Janusz Niedźwiedź: Walki nie zabraknie
Cała Polska czekała na derby Łodzi w ekstraklasie. Po jedenastu latach starcie dwóch łódzkich drużyn wraca na najwyższy poziom. Podczas konferencji prasowej, trener rywali, Janusz Niedźwiedź odpowiedział na pytania dotyczące nadchodzącego meczu.
Derby Łodzi to wielka presja nie tylko dla kibiców obu klubów, ale także dla zawodników i sztabu szkoleniowego.
– To jest w futbolu normalne, że mecze elektryzują kibiców i nas, trenerów. Jest to spotkanie derbowe, interesujące dla całej Polski. Mieliśmy już derby w I lidze, teraz mamy w Ekstraklasie. Trzeba cieszyć się takimi meczami. Zawsze w futbolu liczy się wynik.
Przed meczem trwają również analizy o przeciwniku.
– Wszystkiego się spodziewamy. ŁKS może wyjść różnie, myślę, że będą chcieli ruszyć na nas wysoko i będziemy na to przygotowani. Również na to, gdy będą chcieli poczekać, wszystkie scenariusze bierzemy pod uwagę. Musimy być gotowi na każde działania przeciwnika. Spodziewam się spotkania energetycznego, oba zespoły chcą operować piłką, walki nie zabraknie, ale piłkarskich elementów też powinno być sporo.
RTS jest już drugi sezon w PKO BP Ekstraklasie, być może ma dzięki temu większe doświadczenie gry w najwyższej lidze, ŁKS to beniaminek. Drużynie Kazimierza Moskala ambicji nie brakuje, a nadchodzące spotkanie na pewno będzie pełne emocji.
– Wierzę, że będziemy zespołem dojrzalszym, jeśli chodzi o poziom Ekstraklasy. Mamy jeden sezon za sobą. ŁKS jako beniaminek wchodzi na euforii, na tym bazują. Liczę na większe doświadczenie, że będziemy ich przewyższać w pewnych elementach. Wszystko może być decydujące, trzeba dyscypliny. Musimy być pełni mobilizacji i koncentracji, nie tylko przez 60 minut. Każdy element może zdecydować o wygranej, w każdym elemencie trzeba być dobrze przygotowanym.
Choć początki Łódzkiego Klubu Sportowego w ekstraklasie nie były łatwe, to przyszedł czas na przełamanie. Rycerze Wiosny po ostatniej wygranej z Koroną Kielce są żądni…. punktów 😉
– W każdym meczu w drużynie przeciwnika były pozytywy i negatywy. W meczu z Legią gospodarze mieli przewagę, ale ŁKS miał szansę na 1:1 i kto wie, jakby się to potoczyło. To jest futbol, jak ma się szansę, to trzeba ją wykorzystać. Widzimy też słabsze strony, trener Moskal też to widział, stąd zmiana w ostatnim meczu dwóch stoperów.
Źródło: widzewtomy.net
