Piłka NożnaWypowiedzi

Tomasz Salski: Celem zawsze jest, aby ŁKS był klubem, który jest dobrze zarządzany organizacyjnie w ekstraklasie

Podczas niedzielnego wieczoru odbył się live ze współwłaścicielami i wiceprezesem do spraw sportowych Łódzkiego Klubu Sportowego. Był to idealny moment na podsumowanie minionego sezonu i ogłoszenie planów na nadchodzące miesiące, jeszcze przed startem ligi. W rozmowie z Jakubem Olkiewiczem na pytania kibiców odpowiadał między innymi Tomasz Salski. 

Zbliżający się wielkimi krokami nowy sezon nie będzie pierwszym dla Łódzkiego Klubu Sportowego, kiedy to zaczyna wszystko od nowa. Po kolejnym awansie ŁKS nie utrzymuje się w elicie i zaczyna budowanie drużyny w 1. Lidze. W nadchodzących tygodniach poznamy nazwiska nie tylko nowych zawodników, ale również trenera i sztabu szkoleniowego. 

– Ja mogę brać odpowiedzialność za ostatnie osiem lat. To co miało miejsce wcześniej, było pod skrzydłem innego właściciela i spółki. Teraz od ośmiu lat jest ciągłość, za mojej kadencji spotykamy się po drugim spadku z ekstraklasy. Teraz klub wygląda zupełnie inaczej niż po sezonie 2019/2020 ze względów organizacyjnych, infrastrukturalnych i budżetowych. Pod tym względem ten dzisiejszy czas jest dużo bardziej łaskawy. 

Zaangażowanie Tomasza Salskiego w klubie znacznie się zmniejszyło od tego, jak wyglądał początek właściciela Łódzkiego Klubu Sportowego. Ma to związek przede wszystkim z prywatnym biznesem, a rozwiązaniem na to jest zatrudnienie odpowiednich osób na wyznaczone stanowiska, a taką osobą jest między innymi wicedyrektor do spraw sportowych – Robert Graf. 

– ŁKS – to dzisiaj duże przedsiębiorstwo. Przedsiębiorstwo, które na różnego rodzaju umowach, łącznie z piłkarzami, trenerami i pracownikami, to jest grupa ponad stu osób. Kluczowe są osoby, które będą zarządzały na co dzień tym klubem. My jako właściciele chcemy wyznaczać kierunki, musimy zadbać o to, żeby zabezpieczać środki i umowa, którą podpisywaliśmy z panem Dariuszem Melonem, jest również na te złe czasy. Od początku rozmawialiśmy o pełnym zaufaniu i nawet przed sformalizowaniem tego wszystkiego, te kluczowe decyzje podejmowaliśmy już wspólnie. Z racji tego, że jestem w tym piłkarskim świecie już jakiś czas, to ja skontaktowałem się z Robertem, ale na pierwszym wspólnym spotkaniu obecna była cała trójka. Rola dyrektora sportowego, czy jak w naszym przypadku wiceprezesa do spraw sportowych, to nie tylko transfery pierwszej drużyny, ale szereg różnych obowiązków. To, co chcieliśmy wzmocnić i rozbudować, to też cały wpływ na to jak ma wyglądać Akademia, w której zatrudnionych jest około trzydziestu trenerów. ŁKS to jest już mała firma. 

Powrót do elity w sezonie 2023/2024 miał być wyciągnięciem wniosków z poprzedniego awansu. Jednak błędów nie udało się uniknąć, a podjęte zeszłego lata decyzje, ponownie nie dały drużynie utrzymania i stabilizacji. 

– Chciałbym przypomnieć, że w momencie, kiedy przyszedłem do klubu, to ŁKS-u nie było. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że gdyby nie było tutaj mnie i wielu ludzi, którzy mnie wspomagali, bo ta struktura akcjonariuszy jest dużo większa na różnych etapach, to sądzę, że dzisiaj byśmy myśleli jak to było fajnie przykładowo po meczu z Olimpią Zambrów, bo bodajże w ten weekend skończyła się trzecia liga. Ja doskonale pamiętam jak wyglądał ŁKS osiem lat temu, a jak wygląda dzisiaj i oczywiście po drodze nie ustrzegliśmy się szeregu popełnionych błędów, ale ja też się uczyłem tego wszystkiego. Natomiast jeśli kibice oczekują, że ludzi, których na przestrzeni tych ośmiu lat zatrudniałem, czy to w randze trenerów czy dyrektorów sportowych, będę dzisiaj krytykował i oceniał na przestrzeni publicznej, to na pewno tego nie zrobię. Były wewnętrzne rozmowy i to również dotyczy osób, z którymi dziś współpracuję, bo wydaję mi się, że każdy z nich dołożył swoją cegiełkę do tego, że ten klub się bardzo mocno rozwinął. Jeśli chodzi o spadek, były popełniane błędy również przeze mnie, ale to jest klub drużynowy, również jeśli chodzi o kuluary i gabinety. Te błędy są popełniane przez prezesów czy właścicieli, trenerów, dyrektorów sportowych i proszę pamiętać, że jak są osiągane sukcesy, to również każdy z nich za tym stoi. Były popełniane błędy, bo celem zawsze jest, aby ŁKS był klubem, który jest dobrze zarządzany organizacyjnie w ekstraklasie. Nie mogę patrzeć przez pryzmat ośmiu lat, tylko i wyłącznie przez to, że w tym sezonie spadliśmy z ekstraklasy. 

Udział ŁKS-u w PKO BP Ekstraklasie i wygranie Pro Junior System, to pewny zastrzyk gotówki, jednak spadek z elity zmniejszy wpływy, co trzeba brać pod uwagę przy budowaniu drużyny na nowy sezon w 1. Lidze. 

– Te pieniądze idą na bieżącą działalność ponieważ gra w ekstraklasie, to również większe wydatki. Będąc beniaminkiem, biorąc pod uwagę jak skonstruowany jest podział budżetu w ekstraklasie, między innymi ranking historyczny, w którym ŁKS przez pryzmat nie grania w ekstraklasie w sposób ciągły uczestniczy w minimalnym poziomie, to te wpływy będą dla nas na poziomie dziesięciu milionów, więc przy wydatkach na ten sezon i na budowanie drużyny, one się bilansują. To nie jest tak, że z gry w ekstraklasie zostają pieniądze na kolejne sezony. 

W momencie, kiedy głównym kandydatem do przejęcia klubu był Philip Platek, ówcześnie jedyny właściciel zapowiadał, że chciałby odsunąć się od zarządzania Łódzkim Klubem Sportowym. Obecnie klub pozyskał współwłaściciela i będzie prowadzony wspólnie przez Tomasza Salskiego i Dariusza Melona, choć ten pierwszy nie ukrywa, że jest gotowy na zmiany.  

– Umowa pomiędzy mną a Dariuszem Melonem polega również na tym, że jesteśmy w tym razem i jeden drugiemu musi na to pozwolić. Natomiast założyliśmy również sobie, że jeśli w końcu przyjdzie inwestor, który podpisze dokumenty, bo kibice patrzą na to przez pryzmat moich słów, które powiedziałem za wcześnie, gdy byłem przekonany o inwestycji Amerykanów. Ja jestem otwarty na to, żeby ŁKS ode mnie odpoczął. Ja podkreślam od jakiegoś czasu, że to nie jest tak, że ja tu muszę funkcjonować. Jednak chciałbym, żeby to co udało się zrealizować, było kontynuowane i żeby ten klub się dalej rozwijał. 

Ostatnie letnie okienko transferowe nie należało do udanych. Mimo to zarząd nie negował tych wyborów, wierząc w kompetencje dyrektora sportowego. 

– My jako właściciele nie będziemy wchodzili w kompetencje tych kluczowych ludzi, których zatrudniamy i którzy mają nasze wsparcie i zaufanie. Łatwo jest teraz ocenić piłkarzy przez pryzmat minionego sezonu, natomiast jest wiele przykładów, że ci zawodnicy w innym miejscu, w innym środowisku, radzą sobie dużo lepiej. Ja starałem się zbierać opinię od tych kluczowych ludzi, którzy za kwestie sportowe byli odpowiedzialni i patrzyliśmy również na środki, którymi dysponowaliśmy. 

Mateusz Kowalczyk, to zawodnik, który wciąż znajduje się na językach łódzkiej społeczności. Młody pomocnik świetnie prosperował w pierwszoligowym ŁKS-ie i wzbudził zaufanie wielu kibiców, którzy widzieli go z przeplatanką również na ekstraklasowych boiskach. Kowalczyk jednak nie zdecydował się na pozostanie w klubie i swoją przyszłość związał z duńskim Broendby.

– Rozmowy z Mateuszem Kowalczykiem prowadzone były na półtora roku przed i to wyobrażenie było takie, że zostaje na dłużej w ŁKS-ie, dodatkowo transferowaliśmy Kowalczyka, gdy miał jeszcze rok kontraktu. Gdy awansowaliśmy do ekstraklasy, to Mateusz w piątek powiedział dyrektorowi i trenerowi Moskalowi, że na 100% zostaje w Łodzi, dlatego też na ostatnim sparingu z Polonią Warszawa przed meczem z Legią, wyszedł w pierwszym garniturze, po czym w poniedziałek zmienił zdanie i oznajmił, że jednak chce odejść. Później zadziałały już mechanizmy rynkowe, czyli skoro miał inny plan na siebie, to klub robił wszystko, żeby jak najlepiej zmonetyzować tego zawodnika. Czy była to dla niego dobra decyzja czy zła, musimy jeszcze poczekać, bo dzisiaj wiemy jak się potoczyły jego losy, ale mamy nadzieję, że jeszcze przypomni się piłkarsko. 

Obecnie ŁKS nie ma oficjalnie ogłoszonego trenera, a budowę zespołu rozpoczął Robert Graf. Łódzka społeczność obawia się, że wybrani zawodnicy mogą nie odpowiadać nowemu trenerowi, jednak współwłaściciel Tomasz Salski, bazując na swoim doświadczeniu uważa, że dogłębne budowanie drużyny przez sztab szkoleniowy nie zawsze się sprawdza i obecnie dużą odpowiedzialność za to bierze osoba zarządzająca pionem sportowym. 

– Ja bazując na swoim ośmioletnim doświadczeniu zauważyłem, że drużyna powinna być budowana przez osobę odpowiedzialną za pion sportowy, osobę która ma perspektywę długiej pracy w klubie. Moim zdaniem nie sprawdza się scenariusz, gdy dogłębnie czeka się na decyzję sztabu czy trenera, czy ten zawodnik się przyda czy nie. Oczywiście te konsultacje powinny być, ale wyobrażenie piłkarzy, stylu gry i tego jak ma wyglądać ta drużyna, powinna być w rękach wiceprezesa w osobie Roberta. Ja na naszym spotkaniu podkreślałem, że on musi być przede wszystkim przekonany do tych zawodników, a trener i sztab, jako ludzie podwładni, muszą po prostu to wykonać. Jest mnóstwo spekulacji kto i po co ściągnął danego zawodnika, a to właśnie dlatego, że były te szeroko rozumiane konsultacje. Niektórzy zawodnicy w rundzie wiosennej w ogóle nie zaistnieli lub mieli dziesięciominutowy epizod, a pamiętam, że jeden z trenerów bronił jak niepodległości, żeby tego zawodnika ściągnąć. Dlatego z punktu widzenia właścicielskiego uważam, że kluczem w budowaniu drużyny jest osoba dyrektora. 

Wiemy już, że forBET nie będzie sponsorem Łódzkiego Klubu Sportowego w najbliższym sezonie. Klub ma rozpocząć współpracę z inną firmą bukmacherską, jednak głównym sponsorem strategicznym będzie firma Kramel. 

– Nie jest tajemnicą, że z jednej strony firma Dariusza Melona będzie sponsorem strategicznym, a  z drugiej strony jest objęcie przez niego pakietu określonej liczby akcji. My również jako współwłaściciele udzielamy pożyczek ŁKS-owi, takie są realia. Cały czas chcemy wierzyć, że to inwestycja. Te realia sezonu ekstraklasowego też pokazały, że musieliśmy uruchomić środki w formie pożyczki i w 1. Lidze też to pewnie będzie widoczne. W zeszłym roku podpisaliśmy trzyletnią umowę z r-golem i przez następne dwa sezony na pewno będą naszym partnerem technicznym.

Wielu zawodników, którym skończyły się kontrakty pożegnało się już z klubem, a kolejna grupa zawodników została wystawiona na listę transferową. Pozostało jednak przynajmniej trzech piłkarzy, którzy mają potencjał sprzedażowy, a spieniężenie ich podreperowałaby znacznie budżet klubu i dało możliwość nowego transferu gotówkowego. Patrząc przez pryzmat finansów, klub jest w lepszej sytuacji niż po poprzednim spadku.

– Po sezonie 2019/2020 tak na prawdę nie bardzo mieliśmy kogo spieniężyć. O ile dobrze pamiętam, to odeszło dwóch zawodników o wartościach dwustu tysięcy plus vat, bo taką mieli klauzulę i byli to Jan Grzesik i Jakub Wróbel. Później kolejnym zawodnikiem, którego transferowaliśmy w trakcie sezonu i to z niechęcią był Adam Ratajczyk. Wydaje mi się, że dzisiaj potencjał sprzedażowy jest dużo większy, ale ważne jest również to, że dzisiaj nie musimy. 

Jednym z zawodników, który również pożegnał się z klubem jest Engjell Hoti, który skorzystał z klauzuli uprawniającej do jednostronnego rozwiązania kontraktu po spadku z PKO BP Ekstraklasy.

– Hoti przyszedł zaraz na początku sezonu i tutaj posługując się doświadczeniem, które zdobyliśmy z zawodnikami, po których miało wspaniałomyślnie ustawiać się mnóstwo klubów po spadku, a zakończyło się sporami, zdecydowaliśmy się na taką klauzulę. Działa ona w dwie strony, więc my w przypadku tego zawodnika mieliśmy taką samą możliwość zapisaną. 

Kolejnym gorącym tematem jest bursa dla młodych zawodników oraz obiekty sportowe znajdujące się przy ul. Minerskiej. Wiele osób chciałoby, aby w najbliższej przerwie zimowej pojawił się tam balon, który ułatwiłby treningi wielu dzieciakom z Akademii i szkoły Gortata. 

– To co jest obok obiektów Mosiru, czyli tego naszego ośrodka treningowego, to była i jest moja prywatna inicjatywa. Ten balon, który tam był, czy boisko, z którego korzystają dzieciaki, to też jest moja prywatna inwestycja. Na dzień dzisiejszy zrobiliśmy tak i korzystamy z programów infrastrukturalnych, że złożyliśmy wniosek do Ministerstwa o budowę hali pneumatycznej. To jest jeden z wniosków i mam nadzieję, że będzie szybko rozpatrzony. Jest również inwestycja, w której jest wyłoniony wykonawca sztucznych boisk, czyli zmiany nawierzchni na boiskach Mosiru. Bodajże 26 czerwca, na miejskiej sesji budżetowej, mają być zwiększone środki. To też jest w oparciu o środki miejskie i z Ministerstwa Sportu, które są przyznane na wymianę tych dwóch sztucznych płyt, bo są dość mocno zużyte. Mam nadzieję, że uda się odpowiednio zsynchronizować te prace. Trzecią rzeczą, która też wiąże się z programem, który dopiero powstał przez ministra Mitrasa, czyli środki przeznaczane na akademie dla klubów z ekstraklasy i pierwszej ligi. Tutaj również wnioskowaliśmy o wsparcie i czekamy na efekty. Tak na prawdę trenerzy pierwszych drużyn nie do końca chcą z tego korzystać. Tych sytuacji pogodowych ekstremalnych jest w Polsce bardzo mało, a zawsze pierwsza drużyna wyjeżdża na obóz, więc w naszym przypadku my przez dwa tygodnie tego okresu jesteśmy w Turcji. Jeśli chodzi o bursę, to problem jest przede wszystkim z lokalizacją. Tak na prawdę nie mamy w lokalizacji szkoły miejsca, na którym mogłoby to powstać. Mamy kilka zapewnionych miejsc w bursie przy ulicy Drewnowskiej i dodatkowo klub wynajmuje mieszkania młodszym chłopakom, których skautujemy i transferujemy spoza województwa. 

W nadchodzącym sezonie zmienia się sponsor pierwszej i drugiej ligi, a także telewizja, która będzie udostępniać rozgrywane mecze, co może otworzyć drzwi u większej ilości potencjalnych sponsorów ŁKS-u.

– Jesteśmy w nowych realiach i musimy o tym powiedzieć, bo pierwszy raz od dawna jest zmiana sponsorów w pierwszej i drugiej lidze i co najważniejsze telewizji. Wiadomo, że mecze pierwszej ligi na Polsacie były meczami nie ogólnodostępnymi. Teraz TVP ma to robić w formie ogólnodostępnej i zwiększyć ilość pokazywanych meczów na poziomie pierwszej i drugiej ligi. Zobaczymy jak te realia medialne przełożą się na możliwości w pozyskiwaniu sponsorów, bo na pewno ta płaszczyzna do rozmów staje się troszeczkę szersza. 11 czerwca nasi marketingowcy jadą do Warszawy, do PZPN-u, aby uzyskać szereg informacji właśnie w tym zakresie. 

W grudniu został otwarty pierwszy oficjalny sklep Łódzkiego Klubu Sportowego. Niezagospodarowanego miejsca na stadionie jest jednak o wiele więcej, kibice z niecierpliwością czekają aż przy al. Unii otworzy się między innymi pub i restauracja, z której będą mogli korzystać sympatycy Reprezentacji Łodzi. 

– Jesteśmy zadowoleni z U2 ŁKS Store ponieważ niewiele klubowych sklepów stacjonarnych osiągają zyski, a nasz sklep je osiąga. Oczywiście każdy chciałby by były one o wiele większe, ale ten pierwszy podstawowy czynnik został spełniony. To też była wielka niewiedza, bo nie pamiętam czasów, żeby ŁKS miał swój sklep. Dzisiaj mamy sprawozdania i najważniejsze jest, że ten zysk został wypracowany. Jeśli chodzi o całą komercjalizację, to ja prosiłem, aby to miało miejsce w momencie, kiedy ten stadion został budowany. Mój głos nie został zrozumiany przez spółkę miejską i cały czas jesteśmy na etapie procesu. Dzisiaj o tyle jest to zaawansowane, że jeśli chodzi o powierzchnię od al. Unii, to jeden z potencjalnych najemców zaprosił już tutaj projektanta i firmę wykonawczą, która miałaby zaadaptować tę powierzchnię. Mówimy tu o całej powierzchni od al. Unii, z wyjątkiem tej części narożnej, która jest przewidziana pod pub, restaurację. Jeśli chodzi o gastronomię, są rozpoczęte dwa procesy, które są na etapie konsultacji budowlanych. W kwestii trybuny od strony parku, to miasto musi się określić, co chce w tej trybunie mieć, bo dochodzą do nas również głosy, że być może jeden z wydziałów miejskich zostanie tutaj przeniesiony, który by pozwolił na to, żeby wygeneruje się dużo większy ruch i ożywi tę strefę. Wracając do restauracji, nasze wyobrażenie jest takie, że powinna być to restauracja łączona z pubem i telewizorami, żeby było to miejsce dla kibiców ŁKS-u, którzy będą mogli oglądać nie tylko wyjazdowe mecze ŁKS-u, ale też inne piłkarskie. 

ŁKS jest jeden – wielosekcyjny, a poza piłką nożną biało-czerwono-białe barwy możemy oglądać również na meczach siatkówki, koszykówki i walking footballu. Każda z sekcji posiada swoją bazę kibiców i może liczyć na ich wsparcie, a jak wygląda współpraca między właścicielami?

– Jeśli chodzi o relacje między właścicielami, to są one bardzo rzadkie. Natomiast jeśli chodzi o relacje na płaszczyźnie marketingowej, to nasi ludzie są otwarci na szerokorozumianą współpracę. To nie jest coś, w co z fotela właścicielskiego będziemy ingerować i pozostawiamy to po prostu ich uwadze. Ja tylko zawsze będę chciał, żeby te relacje wynikały z oby dwóch stron. Jesteśmy świadomi, że my jesteśmy tu największą grupą, ale chciałbym, żeby w tych relacjach została zachowana pewna równomierność. 

Ostatnim tematem poruszonym na niedzielnym livie była prezentacja nowych zawodników i koszulek, której brakowało przed ostatnim rozpoczęciem sezonu. 

– Bardzo chcielibyśmy to zrobić. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby zagranie tutaj ostatniego sparingu przed ligą i zrobili prezentację zawodników, to by było idealne rozwiązanie. Natomiast musimy również pamiętać, że te boiska główne i hybrydowe są poddawane różnym renowacją i jest idea, żeby oprócz ŁKS-u były tutaj mecze pucharowe Dynama, bo okazuje się, że ŁKS był dobrym organizatorem i być może te mecze będą. Rozmowy prowadzone są przez prezesa Olszowego i pewnie w najbliższym czasie podzieli się tą sprawą ze społecznością. Chwilowo jesteśmy ograniczeni przez te elementy, żeby tak szeroko wyjść, ale oczekiwania nasze, jako kibiców, są w tym kierunku. 


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119