Podsumowanie ełkaesiackiego weekendu 10.02-12.02
Trzy zwycięstwa i jedna porażka, to bilans drużyn Łódzkiego Klubu Sportowego z ubiegłego weekendu. Cieszy szczególnie wygrana koszykarek, które sukcesywnie zbliżają się do ligowej czołówki. Bardzo pewnie swoje mecze wygrały zespoły siatkarek i koszykarzy, jedynie piłkarze nie stanęli na wysokości zadania i przegrali w swoim pierwszym spotkaniu o punkty w 2024 roku.
Sobota, 10 lutego
SMS PZKosz Władysławowo – ŁKS Coolpack Łódź 66:100 – RELACJA
Kolejne przekonujące zwycięstwo ełkaesiaków, którzy już w pierwszej kwarcie znacząco przybliżyli się do końcowego sukcesu, bowiem wygrali ją 23:7. Bezpieczną przewagę punktową biało-czerwono-biali utrzymali do końca i dopisali następne cenne ligowe dwa punkty. Bohaterem starcia został Kacper Dominiak, który był najlepszym punktującym ŁKS-u – zd0był 25 punktów, zanotował 4 zbiórki i 4 asysty. Mecz z zespołem z Władysławowa to już jednak historia, teraz wszyscy w ŁKS-ie skupiają się na następnym meczu i walce o fotel lidera z KSK Ciech Notecią Inowrocław.
ŁKS Commercecon Łódź – KGHM #Volley Wrocław 3:0 – RELACJA
Formalność, tak można nazwać mecz „Wiewiór” z zespołem z Wrocławia, ełkaesianki w dobrym stylu i bez większych problemów pokonały KGHM. Po tym spotkaniu siatkarki ŁKS Commercecon mają na koncie czterdzieści jeden punktów i są na czwartym miejscu w tabeli. Do końca fazy zasadniczej sezonu pozostały trzy mecze, następny biało-czerwono-białe rozegrają 25 lutego w Łodzi z Energą MKS-em Kalisz.
Poniedziałek, 12 lutego
ŁKS KK Łódź – UKS PWiK Huragan Wołomin 71:50
Udany rewanż za listopadową porażkę i kolejne dwa punkty, tak w największym skrócie wyglądał poniedziałek w wykonaniu koszykarek ŁKS-u. Dla podopiecznych Piotra Zycha to ósme zwycięstwo w tym sezonie, ełkaesianki zgromadziły na swoim koncie dwadzieścia pięć punktów i do ligowego podium tracą już niewiele, ponieważ tylko cztery „oczka”.
Korona Kielce – ŁKS Łódź 2:1 – RELACJA
Nie tak miał wyglądać pierwszy mecz po zimowej przerwie w wykonaniu ŁKS-u. „Rycerze Wiosny” po niezłym spotkaniu przegrali z Koroną i w dalszym ciągu są jedyną drużyną ekstraklasy, która nie zdobyła na wyjeździe ani jednego punktu. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat 1:1, i wszyscy w Łodzi liczyli na zapewnienie sobie trzech „oczek” w drugiej części spotkania. Tak się jednak nie stało, ponieważ ełkaesiacy przegrali 2:1 po stracie bramki w doliczonym czasie gry. Teraz kibicom nie pozostaje nic innego, jak czekać na 70. Derby Łodzi, które już w niedzielę.
