Z obozu rywala: Jagiellonia Białystok
W naszym cyklu „Z obozu rywala”, porozmawialiśmy z dziennikarzem Sport.pl, Kubą Seweryn, który opowiedział nam o nastrojach panujących w Jagiellonii Białystok, przed piątkowym starcie na stadionie Króla.
Jakie jest nastawienie w Jagiellonii przed meczem z ŁKS?
– Jagiellonia jest pewna siebie, bo trudno też, żeby było inaczej. Wygrała pięć z siedmiu meczów, punkty traciła jedynie w Częstochowie z mistrzem Rakowem i we Wrocławiu z liderującym Śląskiem. W dodatku pozostałych beniaminków już zdołała pokonać. Przy czym trener Siemieniec i jego sztab stąpają twardo po ziemi i o żadnym rozluźnieniu czy zlekceważeniu ŁKS nie ma mowy. Wszyscy wiedzą, że wystarczy gra na 90 proc. zamiast na 100 i będą w Łodzi problemy. Gdyby jednak udało się wygrać – Jaga wyrówna po ośmiu meczach dorobek punktowy z ubiegłej jesieni, co też dużo mówi, jaki postęp zrobiła nawet bez króla strzelców Marca Guala.
Jaka jest najsilniejsza strona Jagi?
– Zespołowość, intensywność gry, ale i dobra organizacja ataku. Jagiellonia, jak wygrywała, to czyniła to zasłużenie, patrząc na grę obu zespołów w danym meczu. Po Puszczy i Górniku się przejechała, Radomiaka czy Widzew fragmentami była w stanie gnieść. Wiadomo, że na wyjeździe to tak imponująco nie wygląda, ale gdzie miała wygrać (w Gliwicach z Ruchem) to wygrała. Zespół Adriana Siemieńca ma najwięcej goli strzelonych w całej lidze, mimo że w jej szeregach nie ma jednostki w takim gazie, jak duet Imaz – Gual w zeszłym sezonie, czy Erik Exposito w Śląsku w obecnym. Trudno powiedzieć, żeby Imaz, Pululu czy Naranjo z gry czy liczb prezentowali się na maksimum możliwości. To dobrze wróży na przyszłość, gdy taka wyróżniająca jednostka się pojawi.
Który zawodnik Jagi jest obecnie w najwyższej formie?
– Co ciekawe, jest to chyba skrzydłowy Dominik Marczuk, którego Jagiellonia ściągnęła za ekwiwalent ze Stali Rzeszów. 20-latek w zeszłym meczu z Radomiakiem zaliczył trzy asysty, wcześniej prezentował się też bardzo dobrze choćby z Górnikiem.
Czego lub kogo najbardziej Jagiellonia może się obawiać w grze ŁKS-u?
– ŁKS, gdy zdarzy mu się mecz, w którym zagra efektywnie, naprawdę może być groźny. Mam wrażenie, że największym problemem tej drużyny, tak jak przy poprzednim podejściu do ekstraklasy, jest przerost formy nad treścią w jej grze. Taka nieefektywność z przodu, a jednocześnie gra niepozbawiona prostych błędów w defensywie, co potrafiła bezwzględnie wypunktować Warta Poznań w Łodzi.
Jakiego składu Jagi się spodziewasz?
– Alomerović – Sacek, Matysik, Dieguez, Wdowik – Kubicki, Nene, Romanczuk – Marczuk, Imaz, Naranjo. Spodziewam się nieco mniej ofensywnego składu niż z Radomiakiem ze względu na to, że będzie to mecz wyjazdowy, a także powrotu do wyjściowej jedenastki Miłosza Matysika, którego najpewniej brakowało ostatnio w niej z powodu wyjazdu na zgrupowanie kadry U-21.
Jaki wynik typujesz?
– Ekstraklasę trudno typować, szczególnie gdy w delegacji jest ligowy średniak, jakim jest Jagiellonia. Ale jeśli zagra na swoim poziomie z większości spotkań z tego sezonu, to będzie miała większe szanse niż ŁKS w analogicznych okolicznościach. 2:1 dla Jagiellonii.
Pierwsze skojarzenie, gdy pomyślisz o meczu ŁKS – Jagiellonia?
– Mój pierwszy mecz na stadionie w życiu – rok 2004, Adam Nawałka na ławce trenerskiej Jagiellonii, młody Paweł Gil z gwizdkiem i wygrana 1:0 po golu Przemysława Kuliga.
Śledź naszego gościa na Twitterze!
