Hiszpańska precyzja. ŁKS Łódź – Stał Rzeszów 1:0
Drużyna trenera Grzegorza Szoki znów zagrała do końca. W 14. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze ŁKS-u wygrali 1:0 ze Stalą Rzeszów po golu Andreu Arasy w ostatniej minucie.
za: lkslodz.pl
W pierwszej połowie niedzielnych zawodów ŁKS stworzył dwie dobre okazje do zdobycia gola. Po niemrawym początku, kiedy to goście nieco częściej zapędzali się w okolice szesnastki rywala, udało się zaskoczyć Stal w 28. minucie – Andreu Arasa popisał się świetnym podaniem do Lenarda Szczygła, ten ubiegł obrońcę i popędził na bramkę, lecz naciskany przez defensora nie zdołał oddać celnego strzału. Sytuacja powtórzyła się pięć minut później, gdy po dośrodkowaniu Juliana Keiblingera młody napastnik ŁKS nie opanował piłki.
Co prawda w końcówce goście odgryźli się groźnym uderzeniem z kilkunastu metrów autorstwa Aleksandra Buksy, z którym świetnie poradził sobie Damian Węglarz, ale ostatnie słowo mogło jeszcze przed przerwą należeć do ełkaesiaków, którzy po najskładniejszej w pierwszej połowie akcji w swoim wykonaniu, umieścili futbolówkę w siatce (odbitą przez Marka Kozioła po strzale Andreu Arasy piłkę dobił Sebastian Rudol) i tylko szkoda, że obrońca ŁKS-u zdaniem sędziego znajdował się na spalonym.
Gospodarze byli bliscy szczęścia także na początku drugiej połowy – dwukrotnie po dośrodkowaniach Juliana Keiblingera i uderzaniach Andreu Arasy (najpierw z ostrego kąta, w dodatku wślizgiem i tutaj świetnie interweniował bramkarz, a chwilę po tym, gdy strzelił głową nad poprzeczką). Zaraz po tym trener Grzegorz Szoka wzmocnił siłę ataku wprowadzając do gry Fabiana Piaseckiego, a ten już w pierwszej akcji świetnie znalazł Hiszpana, jednak i tym razem zabrakło precyzji. Tak jak rezerwowemu napastnikowi w trzech innych sytuacjach i jego kolegom w kolejnych (goście też mieli swoją szansę w końcówce).
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem podopieczni trenera Grzegorza Szoki znów udowodnili, że grają do końca. W 90. minucie Krzysztof Fałowski przejął piłkę na własnej połowie, potem popisał się świetnym dryblingiem, a na końcu doskonałym prostopadłym podaniem do Andreu Arasy, który w sytuacji oko w oko z golkiperem efektowną podcinką zapewnił ŁKS-owi komplet punktów
ŁKS wygrał ze Stalą Rzeszów 1:0. W następnej kolejce, już po przerwie reprezentacyjnej, ełkaesiacy zagrają na wyjeździe z Miedzią Legnica.
14. kolejka Betclic 1. Ligi | ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 1:0 (0:0)
- Bramka: 1:0 Andreu Arasa (90)
- Żółte kartki: Rudol, Szczygieł, Kaput (ŁKS), Kaczor, Kukułka, Pukała, Wiśniowski. (Stal)
- Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice)
- Widzów: 4537
Składy:
- ŁKS: Damian Węglarz – Julian Keiblinger, Sebastian Rudol (46, Krzysztof Fałowski), Artur Craciun, Bartosz Farbiszewski, Szymon Karasiński (58, Dominijk Sokół), Michał Kaput, Mateusz Wysokiński (58, Fabian Piasecki), Koki Hinokio (78, Igor Strzałek), Lenard Szczygieł (84, Kacper Nowakowski), Andreu Arasa. Trener: Grzegorz Szoka.
- Stal: Marek Kozioł – Marco Thiede, Marcin Kaczor, Władisław Krasowskij, Ksawery Kukułka, Szymon Pukała (78, Emanuel Wiśniowski), Mateusz Lenart, Wojciech Brzęk (65, Oliwier Madej), Marcin Listkowski, Marvin Rittmuller (46, Amine Naifi), Aleksander Buksa (65, Szymon Salomon). Trener: Marek Zub.
