Konferencja prasowa po meczu ŁKS-u z Piastem Gliwice

Łódzki Klub Sportowy przegrał w meczu czwartej kolejki PKO Ekstraklasy z Piastem Gliwice 0:1. Po spotkaniu w konferencji prasowej wzięli udział obaj trenerzy Waldemar Fornalik, Kazimierz Moskal oraz pomocnik ŁKS-u, rozgrywający 250 mecz w ekstraklasie Łukasz Piątek.

Waldemar Fornalik

O meczu

– W końcu wygraliśmy mecz, wcześniej w wielu spotkaniach byliśmy chwaleni za dobrą grę, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Za wszelką cenę chcieliśmy wygrać w Łodzi. Kontrolowaliśmy pierwszą połowę do 35 minuty, później ŁKS zepchnął nas do głębokiej defensywy. Druga połowa była bardziej wyrównana, ale jednak z delikatnym wskazaniem na ŁKS. Kluczowym momentem była interwencja Placha, który obronił rzut karny, później udało nam się strzelić bramkę i jesteśmy zadowoleni, bo za nami ciężki okres. Gratuluję drużynie zdobycia trzech punktów.

Kazimierz Moskal

O meczu

– Druga porażka z rzędu u siebie. Możemy zastanawiać się, czy był to słaby mecz, czy przeciętny. Nieważne co byśmy powiedzieli to jeśli nie możemy takiego meczu wygrać, to absolutnie nie możemy takiego meczu przegrać. To jest różnica między pierwszą ligą, a ekstraklasą. W najwyższej lidze zawodnicy mają większe doświadczenie i potrafią wykorzystać błędy. Inaczej wyobrażaliśmy sobie te dwa mecze u siebie. Liczyliśmy, że będziemy mieli więcej punktów, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że mieliśmy bardzo ciężki terminarz.

O rzucie karnym

– Tak, to była kluczowa sytuacja. Tak samo, jak ta po której Piast zdobył bramkę. Zbyt długo rozgrywaliśmy piłkę, co zakończyło się niepotrzebnym faulem. Nie dowiemy się co byłoby, gdybyśmy wykorzystali karnego. Pewnie byłoby łatwiej.

O mediach

– Trochę za głośno było o nas jako drużynie. Również poszczególni zawodnicy pokazywali się w mediach. Musimy skupić się na pracy na boisku.

O skuteczności

– Wiedzieliśmy, że Piast przyjedzie i ustawi się defensywnie. Spodziewaliśmy się, że ciężko będzie o klarowne sytuacje. Takie jednak się pojawiły, ale nie ma co zrzucać winy na napastników. To byłoby niesprawiedliwe.

O mniejszym dystansie

– Pora dnia na pewno miała na to wpływ. Trudno jest nabijać ten licznik w słońcu. Nie ma co zwracać uwagę na to, Piast przebiegł i tak mniej od nas, gdyby było inaczej byłoby to niepokojące. Patrząc przez pryzmat całego tygodnia, mógł się wkraść jakiś błąd w przygotowania. Nie podobało mi się to, jak graliśmy, i jak wyglądaliśmy na boisku w niektórych momentach.

O Danim Ramirezie

– Na pewno był do słabszy występ Daniego. Nie oczekujmy, że on w każdym meczu będzie mijał czterech zawodników i wykładał piłki partnerom do pustej bramki. Nie był to mecz udany w jego wychowaniu.

O Patryku Bryle

– W drużynie jest konkurencja. Tak się mecz potoczył, że był w kadrze i nie wszedł. Zmiany były potrzebne gdzie indziej. Uznałem, że bardziej potrzebujemy zmienić napastnika i bodźca w środku pola, aby gra lepiej wyglądała. Więcej zmian nie możemy już przeprowadzić. Liczę na Patryka, chcę żeby dalej się rozwijał i prezentował taki poziom jak w wiosennych meczach pierwszej ligi.

Łukasz Piątek

O meczu

– Przyjechał do nas mistrz Polski, niestety dla nas nieudany. To był kolejny pojedynek, teraz musimy go szybko przeanalizować i zapomnieć, bo już w piątek będziemy mieli okazję do rewanżu.

O stylu gry

– Chcemy grać swoją grę, ale pamiętajmy, że gra się tak jak przeciwnik pozwala. Dzisiaj wyszło to słabiej, ale nie rezygnujemy z tego. Jeżeli nie możemy zdobywać punktów u siebie, to musimy odrobić je na wyjeździe. Nie dopatrujmy się podcinania skrzydeł, przegraliśmy, zapominamy i dalej robimy swoje, by z Krakowa wywieźć trzy punkty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.