Jak wygląda sytuacja z nowymi kontraktami piłkarzy ŁKS?

Styczeń to intensywny czas transferowy. Nowe umowy podpisywane są nie tylko z zawodnikami, którzy dołączają do nowych klubów, ale także z takimi, którym w ciągu pół roku kończą się kontrakty. W ŁKS-ie jest spora grupa piłkarzy, których umowy wygasają z końcem czerwca. O to jaki jest stopień zaawansowania tych rozmów zapytaliśmy dyrektora sportowego ŁKS-u.

Grupa zawodników Łódzkiego Klubu Sportowego, którym wraz z końcem sezonu wygasają kontrakty jest całkiem spora. Znajdują się w niej m.in. Kamil Dankowski, Michał Trąbka, Bartosz Szeliga czy Adam Marciniak. Rozmowy w sprawie nowych umów ruszyły już jakiś czas temu, jednak do dzisiaj klub nie poinformował o przedłużeniu żadnej z nich.

O sprawę nowych kontraktów zapytaliśmy więc Janusza Dziedzica – dyrektora sportowego Łódzkiego Klubu Sportowego. 

– Rozmawiamy z zawodnikami, którym kończą się kontrakty. Te rozmowy przebiegają bardzo indywidualnie, są na różnych etapach, natomiast zależy nam, aby utrzymać ten zespół i jego siłę w formule jaka była w poprzedniej rundzie. Zobaczymy co z tego wyniknie, wierzę że uda nam się osiągnąć porozumienie i klub, zespół nie ucierpi na swojej sile – zapewnił Janusz Dziedzic.

Nie jest także tajemnicą, że zgodnie z „prawem bosmana” zawodnik, którego kontrakt wygasa w ciągu najbliższych sześciu miesięcy może negocjować umowę z innym klubem. Medialne pogłoski mówiły w ostatnim czasie m.in. o dużym zainteresowaniu Jagielloni Białystok usługami Michała Trąbki.

Pewne jest jednak to, że każdy z zawodników ŁKS-u, jeżeli nie odejdzie z klubu zimą, spędzi w nim nadchodzącą rundę. A co jeżeli w tym czasie zwiąże się już z innym klubem?

– Zawodnicy mają takie prawo i mnie to osobiście nie dziwi, że będąc w takim klubie jak ŁKS, który jest dużym klubem i klubem, który coś znaczy, po dobrej rundzie wiele klubów patrzy na ŁKS, patrzy jaka jest gra, kto w tym ŁKS-ie gra i te wyniki dobre robi. Mnie to nie dziwi oczywiście, że jest zainteresowanie piłkarzami ŁKS-u. Co do konkretów – ja nie mam takich informacji. Nikt z klubów oficjalnie nie zgłosił się po żadnego naszego zawodnika, nie ma na stole żadnej oferty – zakończył ten temat dyrektor sportowy „Rycerzy Wiosny”.

fot. ŁKS Łódź