Fortuna 1. LigaPiłka Nożna

Zwycięstwo nad Górnikiem. ŁKS w 1/8 finału Pucharu Polski!

Łódzki Klub Sportowy potwierdził we wtorek zwyżkę formy i pokonał przy Alei Unii Górnika Zabrze 2:0 po ciekawym spotkaniu. Ta wygrana zapewniła piłkarzom trenera Moskala awans do 1/8 finału Totolotek Pucharu Polski. 

Trener łodzian dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom i dać szansę graczom, którzy ostatnio grywali mniej. Na trybunach usiedli m.in. Jan Grzesik, Piotr Pyrdoł, Dragoljub Srnić i Adrian Klimczak, a na ławce znaleźli się strzelcy bramek z ostatniego ligowego meczu z Rakowem – Ricardo Guima i Dani Ramirez oraz prezentujący ostatnio bardzo dobrą formę Michał Trąbka. Zmiana nastąpiła także w bramce. Swoją szansę dostał Dominik Budzyński, który zastąpił w wyjściowym składzie Arkadiusza Malarza. Od pierwszej minuty zagrali też dawno nie oglądani Kamil Rozmus i Maciej Wolski.

Mecz rozpoczął się od śmiałych ataków gości, którzy ruszyli na ełkaesiaków. Z ich akcji jednak nic wielkiego nie wynikało, gdyż świetnie dysponowani tego dnia stoperzy Rozwandowicz i Sobociński „czyścili” praktycznie wszystko.

Pierwsze zagrożenie pod bramką Budzyńskiego Górnik stworzył w 11 minucie po uderzeniu zza pola karnego Davida Kopacza. Do interwencji został zmuszony Budzyński i w ładnym stylu wybronił strzał zmierzający przy krótkim słupku.

Mniej więcej od 20-25 minuty gry ŁKS złapał swój rytm i uporządkował grę w środku pola. Piłkarze trenera Moskala szybko odpowiedzieli golem Kujawy po dośrodkowaniu Kalinkowskiego, ale arbiter dopatrzył się w tej sytuacji spalonego.

Łodzianie dopięli swego w 41 minucie gry po krótko rozegranym rzucie wolnym przez Piątka. Doświadczony pomocnik zagrał piłkę do skrzydła do Bryły, a ten wypatrzył w środku pola Pirulo. Hiszpan podbiegł kilka metrów i uderzeniem zza pola karnego pokonał Chudego. Bramkarzowi Górnika nie pomógł rykoszet, ale wydaje się, że ten strzał był spokojnie do wyłapania.

Na przerwę gospodarze schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. Od początku drugiej odsłony Marcin Brosz przeprowadził dwie zmiany, w miejsce Bauzy i Kopacza pojawili się Angulo i Jimenez.

Wejście dwóch piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego ożywiło nieco grę „Górników”, choć to inni zawodnicy gości stwarzali zagrożenie pod bramką. 13 minut po zmianie stron w doskonałej sytuacji znalazł się Zapolnik. Były piłkarz GKS-u Tychy dwukrotnie oddawał strzał na bramkę Budzyńskiego, ale golkiper łodzian w tym meczu był fantastycznie dysponowany i wybronił te uderzenia.

W drugiej połowie gra przede wszystkim toczyła się w środku pola, gdzie dobrze radzili sobie ełkaesiacy. Świetne zawody rozgrywał Łukasz Piątek, który był wspierany przez Bartłomieja Kalinkowskiego i Macieja Wolskiego.

W 78 minucie ŁKS wyprowadził drugi cios. Piękną solową akcją na prawym skrzydle popisał się Pirulo. Skrzydłowy łodzian ograł „z siatką” jednego z piłkarzy Górnika, zbiegł do środka (bliźniaczo jak przy golu na 1:0) i oddał strzał. Chudy sparował piłkę przed siebie, co wykorzystał rezerwowy Michał Trąbka podwyższając na 2:0.

Dwie minuty później na stadionie przy Alei Unii kibice przyśpiewką „Żenia GOL!” przywitali Jewhena Radionowa, który zmienił Rafała Kujawę. Dla Ukraińca był to pierwszy oficjalny występ w tym sezonie.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i to łodzianie świętowali awans do kolejnej fazy krajowego pucharu. Przed zespołem teraz kilka dni pracy i wyjazd na mecz do Białegostoku z Jagiellonią. Spotkanie odbędzie się w niedzielę o 12:30.

ŁKS Łódź – Górnik Zabrze 2:0

Bramki: Pirulo 41, Trąbka 78.

ŁKS: Budzyński – Bogusz, Rozwandowicz (C), Sobociński, Rozmus – Piątek, Kalinkowski (Guima 86′), Wolski – Bryła (Trąbka 68′), Pirulo – Kujawa (Radionow 80′).

Górnik: Chudy – Sekulić, Wiśniewski, Bochniewicz, Koj – Bauza (Jimenez 46′), Matuszek (C), Ściślak (Bainović 63′), Kopacz (Angulo 46′), Zapolnik – Wolsztyński.

Żółte kartki: Sobociński, Wolski, Kalinkowski – Sekulić, Matuszek, Ściślak, Wolsztyński.

Oceny redakcji dla piłkarzy ŁKS: Budzyński (8), Bogusz (6), Rozwandowicz (7), Sobociński (7), Rozmus (6), Wolski (5), Kalinkowski (6), Piątek (7), Bryła (5), Pirulo (7), Kujawa (4), Trąbka (7), Radionow, Guima – grali zbyt krótko.

Foto: Artur Kraszewski