Siatkówka

Kolejny sparing, kolejna wygrana! ŁKS Commercecon – MKS Kalisz 3:1

W piątym już tego lata sparingu, siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź ponownie okazały się lepsze od swoich rywalek. W grze kontrolnej, która właściwie była przedsmakiem ligi, nie zabrakło nerwów, ale i dobrej siatkówki. Ostatecznie Łódzkie Wiewióry pokonały Energę MKS Kalisz 3:1.

Do startu ligi coraz bliżej i wydaje się, że trener Giuseppe Cuccarini znalazł już optymalną wyjściową szóstkę. Tę najprawdopodobniej widzieliśmy w sobotnim meczu z MKS-em.

Pierwszy set to jednak dość wyrównana walka. Na każdą wypracowaną przez siatkarki ŁKS-u przewagę, odpowiadały ich rywalki. W rezultacie przez połowę pierwszej partii obie ekipy były do siebie zbliżone na jeden, maksymalnie dwa punkty. To zmieniło się jednak przy stanie 19:15 dla ełkaesianek. Wtedy to właśnie gospodynie rozpoczęły swój marsz w kierunku zwycięstwa.
Mocnymi atutami Łódzkich Wiewiór była rozgrywająca bardzo dobrego seta Katarzyna Zaroślińska-Król, jak i bardzo dobrze współpracujące ze sobą Katarina Lazović oraz Britt Bongaerts. Dokładając do tego nieustępliwą Olę Wójcik, wyjdzie nam dziesięciopunktowa przewaga, jaką zakończył się ten set.

Drugiego seta obie drużyny rozpoczęły niemalże identycznie – stykowa gra, akcja za akcję i 12:12 po 24 akcjach. Tym razem trochę więcej energii zachowały siatkarki z Kalisza i to właśnie one od stanu 15:15 punktowały nieco lepiej. Zespół gości był w stanie wypracować sobie choć skromną, tak też znaczącą na tym etapie seta, trzypunktową zaliczkę, która pozwoliła Enerdze wygrać partię numer dwa.

W trzecią odsłonę sobotniego sparingu lepiej weszły gospodynie. Ełkaesianki były w stanie już w pierwszych akcjach wypracować sobie przewagę, którą z każdą kolejną piłką starały się powiększać. To całkiem umiejętnie wychodziło naszym siatkarkom, dzięki czemu do końcówki seta podchodziły prowadząc czterema „oczkami”. Zaliczka okazała się dla siatkarek z Kalisza nie do przeskoczenia, przez co przegrały tę odsłonę w stosunku 19:25.

W partię numer cztery, która również okazała się ostatnią, ponownie lepiej weszły siatkarki z Kalisza. Szybko wypracowana czteropunktowa zaliczka spowodowała, że Łódzkie Wiewióry musiały się trochę męczyć w kolejnych akcjach. Ełkaesianki szybko jednak doszły do siebie i w ekspresowym wręcz tempie zaczęły odrabiać straty. Kiedy na tablicy świetlnej widniał już wynik 10:10, Britt Bongaerts popisała się asem serwisowym wyprowadzając ŁKS na jednopunktowe prowadzenie. Po nim kaliszanki ponownie rozpoczęły swoje ataki, co spowodowało, że do ostatnich partii seta podchodziły z wynikiem 21:19. Nieustępliwe Wiewióry były jednak w stanie walczyć do samego końca, ostatecznie wyrywając zwycięstwo w partii na przewagi.

Sobotni sparing był już właściwie przedsmakiem ligowych potyczek. Trenerzy obu ekip przez całe spotkanie utrzymywali na parkiecie te same szóstki, jedynie modelując je w poszczególnych setach. Spisali się również kibice, którzy tłumnie stawili się w hali imienia Józefa „Ziuny” Żylińskiego i głośnym dopingiem zagrzewali swoje ulubienice do walki.

ŁKS Commercecon Łódź – Energa MKS Kalisz 3:1
(25:16; 19:25; 25:19;26:24)

ŁKS: Bongaerts (4), Lazović (13), Alagierska (3), Wójcik (8), Zaroślińska-Król (16), Ninković (9), Strasz (libero) oraz Pacak (11), Saad (libero), Kalandadze (7),