Piłka NożnaRezerwy

Rezerwy wygrywają po raz szósty! Ceramika – ŁKS II 0:7

Po bardzo jednostronnym meczu, rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego odniosły szóste zwycięstwo w tym sezonie IV ligi. Tym razem pod łódzkim walcem znalazła się Ceramika Opoczno, którą ełkaesiacy bez najmniejszych problemów rozbili.

W awizowanym składem na ten mecz pojawił się Tadej Vidmajer. Słoweniec nie pojawił się jednak na przedmeczowej rozgrzewce, ani na rozruchu w przerwie spotkania, za to aż do wejścia na boisko rozgrzewał się w trakcie gry.
Ten przypadek nie umknął czujnemu oku Krzysztofa Przytuły, który bacznie przyglądał się grze ełkaesiaków w środowym spotkaniu.

Tuż z pierwszym gwizdkiem sędziego, aura nad Opocznem dużo bardziej pomagała w grze. Przestało bowiem padać, jednak boisko w dalszym ciągu było mokre. To nie przeszkodziło ełkaesiakom w rozpoczęciu ataków. Już w 4 minucie gry swoją okazję na bramkę miał Jakub Romanowicz. Pomocnik pomylił się jednak i z 16. metra posłał piłkę nad bramką Ceramiki. Pięć minut później było już 1:0.

W 9 minucie gry, wewnątrz pola karnego Ceramiki dobrze odnalazł się Guima, który wślizgiem wykorzystał mocną wrzutkę Oskara Koprowskiego. Warto zaznaczyć, że Portugalczyk nie miał w tej akcji najłatwiejszego zadania, gdyż piłka wręcz ślizgała się po boisku.

W pierwszych minutach meczu bez dwóch zdań dominowali piłkarze ŁKS-u. Gospodarze nie byli w stanie wyjść za linę środkową boiska, a ich ataki od razu były tłamszone przez ełkaesiaków.

Potwierdzeniem kontroli nad spotkaniem była bramką, którą w 23 minucie zdobył Guima. Pomocnik ŁKS-u podszedł do rzutu wolnego ustawionego na skraju pola karnego i mocnym, a zarazem precyzyjnym, strzałem po długim słupku „zdjął pajęczynę” z narożnika bramki Ceramiki. Chwilę później Guima zaliczył hat-tricka. Tym razem Portugalczyk wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Jakubie Pieli.

Raz Piela robi karnego, raz strzela bramkę. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Jakub Piela podwyższył prowadzenie ŁKS-u. Początek tej akcji należał jednak do Jakuba Romanowicza, który po ograniu jednego z obrońców Ceramiki przy linii bocznej, wyłożył piłkę na pustą bramkę wprost pod nogi swojego kolegi.

Strzegący w tym meczu bramki ŁKS-u Aleksander Bobek po raz pierwszy musiał ruszyć się między słupkami dopiero w 44 minucie gry.  Strzał jednego z zawodników gospodarzy nie był jednak mocny, dzięki czemu młody golkiper nie musiał się zbytnio wysilać.

Pierwsza połowa zakończyła się pełną dominacją ŁKS-u, czego udowodnieniem były cztery zdobyte bramki. Duży plus po pierwszej części gry należy postawić przy nazwiskach Guimaraes, Romanowicz oraz Koprowski.

W drugiej połowie piłkarze ŁKS-u nawet nie myśleli o zatrzymaniu się. Idealnym potwierdzeniem tej tezy jest, niejednokrotnie chwalony już, Guima, który opórcz trzech bramek, dołożył od siebie nieustępliwość, dojrzałość boiskową i zwyczajne bieganie za piłką między jednym, a drugim polem karnym.

Nieco ponad 10 minut po wznowieniu gry, ŁKS przybił ze swoimi rywalami „piątkę”. Krótko rozegrany rzut wolny, Guima na wypuszczenie do Koprowskiego, a ten na pustą bramkę do Ślęzaka. Kapitan rezerw nie mógł w tej sytuacji chybić i podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

Pogrom – tak w jednym słowie można opisać ten mecz. Ceramika nie zdążyła się otrząsnąć po piątej bramce, a piłka po raz kolejny zatrzepotała w siatce. Znakomicie rozprowadzona kontra Tomasza Góreckiego oraz Artura Sójki wyprowadziła Dariusza Gmosińskiego na sam na sam z pustą bramką, co pozwoliło mu jeszcze bardziej podwyższyć wynik spotkania.

Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Tomasz Górecki dobił Ceramikę strzałem z dystansu. Był to ostatni gol ełkaesiaków, a zarazem ostatni akord tego meczu.

Po tym jednostronnym spotkaniu rezerwy ŁKS-u wciąż plasują się na pierwszym miejscu ligowej tabeli i coraz śmielej mogą spoglądać w kierunku trzeciej ligi!

Ceramika Opoczno – ŁKS II Łódź 0:7 (0:4)
Bramki: Guima 9′, 23′, 32′ (k), Piela 42′, Ślęzak 56′, Gmosiński 67′, Górecki 90+’

ŁKS II Łódź: Bobek – Bąkowicz, Ślęzak (K), Lorenc (68′ Vidmajer), Koprowski – Sójka, Guima (68′ Lebkuchen), Lipień (60′ Czypicki) – Piela (60′ Górecki), Romanowicz (73′ Karlikowski) – Gmosiński (68′ Tazbir)