Tomasz Salski o przejęciu klubu przez Platków: Liczę, że stanie się to w sierpniu
Trwa saga związana z przejęciem Łódzkiego Klubu Sportowego przez amerykańską rodzinę Platków. Wydaje się, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu końcowi, o czym szerzej opowiedział Tomasz Salski w programie „Ekstraklasa po godzinach” na antenie Canal+ Sport.
Zdaniem właściciela klubu z al. Unii wszystko powinno sfinalizować się w tym miesiącu i obie strony podpiszą wiążące umowy. Tomasz Salski ma zostać w klubie i pełnić role reprezentatywną, ale także uczestniczyć bezpośrednio w zarządzaniu klubem.
– Wydaje mi się, że jesteśmy bardzo blisko finalizacji, bo wstrzymują nas sprawy prawne. Niedawno udało nam się podnieść kapitał i łódzki KRS po kilku miesiącach go zarejestrował. Wiąże się to z tym, że musimy zdeponować kolejne akcje, kolejnej serii w domu maklerskim. Jak większość spółek rozliczamy się nie od stycznia do grudnia, tylko od lipca do 30 czerwca. Chcemy zakończyć rok i przedstawić nowemu inwestorowi zamknięte księgi. Czyli bilans zysków i strat. Tak żebyśmy byli kompletni, ale to wymaga czasu, bo ciężko jest zrobić bilans po pierwszym miesiącu zakończenia roku obrachunkowego. To wymaga trochę czasu i pracy. Liczę, że sierpień będzie miesiącem, który zakończy to z powodzeniem i podpisaniem sądnych umów. To, że Platkowie chcą żebym został, jest z jednej strony miłe, z drugiej strony wiąże się cały czas z odpowiedzialnością. Tutaj na tej kanwie, praktycznie doszliśmy do porozumienia. Czyli kwestie reprezentacyjne klubu, ale i również kwestie związane z bezpośrednim wpływem na częściowe zarządzanie. Jestem przekonany, że osoba, która będzie miała pakiet większościowy, będzie chciała mieć decydujący głos i zapewne odpowiedzialność za swoje decyzje – powiedział Salski.
Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport
