Z obozu rywala: Pogoń Szczecin
W naszym cyklu „Z obozu rywala”, porozmawialiśmy z dziennikarzem Dumy Pomorza, Adamem Krokowskim, który opowiedział nam o nastrojach panujących w Pogoni Szczecin, przed piątkowym starciem na Stadionie Króla.
Jakie jest nastawienie w Pogoni przed meczem z ŁKS?
– Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze Pogoni wygrywając z rewanżowym spotkaniu z KAA Gent wrócili na zwycięską ścieżkę i w Łodzi będą chcieli z pewnością kontynuować tę dobrą serię. W meczu z Radomiakiem (0:2) Portowcy wyglądali na rozbitych i wciąż rozpamiętujących porażkę 0:5 w Belgii. Na szczęście dla sympatyków granatowo-bordowych w starciu rewanżowym z drużyną z Gandawy piłkarze Jensa Gustafssona wyglądali o wiele lepiej – przede wszystkim mentalnie i to głównie dzięki charakterom i boiskowemu zaangażowaniu uratowali honor po blamażu w pierwszym meczu. Szczecinianom została już tylko walka na krajowym podwórku i mimo problemów trapiących zespół w Łodzi celem zespołu są trzy punkty.
Jaka jest najsilniejsza strona Pogoni?
– Zespół ma duże problemy kadrowe, ale z tych piłkarzy, których do dyspozycji będzie w niedzielę miał do dyspozycji Jens Gustafsson nadal można zbudować silną jedenastkę. Najsilniejszą stroną Pogoni jest atak, choć chciałbym, aby drużyna była bardziej zbalansowana i pamiętała też o dobrej organizacji po stracie i w obronie. Portowcy najlepiej czują się, gdy mają przestrzeń do tego, aby rozpędzić się z piłką i szybkimi podaniami zaskoczyć rywala.
Który zawodnik Pogoni jest obecnie w najwyższej formie?
– Łatwiej byłoby mi wymienić tych, którzy w formie nie są. Indywidualnie patrząc, najmocniejszym w tej chwili zawodnikiem wydaje się Efthymis Koulouris. Pogoń przez lata cierpiała na brak napastnika, ale wydaje się, że w tym sezonie wreszcie go ma. Grek w 7 oficjalnych meczach dla Dumy Pomorza zanotował już 6 trafień. „Kulu” pokazał się nam z najlepszej strony. Nie tylko strzela bramki, ale wykonuje dużo pracy dla zespołu. Jest skuteczny w polu karnym, ale także w pojedynkach z rywalami. Bardzo inteligentny zawodnik.
Czego lub kogo najbardziej Pogoń może się obawiać w grze ŁKS-u?
– Siłą ŁKS-u jest zespołowość, ale w drużynie Kazimierza Moskala jest także kilku piłkarzy, którzy w pierwszych kolejkach nowego sezonu wyróżnili się i wpadli mi w oko. To przede wszystkim młody bramkarz Aleksander Bobek, który zanotował kilka ważnych interwencji. Z ciekawością obserwuję Kaya Tejana, który choć bramki jeszcze nie zdobył, to swoje okazje miał i wyróżniał się fizycznością w pojedynkach z rywalami. Dobrze znamy Pirulo i Ramireza, których umiejętności indywidualne mogą sprawić kłopoty rywalom. Uważam, że ŁKS, którego celem jest utrzymanie się w lidze, o punkty będzie przede wszystkim walczył na swoim stadionie i przy przewadze swoich kibiców. To w niedzielne popołudnie będzie dużym atutem łodzian.
Jakiego składu Pogoni się spodziewasz?
– Kadra Pogoni przed startem sezonu nie należała do szerokich, a przy obecnych problemach zdrowotnych kilku graczy jest jeszcze ciężej. W bramce Pogoni stanie na pewno Klebaniuk, który miał ciężkie wejście do zespołu jesienią tamtego roku, a w pierwszym meczu w Belgii wpuścił 5 bramek. Najważniejsze jednak, że pozbierał się i w rewanżowym meczu z Gent pokazał z dobrej strony i odbudował mentalnie. To w tej chwili nasz jedyny bramkarz gotowy do gry na seniorskim poziomie. W formacji obronnej Gustafsson w meczu z Gent mocno zarotował i zmiennicy poradzili sobie bardzo dobrze. W meczu z ŁKS spodziewam się jednak powrotu do składu bocznych obrońców – Wahlqvista i Koutrisa. W środku partnerem Loncara będzie albo Lisowski, który jednak fizycznie nie był w stanie rozegrać pełnego meczu z Belgami lub przesunięty do środka będzie Borges, co stosowane już było w meczach kontrolnych. W środku pomocy pewniakiem jest Gamboa, a po odejściu Łęgowskiego jako drugi wystąpi albo Gorgon albo Kurzawa, choć ten drugi zagrał w czwartek pełne 90 minut i nie wiem na ile będzie gotowy na niedzielę. Na skrzydłach nie mamy żadnego wyboru – zagra Grosicki, a po drugiej stronie Vahan Bichakhchyan. Atak będzie tworzył Zahović z Koulourisem.
Jaki wynik typujesz?
– Mimo dobrej prezentacji w meczu rewanżowym z Gent nie jestem wielkim optymistą przed kolejnymi tygodniami. Uważam, że Belgowie nie podeszli do tego meczu w pełni poważnie mając zapas pięciu bramek. ŁKS będzie wypoczęty i podrażniony porażką w derbach. Tak jak mówiłem, ełkaesiacy muszą szukać szans na punkty przede wszystkim na swoim stadionie. Przewiduję ciężki mecz i rozum podpowiada mi remis. Liczę jednak, jako kibic Pogoni, że Portowcy podtrzymają dobrą formę i w obronie będą tak konsekwentni jak z Belgami, a z przodu coś wpadnie i z Łodzi będziemy wracać w dobrych nastrojach. Ciężki mecz do wytypowania.
Pierwsze skojarzenie, gdy pomyślisz o meczu Pogoń – ŁKS?
– Przed lata nie mieliśmy okazji do wspólnej rywalizacji, choć ja jeszcze dobrze pamiętam nasze nieliczne starcia. Jednak gdy szukam wspólnego mianownika między Pogonią a ŁKS-em, to do głowy przychodzi mi nie konkretny mecz, a konkretna osoba – Antoni Ptak. Charakterystyczny biznesmen w 1998 roku doprowadził ŁKS do drugiego – i jak na razie ostatniego – mistrzostwa Polski, ale mimo to nie jest u Was wspominany szczególnie pozytywnie. Do Szczecina trafił w 2003 roku i mimo początkowych sukcesów boiskowych i awansu do Ekstraklasy u nas także jest „persona non grata”. Dobrze, że czasy takich osób w polskim futbolu minęły. Dobrze, że po latach zawirowań takie kluby jak Pogoń czy ŁKS są stabilne, mają nowe stadiony i grają w Ekstraklasie.
Śledź naszego gościa na Twitterze!
Adam Krokowski (kibic Pogoni Szczecin i dziennikarz portalu Duma Pomorza)
