Piłka NożnaPKO BP Ekstraklasa

O Jagielloni słów kilka

W Wielką Sobotę w ramach 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego czeka nie lada wyzwanie. Ełkaesiacy na wyjeździe zmierzą się z rewelacją ligi i dość niespodziewanym liderem. W naszej stałej rubryce przedstawiamy sylwetkę Jagielloni Białystok.

O klubie

30 maja 1920 roku powstał Klub Sportowy Batalionu Zapasowego 42 Pułku Piechoty, który półtora roku później, bo 27 stycznia 1932 roku po połączeniu z KS Związku Młodzieży Wiejskiej zmienił nazwę na Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Nazwa wiązała się z historią miasta i regionu, których losy przeplatały się z dziejami dynastii Jagiellonów. Po wojnie, w czerwcu 1946 roku w nowej rzeczywistości zabrakło miejsca dla Jagielloni. Powodem był rodowód klubu, którego historia była nierozerwalnie związana z bolszewikami 1920 roku 42 Pułkiem Piechoty. Dopiero 26 stycznia 1957 roku z połączenia Budowlanych Białystok i Sparty Białystok klub został oficjalnie reaktywowany. Przywrócono ich dawne tradycje, przedwojenny herb i barwy. 

Na początku lat 70. zespół występował w klasie A i lidze okręgowej. Zmiany przyniósł dopiero nowy trener – Michał Urban, z którym piłkarze wyjechali na pierwsze zgrupowanie. Drużyna zaczęła nowocześniej trenować, a do ich kręgów dołączali młodzi zawodnicy (m.in późniejsi reprezentanci Polski juniorów). W 1971 zespół objął Grzegorz Bielatowicz, który sprowadził do klubu kilku utalentowanych piłkarzy z regionu północno-wschodniego. Wśród nich był Jerzy Zawiślan (w sezonie 1975/76 wicekról strzelców II ligi z 13 bramkami). Wzmocniony zespół zaczął odnosić sukcesy i piął się w futbolowej hierarchii coraz wyżej. W sezonie 1974/75 zespół po udanych barażach awansował do 2. Ligi. Na tym szczeblu białostoczanie występowali trzy sezony, bo w 1978 roku, zajmując przedostanie miejsce, zespół spadł do 3. Ligi, w której pozostał aż do 1982 roku. 

Po czterech latach gry na zapleczu ekstraklasy „Jaga” po raz pierwszy awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej. Runda jesienna nie była zbyt łaskawa dla białostoczan. Niedoświadczony zespół, zajmujący 14. miejsce w tabeli przejął Mirosław Mojsiuszko (asystent poprzedniego trenera, Janusza Wójcika). Na wiosnę Duma Podlasia wygrała wszystkie domowe mecze i zajmowała 8. miejsce w szczeblu. Rok później brali udział w Pucharze Polski, gdzie zostali pokonani przez Legię Warszawa. Po tej sytuacji zarząd klubu rozstał się z większością kluczowych zawodników, co znowu spowodowało spadek. Na dobre Jagiellonia zawitała do ekstraklasy w 2007 roku i jest w niej niezmiennie aż do dziś. W sezonie 2008/2009 trenerem „Jagi” został Michał Probierz, wybrany później trenerem stulecia. To za jego kadencji żółto-czerwoni osiągali najlepsze wyniki i w 2010 roku zdobyli Puchar i Superpuchar Polski. 

Trener

Adrian Siemieniec swoją trenerską karierę rozpoczął w 2014 roku w roli asystenta w Rozwój Katowice, od 2017 roku zaczął współpracować z Ireneuszem Mamrotem. Swoją wspólną przygodę trenerską zaczęli właśnie w Jagielloni, a później w Arce Gdynia. Przez krótki okres czasu dali się poznać również łódzkiej publiczności, gdzie razem prowadzili ŁKS w sezonie 2020/2021. Później Siemieniec z powrotem wrócił do Białegostoku i po dwóch latach jako asystent, zajął główne stanowisko zastępując Maćka Stolarczyka. Młody szkoleniowiec świetnie się odnalazł na tym stanowisku i Jaga jak na razie jest jednym z lepszych zespołów polskiej ekstraklasy. Nie przeszkodziło im nawet odejście króla strzelców, Marco Guala, który w czerwcu przeniósł się do Legii Warszawa, by triumfować w górze tabeli. Głównym zadaniem nowego trenera było odbudowanie mentalności drużyny, co zaowocowało w wyniki. 

Trener Adrian Siemieniec ma za sobą znakomity debiut w roli trenera Jagiellonii

Ostatni mecz

Ostatni mecz naszych sobotnich rywali to zwykła formalność. Jagiellonia grała na wyjeździe z Radomiakiem Radom i nie miała większych problemów z wygraniem tego spotkania. Strzelanie już w 5 minucie mógł rozpocząć Imaz, ale jego trafienie, podobnie jak próba Nene 20 minut później, została zatrzymana przez VAR i pozycję spaloną. Prawidłowo do siatki w 15 minucie trafił za to Mateusz Skrzypczak, a wynik w 73 minucie ustalił Kaan Caliskaner.

Transfery wychodzące

  • Miłosz Matysik (O – Áris Lemessoú)

Transfery przychodzące

  • Kaan Caliskaner (N – Braunschweiger TSV Eintracht 1895)
  • Jetmir Haliti (O – AIK (Solna))

Historia starć z Łódzkim Klubem Sportowym

Pierwszy pojedynek obu drużyn odbył się 25 września 1987 roku, wtedy faworytem był klub z al. Unii, jednak mecz zakończył się remisem. Był to historyczny zdobyty punkt Jagi na tym poziomie rozgrywek, gdyż pierwszy wyjazdowy. W bilansie spotkań przeciwko sobie ŁKS nie odstaje zbytnio od Jagielloni. Łodzianie mają tylko dwa wygrane mecze mniej i różnice czterech bramek. Najwyższe zwycięstwo Rycerzy Wiosny nad Jagiellończykami miało miejsce 30 lat temu, kiedy podopieczni Ryszarda Polaka pokonali zespół z Podlasia aż 5:0. Historię obu klubów łączy nie tylko wspólny trener, ale i wielu zawodników m.in Marcin Danielewicz, Mladen Kascelan i Łukasz Sekulski. Ostatnio serią trzech spotkań z rzędu mogła pochwalić się Jagiellonia, jednak w tym sezonie została ona przerwana.

Bilans meczów ligowych ŁKS Łódź – Jagiellonia Białystok

Mecze: 25

Wygrane ŁKS: 8

Remisy: 7

Wygrane Jagielloni: 10

Bramki: 26-22 na korzyść Jagielloni

Ostatnie spotkanie ŁKS-u z Jagiellonią

Ostatnie spotkanie ŁKS-u z Jagiellonią z całą pewnością nie było gratką dla kibiców z problemami kardiologicznymi. Cztery bramki, dwa rzuty karne, dwie czerwone kartki i remis wyrwany w końcówce podstawowego czasu gry. W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy ŁKS zremisował u siebie z Jagiellonią 2:2.

Statystyki

Jagiellonia, bardzo niespodziewanie, okazała się rewelacją sezonu i na jego półmetku plasuje się na pozycji lidera ekstraklasy. Z 25 rozegranych dotąd spotkań podopieczni Adriana Siemieńca wygrali 14, sześciokrotnie dzielili się z rywalami punktami, a 5 razy schodzili z boiska pokonani. Defensywa sobotnich gospodarzy nie należy do topowych. Aż siedem zespołów zdołało stracić mniej bramek niż lider, na drugim biegunie jest zaś ofensywa, która bezsprzecznie jest najlepszą w całej lidze.

W domowych starciach „Duma Podlasia” to istny potwór. 31 strzelonych bramek, 11 straconych i jedna, jedyna porażka na początku rundy wiosennej z Lechem Poznań. Powiedzieć, że przy Słonecznej stoi twierdza, to jak nie powiedzieć nic.

fot. Jagiellonia Białystok