Piłka NożnaTransfery

Doświadczony ligowiec i specjalista od gry w powietrzu. Sylwetka Marcina Flisa

W poprzednim tygodniu, nowym zawodnikiem Łódzkiego Klubu Sportowego został Marcin Flis. Środkowy obrońca wzmocnił zespół biało-czerwono-białych, przed startem sezonu w PKO BP Ekstraklasie. W naszej stałej rubryce przedstawiamy sylwetkę nowego ełkaesiaka. Porozmawialiśmy z kibicami, którzy w ostatnich latach przyglądali się karierze zawodnika, w Bełchatowie i Mielcu.

Naszymi rozmówcami byli Bartłomiej Domin, były redaktor portalu kibicowskiego GKS-u Bełchatów, gks.net.pl, a także Marcin, znany na Twitterze jako Veynev, który tworzy na Twitterze pokoje dla sympatyków Stali Mielec.

Początki 

Marcin Flis urodził się w 10 lutego 1994 roku, w małym lubelskim miasteczku, Bychawa. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Stoku Zakrzówek, a następnie przez kilka sezonów występował w juniorach Sygnału Lublin. W 2010 roku przeniósł się na jedną rundę do młodzieżowego zespołu Ruchu Chorzów. Wiosną 2011 roku trafił do GKS-u Bełchatów, gdzie jego kariera nabrała tempa. W ekipie „Brunatnych” zadebiutował w Ekstraklasie. W Bełchatowie spędził pięć lat. 

GKS Bełchatów – to tam wypłynął na szerokie wody

Trafił do GKS Bełchatów jako 17 latek, z którym wiązano duże nadzieje. Po niespełna 2,5 roku, gry w juniorach i rezerwach, zadebiutował w pierwszym zespole „Brunatnych” w ekstraklasie (19 maja 2013, starcie domowe z Zagłebiem Lubin). Po spadku zespołu do I ligi, Flis był przez sporą część sezonu podstawowym lewym obrońcą GKS. Kolejne rozgrywki były nieudane dla defensora, podobnie jak dla całego klubu, bo po roku Bełchatów pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową i do dziś do niej nie wrócił. Kibice „Brunatnych” zapytani przez nas, o tamten sezon w wykonaniu Flisa, przywołują rzut karny niewykorzystany przez zawodnika w 90. minucie meczu z Ruchem Chorzów, przy stanie 0:1 dla „Niebieskich”, a także jego nieforunną wypowiedź w mediach. Jesienią 2015 roku był głównie podstawowym zawodnikiem GKS i zapracował na transfer do Piasta Gliwice. 

Marcin Flis w GKS Bełchatów – fot. PAP

– Marcin Flis to przede wszystkim zawodnik, co do którego w Bełchatowie były ogromne nadzieje. To zawodnik ze złotego rocznika 94, w którym między innymi grali: Seweryn Michalski, Łukasz Wroński czy młodszy o rok Damian Szymański. Z tych wymienionych zawodników, początkowo jego akcje stały najniżej, w Bełchatowie nie pokazał chyba pełni swojego potencjału. Na pewno jest to piłkarz uniwersalny i wielowymiarowy. Zadebiutował w Ekstraklasie, na prawej obronie w wieku 18 lat, a jest graczem lewonożnym. Następnie był rzucany między stoperem, a lewą obroną, natomiast przygodę w Bełchatowie kończył, grając na środku pomocy – opowiada nam Bartłomiej Domin.

Największy atut? Gra głową!

29-latek wyróżnia się na tle całej ligi w grze głową. Wygrywa większość pojedynków powietrznych z rywalami, choć nie jest bardzo wysoki jak na środkowego obrońcę (185 cm wzrostu). Flis jest graczem lewonożnym i swoją przygodę w seniorskim futbolu, rozpoczynał od gry na lewej obronie, potem został przekwalifikowany na środkowego obrońcę, gdzie występuje do dziś. Zdarzało mu się też występować na prawej stronie defensywy, czy w środku pomocy. 

Flis to bardzo dobry lewonożny stoper do gry trójka obrońców po lewej stronie. Czołówka ligi na tej pozycji, jeśli chodzi o grę głową, nawet Raków Częstochowa, jakiś czas temu się nim interesował. Jest bardzo dobry przy stałych fragmentach gry. Czasem próbuje strzelać z dystansu z nieprzygotowanych pozycji, „pałuje” na alibi, ale jest też dobry w kontakcie z rywalem, nieźle się ustawia. Charakter walczaka, dobry kondycyjnie. Za to po paru przegranych i hejtach z trybun Flis potrafi się zagotować i ciężko znosi krytykę. Ale generalnie uważam, że będzie to wzmocnienie Łódzkiego Klubu Sportowego – scharakteryzował nam Flisa, Veynev.

Marcin Flis w barwach GKS Bełchatów, fot. East News

– Dał się zapamiętać w Bełchatowie na pewno z dobrej techniki użytkowej, bardzo fajnie ułożonej nogi, zadziorności i dobrej organizacji taktycznej. Myślę, że jego minusem może być szybkość, przez co lepiej odnalazł się na stoperze niż na boku obrony czy w środku pola, dodatkowo pamiętam, że kiedy grał, zdarzały mu się jakieś pojedyncze błędy. Trzeba jednak pamiętać, że jest to gracz, który wchodził do seniorskiej ekipy „Brunatnych” w wieku 18 lat, więc miał ten margines błędu. Myślę, że dopiero w Sandecji odnalazł się na tyle, by stać się filarem drużyny, a jego ostatnie sezony w Mielcu potwierdziły jak jakościowy i wszechstronny jest to zawodnik, który daje duży komfort trenerowi, obsadzając kilka pozycji na boisku. Jeśli miałbym go porównać do jakiegoś zawodnika ŁKS-u to mi przypomina trochę Nacho, obaj nie odpuszczają, dobrze grają głową i są w stanie dobrze napędzić akcję od tyłu. Oczywiście Flis w Stali Mielec grał w trójce w obronie, ale jak wspominałem, jest to gracz uniwersalny, który ma bardzo dobre parametry do tego, by dobrze grać na kilku pozycjach, więc jestem pewien, że występami w ŁKS-ie potwierdzi swoje wysokie umiejętności – dodał Domin.

Piast Gliwice i GKS Katowice

Po dobrej rundzie jesiennej sezonu 2015/16 w barwach GKS Bełchatow w I lidze, Flis przeniósł się do ekstraklasowego Piasta Gliwice. Klub ze Śląska od razu wypożyczył obrońcę do pierwszoligowego GKS Katowice, gdzie miał przez rundę wiosenną się ogrywać, aby od nowego sezonu powalczyć o miejsce w składzie, w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po półrocznym pobycie na Bukowej (8 występów) wrócił do Piasta. Tam kariery jednak nie zrobił. Zadebiutował w lipcu 2016 roku w meczu eliminacji do Ligi Europy z IFK Göteborg. Po tym spotkaniu nie zanotował żadnego występu w zespole, przez osiem miesięcy. Wskoczył do składu na cztery spotkania na przełomie marca i kwietnia 2017 roku. Swoją przygodę w Gliwicach zakończył z pięcioma występami i zimą 2018 roku postanowił odbudować się na Lubelszczyźnie, w drużynie Górnika Łęczna. 

Marcin Flis w barwach Piasta Gliwice, fot. Piast Gliwice

Potrafi odnaleźć się w polu karnym rywala

Flis w swojej seniorskiej karierze zdobył osiem bramek. Obrońca niejednokrotnie pokazał, że potrafi odnaleźć się w polu karnym rywala i oddać groźny strzał na bramkę. Tak jak wspomnieliśmy, 29-latek jest bardzo aktywny we własnym polu karnym, ale często też dociera do niego piłka w ofensywie, gdy jego zespół wykonuje stały fragment gry. Od czasu do czasu, zdarzyło mu się też zdobyć bramkę z dystanu. Co prawda, w poprzednim sezonie nie trafił do siatki rywali, jednak wierzymy, że w Łodzi pomoże zespołowi także w ofensywie. Na filmiku poniżej przedstawiamy wszystkie trafienia nowego zawodnika ŁKS w karierze. 

Górnik Łęczna i Sandecja Nowy Sącz

Po nieudanej przygodzie w ekstraklasowym Piaście Gliwice, Flis trafił na pół roku do Górnika Łęczna, gdzie grywał głównie na lewej obronie. Wystąpił w 10 meczach ligowych, po czym zdecydował się na transfer do Sandecji Nowy Sącz. Przez dwa kolejne sezony Marcin był ważnym zawodnikiem „Sączersów”. Miał tylko jeden moment gdzie był rezerwowym (październik-grudzień 2018), a tak to przeważnie występował w wyjściowym składzie. Dobra gra na zapleczu ekstraklasy, zaprocentowała transferem do beniaminka, Stali Mielec. Łącznie w drużynie z Nowego Sącza rozegrał 58 spotkań, w których zdobył dwa gole i zaliczył dwie asysty. 

Marcin Flis w barwach Sandecji, fot. Sandecja Nowy Sącz

Solidny ekstraklasowy ligowiec

Marcin Flis ma na swoim koncie równe 200 występów w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce. W Ekstraklasie rozegrał jak dotąd 97 meczów i niebawem w barwach ŁKS, powinien przekroczyć granicę 100 występów. W I lidze zanotował 103 spotkania. Były gracz GKS-u Bełchatów jest bardzo doświadczonym graczem i jego gra ma pomóc biało-czerwono-białym w utrzymaniu na kolejny sezon w PKO BP Ekstraklasie. 

Podstawowy stoper Stali Mielec w ostatnich trzech sezonach

Po dobrych występach na pierwszoligowych boiskach, Flis wrócił do Ekstraklasy i podpisał kontrakt ze Stalą Mielec. W tym klubie występował przez trzy lata, w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obrońca zagrał w 81 meczach ligowych mielczan, na 91 możliwych. Raz przydarzyła mu się kontuzja i kilkukrotnie pauzował za kartki. Był podporą Stali, która potrafiła utrzymać się w PKO BP Ekstraklasie przez trzy sezony. Przed startem rozgrywek 2022/23 chciał spróbować swoich sił za granicą, ale ostatecznie nie udało mu się znaleźć klubu i wrócił do Mielca, już w trakcie trwania sezonu.

Marcin Flis w barwach Stali Mielec, fot. Getty Images

– Przyszedł do Stali Mielec zaraz po awansie do Ekstraklasy w 2020 roku. Początkowo był próbowany na prawej stronie defensywy, ale nie radził sobie tam zbyt dobrze. Trener Leszek Ojrzyński przestawił go na lewego obrońcę/ wahadłowego i tam wyglądał solidnie. W końcówce sezonu 2020/21 zdobył bardzo ważną bramkę z Pogonią Szczecin na wagę trzech punktów, która mocno przyczyniła się do wywalczenia utrzymania. W kolejnym sezonie zdobył parę bramek i zanotował parę asyst i był ważnym zawodnikiem. Ubiegły sezon miał nieco słabszy, ale też może była to kwestia tego, że urodziło mu się dziecko i mógł być czasem myślami poza boiskiem – opowiada Veynev, o czasie Flisa w Mielcu.

Młodzieżowy reprezentant Polski

Nowy obrońca „Rycerzy Wiosny” w przeszłości występował w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Zaliczył 10 wystepów w kadrach U-17, U-18, U-19 i U-20. Jego kolegami z szatni w reprezentacji byli m.in. Piotr Zieliński, Tomasz Kędziora, Arkadiusz Milik, a także ełkaesiacy Kamil Dankowski i Bartosz Biel. 

Łódź jest mu bliska

Flis długo nie zastanawiał się nad ofertą Łódzkiego Klubu Sportowego. Jego rodzina jest związana z Łodzią i był to prosty wybór, o czym wspominał w wywiadzie dla ŁKS TV. 

– ŁKS i miasto jest mi dobrze znane. Często ja, czy moja rodzina tutaj przebywa. Jak dostałem ofertę i był sygnał, że jest tutaj możliwość grania, to byłem bardzo otwarty na to, bo moja rodzina od strony żony pochodzi spod Łodzi. Tutaj mamy też grono znajomych. Żona tu studiowała, więc na pewno bardzo dobrze się czuje w tym mieście. Jeżeli rodzina będzie się tutaj dobrze czuła, to ja też się będę bardzo dobrze czuł. Mam też małą córeczkę, która się urodziła w Łodzi dwa miesiące temu, więc coś mnie tutaj ciągnie. Myślę, że to będzie fajna przygoda – powiedział.

Rodzina Flisów, fot. Instagram żony piłkarza ŁKS

Źródło filmów: Ekstraklasa TV, Sandecja TV, Górnik Łęczna TV
Foto: ŁKS Łódź


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119