Koszykówka

Walka do ostatnich sekund! Noteć Inowrocław – ŁKS Coolpack Łódź 97:100

Mecz na szczycie grupy A 2. Ligi przyniósł emocje godne pojedynku lidera z wiceliderem! Ełkaesiacy zmierzyli się na wyjeździe z Notecią Inowrocław, która postawiła im ciężkie warunki. Spotkanie okazało się na tyle wymagające dla biało-czerwono-białych, że dopiero jego ostatnie sekundy przyniosły ostateczne rozwiązanie – komplet punktów wrócił do Łodzi.

Już pierwsza kwarta pokazała, że będzie to wyrównane spotkanie – od samego początku gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce ełkaesiakom udało się wykorzystać rzuty osobiste (celne trafienia Norberta Kulona i Przemysława Paducha), które pozwoliły im na zdobycie 4 punktów przewagi nad gospodarzami. W kolejnej części gry nieco lepiej szło inowrocławianom – udało im się zdystansować ŁKS na 7 oczek, to jednak nie potrwało długo, bo w chwilę dwukrotnie celną „trójką” popisał się Bartosz Wróbel. Na przerwę to ŁKS schodził z jednopunktowym prowadzeniem, ale wiadomo było, że podopieczni trenera Zycha byli dopiero na półmetku tego równego wyścigu.

Sytuacja niewiele zmieniła się po powrocie zespołów na parkiet. Wciąż gra toczyła się punkt za punkt, żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć przewagi nad drugą. Trzecią kwartę z dwupunktowym prowadzeniem kończyli zawodnicy z Inowrocławia – o wszystkim miała zadecydować ostatnia partia. Ją z przytupem rozpoczęła Noteć, która w ciągu kilkunastu sekund rzuciła dwie celne „trójki”, co dawało im 6 oczek przewagi. ŁKS-owi udało się wyrównać wynik po czterech minutach – za 3 rzucił Gwardecki, punkty dorzucili też Kulon i Wróbel. Znów obie drużyny zaczęły grać punkt za punkt, choć to biało-czerwono-biali byli tymi, którzy musieli gonić. Ostatecznie zadecydowało ostatnie półtorej minuty meczu – podopieczni trenera Zycha zagrali mądrze i pozwolili rywalom popełniać błędy, które przekładały się na faule, prowadzące do rzutów osobistych. Te udało się wykorzystać zarówno Gwardeckiemu, jak i kilkukrotnie Wróblowi – dzięki temu ostatecznie łodzianie wygrali z 3 oczkami przewagi.

Przyglądając się pomeczowym statystykom zawodników ŁKS-u, szczególnie w oczy rzuca się trzech zawodników – Norbert Kulon (33 punkty, 8 asyst, 7 zbiórek, EVAL 35), Bartosz Wróbel (29 pkt, 3 asysty, 9 zbiórek, EVAL 34) oraz Jacek Gwardecki (18 pkt, 3 zbiórki, asysta, EVAL 18). 

KSK Ciech Noteć Inowrocław – ŁKS Coolpack Łódź 97:100
(23:27; 25:22; 27:24; 22:27)

Fot. Rafał Wolski