Jakub Urbanowicz: Teraz będzie tylko lepiej
Po środowym zwycięstwie, które zapewniło ŁKS-owi Coolpack Łódź awans do 1. Ligi wypowiedział się Prezes klubu – Jakub Urbanowicz.
O tym, co pomogło awansować drużynie do 1. Ligi:
– Na pewno mieliśmy dużo głębszy skład, dziesięciu równych zawodników i nawet jeśli trafił się jakiś problem w postaci kontuzji, to nadal mieliśmy sześciu, siedmiu, ośmiu ludzi, którzy mogli to dźwignąć. To było dzisiaj widać, dzisiaj dziesięciu ludzi na placu plus dwóch młodzieżowców na koniec. W pierwszej lidze jest przepis o młodzieżowcu, my dzisiaj już w składzie z tej dziesiątki, którą graliśmy, która decydowała o losie zespołu, mieliśmy czterech młodzieżowców. Zrobiliśmy ten awans w dużej mierze młodzieżowcami i okazało się, że można. Były problemy, momenty kiedy tak jak ostatnio uciekał nam wynik, ale na koniec to poskładaliśmy. Dla wielu z nich były to pewnie najlepsze mecze w życiu jak do tej pory, a teraz będzie tylko lepiej, bo właśnie wchodzą do 1. Ligi.
O „głodzie” na koszykówkę w Łodzi:
– Teraz jedziemy zagrać z Notecią u nich. Jest to już mecz tylko o prestiż, o pierwsze miejsce. Wracamy do siebie i ostatni mecz w sezonie, mecz o pierwsze miejsce w lidze gramy w hali Ziuny. Jesteśmy przygotowani na przyjęciu dwóch tysięcy kibiców.
O zapotrzebowanie na pierwszoligową koszykówkę w naszym regionie:
– Jest zapotrzebowanie. Oczywiście musimy włożyć w to mnóstwo pracy. Przypomnijmy sobie jak to wyglądało w 1. Lidze, w ekstraklasie. To się będzie działo. Dzisiaj już jesteśmy partnerem, żeby usiąść do stołu i rozmawiać o hali Ziuny. To już nie będzie granie meczów w sezonie, gdzie jest różnica 40-50 punktów i przyjeżdżają drużyny, które są sportowo poziom niżej. Tak na prawdę takie mecze jak dzisiaj, mogą się odbywać co tydzień w 1. Lidze. Wierzymy, że będą kibice i nasza w tym głowa, żeby wszyscy zostali poinformowani i zachęceni do tego, żeby na tych meczach się pojawiać. Zarówno sportowo jak i organizacyjnie wracamy na al. Unii. Wracamy na szczebel centralny, wracamy na al. Unii i wraca do nas Paweł Glicuk, kiedyś jako prezes Petrolinvestu, dzisiaj jako właściciel spółki PGEnergy. Zobaczymy co jeszcze, ale na razie te trzy ważne rzeczy.
Fot. Dawid Figura
