Piłka NożnaPKO BP EkstraklasaWypowiedzi

Bartosz Szeliga: Ciąży na mnie duża odpowiedzialnośc

W piątek, podczas konferencji przedmeczowej wziął udział nowy kapitan Łódzkiego Klubu Sportowego – Bartosz Szeliga. Opowiedział o ciężkiej pracy, której efekty będzie można zobaczyć już w najbliższym meczu z Koroną Kielce.

O swojej nowej roli:

– Jest to dla mnie duże wyróżnienie. Bycie kapitanem tak wielkiego klubu jakim jest ŁKS, jest to spora nobilitacja. Podziękowałem drużynie za to, że wybrali mnie jako kapitana. Ciąży na mnie duża odpowiedzialność, żeby tę grupę zjednoczyć i razem z trenerem i sztabem szkoleniowym, próbujemy razem zebrać to wszystko w jedną całość. Wierzymy, że to co uda nam się wybudować w szatni, zostanie też przełożone na boisku. 

O tym, co zweryfikuje przygotowania do ligi:

– Zawsze weryfikuję mecz o stawkę. Możemy mówić tutaj, że jesteśmy świetnie przygotowani w szatni, że mamy super atmosferę. Przyjdzie pierwszy mecz i wtedy będzie rozstrzygnięcie, czy ta szatnia jest skonsolidowana. Uważam na ten moment, że tak. Zbudowaliśmy dobrą relację i nawet chłopcy, którzy poprzychodzili z zagranicy, nie znający naszej kultury i obyczajów. Powoli się do tego przekonują, przyzwyczajają. Dlatego uważam, że mamy fajną atmosferę w szatni. Teraz trzeba to przenieść na boisko. Wierzę, że pierwszy ten kamyczek będzie w Kielcach rzucony i potem pójdziemy na tej fali entuzjazmu i kolejne mecze będziemy rozgrywać jak najlepiej się da.

O pracy z psychologiem:

– Ogromne znaczenie będzie miało przygotowanie mentalne, do tego wszystkiego co się wydarzy, bo każdy mecz, w którym będziemy brali udział będzie dla nas mega istotny. Skupiamy się przede wszystkim na tym w Kielcach, bo od tego wszystko się zacznie. Mieliśmy sporo zajęć z panią Anią w Turcji, po przyjeździe tutaj również. Jest cały czas do naszej dyspozycji i kiedy mamy jakiś problem lub potrzebujemy z nią po prostu porozmawiać, możemy to zrobić. Uważam, że to jest coś, co pomaga. W ligach europejskich każdy z tego korzysta i to jest coś normalnego. Mam nadzieję, że u nas w Polsce też będzie to na porządku dziennym, bo czasami na prawdę warto zajrzeć do swojej głowy, odpowiedzieć na te wszystkie myśli, które tam krążą i wtedy jest zupełnie łatwiej. 

O planie na Koronę:

– To jest mecz. Grają dwie drużyny, które chcą wygrać. My zrobimy wszystko, żeby ten mecz wygrać, ale wiadomo, że to jest rywalizacja sportowa. Obydwie drużyny stają do zawodów, oby dwie chcą wygrać. My jesteśmy dobrze przygotowani do tej rundy pod względem mentalnym, fizycznym i piłkarskim. Wszystko co się wydarzy w poniedziałek będzie efektem tego, jak pracowaliśmy. Wierzę głęboko w to, że ten pot, ten wysiłek, który włożyliśmy i w okresie przygotowawczym tutaj w Polsce i w Turcji, przyniesie pozytywny skutek i w poniedziałek odniesiemy zwycięstwo. 

O inspirowaniu się swoimi poprzednikami:

– Mamy umówione spotkanie. Byłem tutaj przy Adamie, byłem przy Maćku Dąbrowskim, który również był kapitanem. Jeszcze wcześniej był Maks Rozwandowicz, więc na pewno od każdego coś dobrego wyciągnę, od każdego jakąś poradę wezmę, ale też chcę być kapitanem takim, jakim ja sobie gdzieś tam wymarzyłem, o którym zawsze myślałem, że bym był, takim liderem szatni. Przede wszystkim chcę pozostać takim samym człowiekiem jak byłem, bo w sumie to dlatego drużyna mnie wybrała, więc dlaczego miałbym się zmieniać.