobieramy styl grania. To jest trochę jak randka w ciemno, mało danych i brak informacji. Możesz popełniać błędy, może ci się coś udać, ale tych danych jest tak mało, że te błędy są nagminne.  

O frustracji trenerów:

– Będąc trenerem jesteś naczelnym psychologiem i kapitanem tego statku. Dbasz nie tylko o pierwszą drużynę, ale też i tą drugą, czyli tych, którzy nie grają. U nich frustracja też się pojawia plus sztab, tak jak każda załoga, też może ulegać. Wszyscy potrzebują tej dobrej energii, tego paliwa. Dlatego też szuka się rozwiązania. Kiedyś użyłem porównania porażki w sporcie do utraty kogoś bliskiego, jest to katorga niemiłosierna i trzeba umieć sobie z tym poradzić. Wiem, że konsekwencja przyniesie efekty, bo już mi się to sprawdziło na podstawie mojego doświadczenia. Są dwie drogi, albo skorygowanie, ale trzymanie się swojego kierunku, albo diametralne zmiany. Nie chciałbym za dużo siebie odkrywać, ale zdarza się, że przez sześć godzin nie oddzwaniam do nikogo. Zazwyczaj po porażce to są godziny, a nie raz cały dzień, gdzie w człowieku pojawiają się różne emocje. Nieraz jest złość i to nie jest jeszcze najgorsze, bo sportowa złość jest dobra. Najgorzej jak widzę w zawodnikach smutek i jest ci szkoda zawodników, bo się starają, ale nie mają narzędzi i nie byli w stanie czegoś zrobić. Trener musi sobie radzić w tych zmiennych warunkach i nie ulegać frustracji czy złym nastrojom. Generalnie postrzega się trenerów jako herosów, którzy nie chorują, nic ich nie dotyka, zawsze są uśmiechnięci, naładowani. Natomiast wiadomo, że my też musimy tą energię gdzieś łapać. Ja myślę, że czerpię dużo energii od swoich zawodników, gdy widzę jak się zachowują, jak reagują. Myślę, że już jakiś bagaż doświadczeń mam. 

O przykładzie Puszczy Niepołomice:

– Myślę, że Puszcza jest fajnym przykładem jak trzymanie się  swojej idei i racjonalna ocena tego co mają, trzymanie się tej koncepcji oraz wiara w to i zaufanie trenerowi, ma sens. Puszcza pokazuje, że to im przynosi chleb i tego się nie boją ani nie wstydzą. W tej chwili ta końcówka rundy dała im dużo nadziei i tlenu i my też liczymy, że złapiemy właśnie taką serię trzech zwycięstw, bo to daje kopa. 

O pożegnaniu z Lechią Gdańsk:

– Wydaje mi się, że było to niesprawiedliwe zwolnienie, natomiast punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla mnie na pewno to było niesprawiedliwe, ja z tego nie robiłem wielkiego problemu. Oczywiście właściciel zawsze ma prawo do podjęcia takich decyzji. My byliśmy punkt straty do trzeciego miejsca, po pięciu meczach jedną porażkę. Emocje, które się wtedy pojawiają nie da się ubrać w słowa. Mimo wszystko mam dużo szacunku do Lechii i dobre wspomnienia. Na pewno nikt mi nie zabierze tych chwil, które tutaj przeżyłem i myślę, że wiele wspólnie z kibicami przeżyliśmy. To był świetny czas i piękna historia, gdzie z klubu, który walczył o utrzymanie i był trochę nieposkładany, udało się wszystko uporządkować. To dowodzi na to, że wszystko można zmienić, dlatego nie przeraża mnie sytuacja teraz w ŁKS-ie, bo wiem, że to jest kwestia czasu, ale zachowując pewną filozofię wiem, że można to powtórzyć. Nie jestem gorszym, tylko lepszym trenerem, jest we mnie ta iskra i determinacja. Trzeba walczyć. Budowanie, to wchodzenie po schodach, a burzenie, to zjeżdżanie windą w dół. 

O karierze trenerskiej Piotra Stokowca:

– Z faktami trudno dyskutować. Praca trenera jest weryfikowana przez tabelę, lecz ważne jest to jak sam siebie postrzegasz. Ja myślę, że jestem przygotowany i mam fajny sztab na to, żeby funkcjonować na najwyższym poziomie w Polsce. Nie bałbym się też spróbować swoich sił zagranicą. Nie boję się rywalizacji, mierzenia się z trudnymi sytuacjami, natomiast nie żyję przeszłością i tym co by było gdyby. Trzeba żyć tu i teraz. Myślę, że ważne są standardy na jakich się pracuje, uczciwość wobec siebie i myślę, że moje standardy są wysokie. Pracuję na wysokim poziomie i nie wstydziłbym się za swoją pracę, pracując w topowym klubie w Polsce. Jest zakręt i cała sztuka polega na tym, żeby te problemy przeskakiwać. Dzisiaj też nie składam broni, ten ŁKS jest jeszcze do wydźwignięcia. Wierzę w swoje przygotowania, że zrobimy jeszcze kilka ciekawych transferów i to wszystko jeszcze można odwrócić, a wyjście z takiej sytuacji, to jest tak medal. Myślę, że wartością trenera jest to, jak wykorzystuje potencjał drużyny. 

Cały materiał można obejrzeć TUTAJ.


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119