Fortuna Puchar PolskiPiłka Nożna

Zwycięski powrót! Unia – ŁKS 0:2

Po dwóch bramkach zdobytych w pierwszej połowie Łódzki Klub sportowy ograł trzecioligową Unię Janikowo. Tym samym Rycerze Wiosny meldują się w 1/8 Fortuna Pucharu Polski!

Z uwagi na aż sześć zakażeń koronawirusem w ekipie Łódzkiego Klubu Sportowego trener Wojciech Stawowy musiał dokonać kilku zmian względem wyklarowanej już żelaznej 11 ligowej. Dzięki temu od pierwszych minut na boisko w Janikowie wybiegli chociażby Dawid Arndt, Kamil Dankowski, Carlos Moros Gracia czy Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti.

Zmiany personalne nie przyniosły jednak zmiany stylu gry preferowanego przez biało-czerwono-białych. Pomimo aż 21 dni przerwy od grania, to właśnie Ełkaesiacy rozpoczęli kontrolowanie meczu od mocnych akcji, będąc przy tym niezwykle aktywnymi.

Gospodarze postawili na futbol obronny. Gracze Unii cofnęli się na 40 metr i starali się przerywać akcję Rycerzy Wiosny jak najwcześniej. To jednak nie do końca im się udawało, przez co już po upływie 20 minut gry pierwszy celny strzał oddał Jakub Tosik. Uderzenie pomocnika ŁKS-u poleciało jednak wprost w bramkarza rywali.

Już pięć minut po pierwszym ostrzeżeniu, Ełkaesiacy po raz pierwszy ukąsili Unię. Znakomitym podaniem popisał się Antonio Dominguez, który posłał czterdziestometrową piłkę wprost pod nogi Kelechukwu. Nigeryjczyk minął jeszcze po drodze bramkarza i wtaczając piłkę do pustej bramki zdobył swoją pierwszą bramkę w biało-czerwono-białych barwach!

Z jednobramkowego prowadzenia ŁKS cieszył się zaledwie trzy minuty. Samuel Corral pozazdrościł bramki swojemu młodszemu koledze i nie chcąc pozostawać wiele gorszym wykorzystał podanie Kamila Dankowskiego i wślizgiem skierował futbolówkę do bramki.

Piłkarze z Janikowa za wszelką cenę chcieli jeszcze w pierwszej połowie strzelić choć bramkę kontaktową. Kilkukrotnie do interwencji zmuszani byli obrońcy ŁKS-u oraz Dawid Arndt jednak za każdym razem wychodzili z tych prób zwycięsko.

Do drugiej połowy ŁKS przystąpił z dwoma zmianami w składzie. W miejsce Drago Srnicia pojawił się Piotr Gryszkiewicz, a debiut w biało-czerwono-białych barwach zaliczył Daniel Celea, który zmienił Maksymiliana Rozwandowicza.

Gryszkiewicz już od pierwszego kontaktu z piłką chciał udowodnić swoją przydatność zespołowi, dzięki czemu był dość bliski strzelenia kolejnego gola. Pech jednak chciał, że jego strzał zatrzymał się na słupku bramki Unii.

Sporo dobrego do gry swoim wejściem na boisko wniósł również Przemysław Sajdak. Młody pomocnik wygrywał niemalże każdą główkę, w której uczestniczył, co pomagało w rozprowadzaniu kolejnych akcji.

Aż do ostatniego gwizdka oba zespoły próbowały jeszcze zdobyć kolejne bramki. To jednak nie udało się ani jednym, ani drugim, przez co wynik z końca pierwszej połowy nie uległ zmianie.

Unia Janikowo – ŁKS Łódź 0:2 (0:2)
Bramki: Kelechukwu 25′, Corral 28′

ŁKS Łódź: Arndt – Dankowski, Rozwandowicz (46′ Celea), Moros, Sobociński (75′ Radziński) – Tosik, Srnić (46′ Gryszkiewicz)- Dominguez, Pirulo, Kelechukwu (78′ Sajdak) – Corral (78′ Sekulski)