Siatkówka

Pewne zwycięstwo. ŁKS Commercecon Łódź – MOYA Radomka Radom 3:0

Biało-czerwono-białe skutecznie zrehabilitowały się po stracie punktów w Mielcu. W środę błyskawicznie rozprawiły się z Radomką Radom, wygrywając z przyjezdnymi 3:0.

Za siatka.org:

Początek spotkania obfitował w błędy (4:3). W kolejnych akcjach nie brakowało przedłużonych wymian. Z akcji na akcję przewagę budowały gospodynie. Gdy szczęśliwego asa posłała Amanda Campos, interweniował trener Głuszak (10:6). Swoje akcje kończyła Aleksandra Dudek. Po zupełnie nieudanym ataku Pauliny Reiter, ponownie przerwę wykorzystał radomski szkoleniowiec (13:7). Radomianki wciąż miały problem z wyprowadzeniem skutecznej akcji. Po asie Roberty Ratzke było już 17:8. Mimo wyraźnej przewagi gospodynie nie traciły koncentracji. Radomianki nie poddawały się, ale dystans był za duży. W końcówce skutecznie punktowała Aleksandra Gryka (23:14). Gdy długą akcję atakiem po skosie skończyła Valentina Diouf, ŁKS miał kolejne piłki setowe. Autowy atak Howe-Johnson zakończył inauguracyjną odsłonę.

Skuteczny atak i as Martyny Świrad otworzyły drugą odsłonę. Pierwszy punkt dla ŁKS-u zdobyła Diouf (1:3), a po kontrataku Campos wynik wyrównał się (4:4). Nieznaczna przewaga przechodziła z rąk do rąk. Po obu stronach siatki zdarzały się zepsute zagrywki (11:11). Z czasem nadal trwała gra punkt za punkt. Sytuacja odmieniła się dopiero przy zagrywkach Diouf. Gdy ŁKS odskoczył na 17:14, interweniował trener Głuszak.Skuteczny atak Hilary Howe-Johnson i as Angeliki Gajer skłoniły szkoleniowca ŁKS-u do poproszenia o czas (17:16). Szybko inicjatywę odzyskały gospodynie. Ze zmiennym szczęściem atakowała Natalia Murek, po drugiej stronie siatki ręki nie wstrzymywała Diouf (23:21). Po bloku na Schölzel ŁKS miał piłki setowe. Pierwszą obroniła poprawiając swój atak Marie Schölzel, ale szybko kropkę nad i postawiła Campos.

Na początku trzeciej partii ŁKS zdobywał punkty tylko po zepsutych zagrywkach rywalek (3:2). Dwa asy Dudek pozwoliły łodziankom odskoczyć na 5:2. Po nieudanym ataku Dąbrowskiej o czas poprosił trener Radomki (6:2). W kolejnych akcjach poderwać do walki przyjezdne starała się Dagmara Dąbrowska. Zdarzały się przedłużone akcje, ale padały one głównie łupem ŁKS-u. Kolejne akcje kończyła Aleksandra Dudek. Przy stanie 13:5 kolejną przerwę wykorzystał Jakub Głuszak. Radomianki wciąż miały problem z zamknięciem akcji, dystans utrzymywał się (16:8). Przyjezdne nie miały argumentów, by zatrzymać rozpędzone przeciwniczki. Przy stanie 21:12 trener Chiappini zdecydował się na podwójną zmianę. Do końca to łodzianki dyktowały warunki.  Atak po bloku w aut Anastazji Hryszczuk dał piłki meczowe ŁKS-owi. W kolejnej akcji w aut zaatakowała Dąbrowska, zamykając mecz.

ŁKS Commercecon Łódź – MOYA Radomka Radom 3:0
(25:14, 25:22, 25:15)