Sporty Walki

Czwarte zwycięstwo „Czapli” z rzędu!

Po trzech wygranych w pierwszych rundach, „Czapla” stoczył jeden pojedynek na pełnym dystansie. W walce z dużo bardziej doświadczonym Piotrem Walawskim ełkaesiak pokazał się z bardzo dobrej strony, dzięki czemu odniósł czwarte zawodowe zwycięstwo z rzędu, tym razem dzięki decyzji sędziowskiej. 

Na początku walki nieco aktywniejszy był Walwaski, który szukał przede wszystkim niskich kopnięć i uderzeń. „Czapla” nie dawał jednak rywalowi pola na rozwiniecie swoich ataków, samemu wyprowadzają ciosy. Najaktywniejszym fragmentem pierwszej odsłony pojedynku był jednak klincz pod siatką. W lepszej pozycji był w nim ełkaesiak, który raz po raz rozbijał rywala. Jedno z kolan „Czapli” przypadkowo trafiło na kroczę rywala, przez co walka została na chwilę przerwana. Po wznowieniu obaj wojownicy dalej przebywali w klinczu, ale po jego rozerwaniu byliśmy świadkami ładnej wymiany stójkowej. Tutaj mocny okazał się „Czapla”, który jednym z podbródkowych posłał rywala na deski, ale nie zdołał go już dobić. Końcowa pierwszej rundy to mozolna walka graplingowa, bez wyraźnego wygranego.

Początek drugiej cześci pojedynku to stójkowa wymiana, w której optycznie więcej zyskał „Czapla”. I to na tyle, że jego rywal zmuszony był do ratowania się klinczem. Ten na chwile udało się zerwać, ale tuż po tym akcję pod siatką zainicjował ełkaesiak. Po chwili historia się powtórzyła – krotka wymiana stójkowa i przeniesienie walki pod siatkę. I do sygnału kończącego drugie pięć minut walki nic się już nie zmieniło.

Początek trzeciej, a zarazem ostatniej, odsłony walki nie przyniosł zmiany jej obrazu. Po wymianie w stójce, gdzie nieco więcej inicjatywy wykazywał „Czapla”, pojedynek przeniósł się w klincz. Tym razem jednak ełkaesiak był w stanie obalić rywala, zajmując pozycje z góry, co pozwoliło mu rozbijać Walawskiego. I już do końca tego pojedynku oglądaliśmy pokaz grapplingu, który nie przyniosł końca walki przed czasem.

O werdykcie zdecydowani więc sędziowie, którzy jednogłośnie wskazali na zwycięstwo „Czapli”!