Dariusz Melon: Traktujemy ten projekt długofalowo
Kolejną osobą, która brała udział w piątkowej konferencji był współwłaściciel Łódzkiego Klubu Sportowego. Dariusz Melon przedstawił nowego wiceprezesa ds. sportowych i opowiedział o powiększeniu swoich akcji.
O objęciu kolejnych akcji i nowym wiceprezesie:
– Podjąłem decyzję o objęciu nowej emisji akcji w jednym celu. Cały czas mamy na myśli budowę ŁKS-u, budowę tego klubu, czyli pewien plan, który pozwoli nam bezpiecznie funkcjonować w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wiemy jak wygląda sytuacja i jakie wiążą się z tym konsekwencje. Patrzymy już do przodu. Jesteśmy jeszcze w Ekstraklasie, mamy jeszcze dwanaście meczów i mogę obiecać kibicom, że na pewno będziemy w tych meczach walczyć i nie będzie żadnego odpuszczania. Natomiast patrzymy również na to co będzie w przyszłości i dlatego z dniem dzisiejszym rozpoczynamy już proces budowy i przygotowań do naszego dalszego bytu. W związku z powyższym pewne bezpieczeństwo finansowe jest podstawą. Możemy tu zatrudniać wiceprezesa i różne osoby, natomiast bez jasnej sytuacji finansowej niczego nie zrobimy. W grudniu mówiliśmy, że jednym z elementów umowy inwestycyjnej, którą zawarłem z Tomaszem Salskim, to wskazanie członka do rady nadzorczej. To odbyło się w styczniu, pan Arkadiusz Gerwel, mój prawnik zasilił naszą radę nadzorczą i myślę, że to dobra informacja. Druga kwestia, to wskazanie członka zarządu wiceprezesa. Praktycznie od przyjścia do klubu, wspólnie z panem Tomaszem i prezesem Olszowym robiliśmy rozeznanie, gdzie panuje największe zapotrzebowanie i kto tak na prawdę powinien być w tym zarządzie, żeby to była osoba jak najbardziej przydatna dla naszego klubu. Mając na uwadze wyniki drużyny, ale też to, że posiadamy drugi zespół, trzeci i akademię, to wskazanie było dosyć proste. Uznaliśmy, że potrzebna jest nam osoba, która wzmocni zarząd w charakterze do spraw sportu. Uważamy, że jest to element, który jest nam niezbędny, bo przez sport i wyniki chcemy budować pozycję finansową. Wiemy również, że w tej chwili tylko granie w Ekstraklasie daje pewną możliwość zbilansowania budżetu i myślenia o pewnej stabilizacji finansowej. Dlatego też po jednoznacznej diagnozie, rozpoczęły się poszukiwania i rozmowy z potencjalnymi kandydatami na to stanowisko. Bardzo mi miło, że naszą propozycję przyjął obecny tu pan Robert Graf. Wierzę, że jest to odpowiednia osoba. Najbliższy czas i najbliższe miesiące pokażą, że faktycznie jesteśmy w stanie zrobić w tej kwestii rozwoju sytuacji sportowej postęp. Praktycznie rozpoczynamy już. Jest to dobry moment, choć do nowego sezonu jeszcze trochę, to nie chcemy tracić ani jednego dnia. Dlatego od 1 marca rozpoczyna swoje urzędowanie pan Robert. Pana Roberta przedstawiać nie trzeba. Praktycznie wszyscy wiemy jak wyglądała ścieżka jego kariery zawodowej, jakie odnosił sukcesy w Warcie i ostatnio w Rakowie. Wierzę i głęboko kibicuje. Należy tylko życzyć wszystkiego najlepszego panu Robertowi w tej nowej roli. My jako właściciele i zarząd zrobimy wszystko, żeby pomagać. W tej chwili jest dwóch właścicieli, mamy zarząd dwuosobowy i ja cały czas wierzę, że są to ważne momenty dla klubu i że one zaowocują naszą lepszą pozycją sportową w najbliższej przyszłości.
O wartości akcji:
– Wartość podniosłem dokładnie o 32,200 akcji, czyli 3, 20 mln. Nie chciałem mieć tutaj ani jednej akcji więcej ani mniej od pana Tomasza Salskiego. Uznałem, że to będzie najbardziej zasadne, czyli do 8 mln z groszem podnieśliśmy ten kapitał. Aktualnie z panem Tomaszem mamy po 42%, a akcjonariusze mniejszościowi mają 16% akcji.
O podejmowaniu decyzji wspólnie z prezesem Salskim:
– Póki co nasze koncepcje są spójne. Nie przewiduję w najbliższym czasie jakichś rozdźwięków w tym zakresie. Pracujemy razem, cel jest jeden. To też kontynuacja tego co się w ŁKS-ie dzieje. Tworzymy nową funkcję, będziemy pracować trochę inaczej jeśli chodzi o dobór zawodników, o kwestie związane z samą komunikacją między zespołami.
O funkcji wiceprezesa ds. sportu:
– Funkcję wiceprezesa ds. sportu traktujemy długofalowo. Możemy ewentualnie myśleć o zmianie trenera, dyrektora, piłkarzy, natomiast tu chcielibyśmy, jeśli chodzi o zarząd, pewną stabilizację. Uważamy, że to jest dobra decyzja. Traktujemy ten projekt jako długofalowy i nie chcielibyśmy go rozliczać tak klasycznie jak dyrektorów sportowych z sezonów, transferów. My chcemy z panem Grafem pracować jak najdłużej i wierzymy w to, że przyniesie to pozytywne efekty.
