Sporty Walki

„Gregory” i „Ogór” bez zwycięstw

Bez pozytywnych akcentów zakończyła się piątkową gala Hybrid MMA 3. „Gregory” i „Ogór” przegrali swoje walki i identyczny sposób.

Na początku walki, w wymianie stójkowej, nieco aktywniejszy był ełkaesiak. Jednak po tym jak poznaniak trafił Mateusza jednym ciosem, zdecydował się sklinczować go pod siatką, gdzie groźne były zwłaszcza kolana wyprowadzane przez naszego wojownika. No i tak minęła niemalże cała pierwsza runda tej walki. 

Od początku drugiej rundy Karolczyk zaczął szukać kopnięć. Te nie były jednak zbyt groźne, a umiejętnie celnymi uderzeniami odpowiadał „Gregory”. Po minucie walka ponownie przeniosła się w klincz pod siatką, gdzie znowu kluczową rolę odgrywały kolana ełkaesiaka. 

W trzeciej rundzie nie było już kalkulacji. Obaj wojownicy chcieli iść po wygraną, decydując się na mocną wymianę ciosów. Po chwili pojedynek znów wylądował na siatce, a po rozerwaniu klinczu znów było blisko do wymiany ciosów. Poszedł po nie przede wszystkim „Gregory”, co za zapłacił porażką. Poznaniak zdecydował się wskoczyć na plecy ełkaesiaka i po założeniu duszenia zza pleców konieczne było odklepanie, które zakończyło walkę.

Drugi w okatgonie zameldował się w piątek „Ogór”. W pierwszej rundzie swojej walki ełkaesiak był w dużych tarapatach. Aktywniejszy i celniejszy był jego rywal, co kilkukrotnie przełożyło się na „podłączenie” Kuby. Nasz wojownik zdołał jednak przetrwać pełne pięć minut, szukając w tym czasie swoich okazji do ataku.

Również w drugiej odsłonie „Ogór” musiał odpierać napór rywala. Tym razem nie tylko w stójce, ale i w parterze, gdzie kilkukrotnie blisko było dopięcia duszenia zza pleców, które mogłoby zakończyć walkę. Ełkaesiak walczył jednak na bardzo dużej ambicji i dzięki dobrej defensywie nie pozwolił rywalowi na zakończenie pojedynku w drugiej rundzie.

Głażewski dopiął swego w trzeciej rundzie. I choć sam był blisko porażki przez duszenie zza pleców, to zdołał je umiejętnie wybronić i kilka chwil później sam w taki właśnie sposób poddał „Ogóra”. Nie pomogła ambicja i duża wola walki.