Drugie zwycięstwo w sezonie! ŁKS – MKS Kalisz 3:0
Siatkarki Łódzkiego Klubu Sportowego wygrały w sobotę drugie spotkanie w tym sezonie TAURON Ligi. Ełkaesianki na własnym parkiecie ograły w trzech setach MKS Kalisz.
Za siatka.org:
Rezultat spotkania atakiem z jednej nogi rozpoczęła Anna Obiała. Chwilę później kapitan ŁKS-u dołożyła asa serwisowego, a po bloku Alagierskiej na Diete łodzianki prowadziły 6:2. Przy stanie 8:3 dla gospodyń poddenerwowany trener Michalczyk poprosił o czas. Błędom kaliszanek nie było końca. Powszechna niemoc dopadła także Joannę Sikorską. As serwisowy Zuzanny Góreckiej przelał czarę goryczy, a szkoleniowiec gościn ponownie przerwał grę (14:7). Pojedyncze akcje na konto MKS-u to za mało (17:10). W końcówce jeszcze Klaudia Alagierska oraz Anastazja Hryshchuk upolowały po asie, podwyższając prowadzenie swojej drużyny (21:12). Nawet dobre wejście Szumery nie było w stanie pomóc zespołowi z Kalisza, który przegrał – 13:25. Z końcem pierwszego seta boisko opuściła Maria Stenzel, która najpewniej doznała lekkiego stłuczenia.
W pierwszych minutach drugiego seta gra przyjezdnych wyglądała nieco lepiej, a spotkanie zaczęło obfitować w dłuższe wymiany. Aktywne były Sonia Kubacka i Wiktoria Szumera, które dokładały od siebie cenne punkty (6:4). Nagle kaliszanki ponownie stanęły w miejscu, co wykorzystały skuteczne w ofensywie przeciwniczki. Przy stanie 9:4 dla ŁKS-u trener Przemysław Michalczyk ponownie został zmuszony do wzięcia czasu. Koncertowej gry łodzianek nie był końca, a specjalistką od piłek sytuacyjnych okazała się Górecka, która brylowała także w polu serwisowym (14:6). Kolejna przerwa dla drużyny z Kalisza niewiele pomogła. W końcówce znakomity fragment gry zanotowała Lana Scuka,prowadząc gospodynie do kolejnej wysokiej wygranej – 12:25.
Początek trzeciego seta należał do wyrównanych, a po bloku Gabrieli Makarowskiej-Kulej kaliszanki prowadziły nawet 3:2. Chwilę później tempo gry ŁKS-u podkręciła Alagierska, lecz czujna w bloku Kubacka zatrzymała ofensywę łodzianek, oddalając widmo dużej przewagi gospodyń (5:6). Gra przyjezdnych falowała, niemniej i tak była to najlepsza część meczu w ich wykonaniu (8:12, 10:12). Po asie Soni Stefanikszkoleniowiec kaliszanek znów przerwał grę (15:12). Następnie atak Poli Nowackiej dał gościniom wyczekiwany remis (16:16), zmuszając Alessandro Chiappiniego do wzięcia czasu. Dobrze prezentowała się także Marta Pol, a w ataku przebudziła się Sikorska. Wyrównana końcówka przesądziła o losach spotkania, a decydujący cios przyjezdnym zadała Anastazja Hryshchuk – 25:22.
MVP: Zuzanna Górecka
ŁKS Commercecon Łódź – Energa MKS Kalisz 3:0
(25:13, 25:12, 25:22)
fot. ŁKS Commercecon Łódź
