Robert Graf: Jednym z planów naprawczych będą transfery i próba zmiany zachowań
We wtorkowy wieczór odbyła się transmisja na żywo z Q&A Roberta Grafa. Wiceprezes ds. sportu podsumował minioną rundę i opowiedział o planach na dalsze losy Łódzkiego Klubu Sportowego.
O zmianach, które nastąpiły po dołączeniu Roberta Grafa do klubu:
– Udało się wymienić sporo zawodników i wyczyścić kadrę przy ograniczonych kosztach. Powołaliśmy nowy sztab szkoleniowy oraz stworzyliśmy nowe struktury, które pozwalają wprowadzić duży poziom profesjonalizacji. W pionie medycznym udało się zatrudnić szefa, który zdecydowanie podnosi poziom regeneracji i leczenia zawodników. Udało się również zaopatrzyć w nowe sprzęty medyczne tj. baseny do zimnej kąpieli regeneracyjnej, czy indiba, który pomaga szybciej wracać do zdrowia zawodnikom po kontuzjach mięśniowych. Rozrasta nam się również dział skautingu, od niedawna mamy dwóch skautów wideo oraz analityka danych. Piszemy swój własny algorytm, dzięki któremu możemy wyszukiwać zawodników pod nasze pozycje i profile. Wykupiliśmy dostępu do danych surowych i chcemy stworzyć coś własnego, co pozwoli nam lepiej weryfikować zawodników do ŁKS-u pod kątem tego, co chcemy grać. Powstał Departament Rozwoju Indywidualnego pod kierownictwem trenera Matysiaka i Adama Marciniaka, dla rozwoju najbardziej obiecujących chłopaków, co może przyspieszyć ich przejście do pierwszej drużyny. Jednym z efektów jest Krzysztof Fałowski, który rozpocznie treningi z pierwszą drużyną od 7 stycznia. Poszerzyliśmy kompetencje psycholog Anny Olkiewicz, od grudnia wprowadzamy testy mentalne dla kandydatów do gry w ŁKS-ie. Zależy nam na zawodnikach zdeterminowanych, o mocnych charakterach i chcemy to weryfikować maksymalnie, żeby zmniejszyć ryzyko błędów. Obecne wyniki są dla nas dużym rozczarowaniem. Mówiliśmy od początku, że będziemy walczyć o miejsca 1-6, dziś jesteśmy na 9. miejscu z sześciopunktową stratą do miejsc barażowych. Nie jesteśmy z tego zadowoleni i w najbliższym czasie będziemy chcieli to zmienić.
O słabszych drugich połowach meczów w wykonaniu ŁKS-u:
– Faktycznie te drugie połowy meczów były słabsze i też to rozpoznaliśmy. Jutro mam kolejne spotkanie podsumowujące z trenerem Dziółką, gdzie na pewno poruszymy ten temat. Ja swoją diagnozę mam i nie sprowadzałbym tego do przygotowania motorycznego, bo jest on na wysokim poziomie. Z 23 straconych bramek, 19 straciliśmy w drugiej połowie, to wskazuje ewidentny problem. Problem jest wszędzie po trochu, w zawodnikach, jakości ławki, zarządzaniu meczem. Mamy pomysły, żeby to zmienić i głęboko wierzę, że się to uda. Jednym z planów naprawczych będą transfery i próba zmiany zachowań w drugich połowach.
O letnich transferach:
– Kilku zawodników było „przestrzelonych” i pewnie się z nimi pożegnamy w zimie. Mamy sprecyzowane pozycje i profile do transferów zimowych. Będziemy chcieli wzmocnić pozycje numer „9”, „8”, „10”, „6”, środek obroni i prawa obrona. Na część z tych pozycji zbliżamy się do finalizacji rozmów, z częścią zawodników jeszcze rozmawiamy, a część jeszcze weryfikujemy. Co tydzień spotykamy się z pierwszym trenerem, analitykiem i szefem skautingu i rozmawiamy o czterech kandydaturach i weryfikujemy to na bieżąco. Po nowym roku poznamy nazwiska nowych zawodników.
O tym, czy nowi zawodnicy będą brali udział w obozie przygotowawczym:
– Z założenia zawsze chcemy, żeby nowi zawodnicy byli z drużyną na obozie od pierwszego dnia. Niestety rynek transferowy weryfikuje nasze oczekiwania. Nie ukrywam, że część zawodników może dołączyć do zespołu w trakcie obozu lub już po nim. Pamiętajmy również, że szukając jakościowych zawodników, pierwsza liga nie zawsze jest ich pierwszym wyborem.
O jakości ławki rezerwowej:
– Nie chciałbym się odnosić do tego personalnie, jednak jest to jeden z tematów, o których dyskutujemy z trenerem. Uważam, że można w pewnych sytuacjach, lepiej zarządzać zmianami na boisku.
O drugiej drużynie ŁKS-u i preferowanych zawodnikach, którzy będą mogli dołączyć do pierwszego zespołu:
– Krzysztof Fałowski, o którym mówiliśmy, bardzo duży postęp. Pierwszy jego sezon w seniorskiej piłce od razu na drugim poziomie rozgrywkowym, a ma dopiero 17 lat. Powołanie do kadry U-18, debiut w niej i wywalczenie sobie miejsca w składzie. Olek Iwańczyk dobrze się odbudował w drugiej drużynie, więc na pewno rozpocznie treningi z pierwszą drużyną. Zastanawiamy się nad jeszcze jednym lub dwoma zawodnikami, bo na obóz w Turcji zabezpieczyliśmy cztery miejsca dla chłopców z Akademii.
O szukaniu zawodników na ewentualny powrót do najwyższej ligi rozgrywkowej:
– Mając taką stratę do miejsc barażowych musimy myśleć szerzej niż tylko na najbliższe trzy, cztery miesiące. Na pewno będziemy chcieli szukać zawodników, którzy wzmocnią ten skład i potencjalnie będą wartością w Ekstraklasie. Na pewno będziemy musieli przeformatować to myślenie pod kątem wiosny, ze względu na naszą obecną sytuację w tabeli.
O transferach do drugiego zespołu:
– Prowadzimy te działania dwutorowo i rozmawiamy z zawodnikami z roczników 2007,2008 i mam nadzieję, że okażą się wzmocnieniami. ŁKS II i ŁKS III są dla nas strategicznie kluczowymi drużynami.
O tym, czy Robert Graf wierzy w awans do Ekstraklasy po obecnym sezonie:
– Trudno powiedzieć, że nie wierzę, ale patrząc od strony realnej po słabej końcówce minionej rundy, ciężko o optymizm. Wierzę zawsze do końca, ale jestem też realistą, dlatego muszę patrzeć na to trochę szerzej.
O zastrzyku gotówki w związku ze zmianami właścicielskimi:
– Musimy tę kwotę rozłożyć na różne cele klubowe. Pola przychodów są znacząco mniejsze w pierwszej lidze niż w ekstraklasie. Ostatnie też skutecznie wygoniliśmy kibiców ze stadionu ostatnimi meczami, więc przychody też maleją.
O przyszłości trenera Dziółki w klubie:
– Jeśli do jakichkolwiek zmian dojdzie, to na pewno dowiecie się tego przed startem przygotowań do rundy wiosennej. Bez względu na to, jaki będzie scenariusz, to nie przewiduje zwolnienia trenera, po dwóch pierwszych kolejkach.
O obecnej kadrze i kończących się umowach Michała Mokrzyckiego i Aleksandra Bobka:
– U obu zawodników mamy zapisaną opcję przedłużenia, więc na pewno z niej skorzystamy. Kamilowi Dankowskiemu i Piotrowi Głowackiemu kończą się kontrakty i będziemy o nich rozmawiali, ale o nowy kontrakt zawodnicy będą musieli zawalczyć.
O ocenie letniego okienka transferowego:
– Jestem bardzo umiarkowanie zadowolony z tego okienka. Jestem zadowolony, że udało się „wyczyścić” tę kadrę, natomiast jestem niezadowolony, z niektórych ruchów transferowych do klubu. Koszty rozwiązań kontraktów były minimalne, a w przypadku Mammadova, to on musiał nam jeszcze zapłacić karę za nie wstawienie się na treningi.
O zadowoleniu z Pirulo na pozycji numer „10”:
– Ciężko bronić zawodnika w sytuacji, gdy widzimy, że coś nie funkcjonuje. Nie powiem, że jestem zadowolony z tego jak Pirulo grał na tej pozycji, bo nie mamy z tego efektów. Natomiast jestem daleki od krytykowania zawodników i wytykania ich palcami. Faktycznie ja pierwszy mówiłem, że Pirulo będzie grał na innej pozycji niż do tej pory, lecz ostateczną decyzję zawsze podejmuje sztab szkoleniowy. Nie będę personalnie mówił tylko o winie jednego zawodnika, mecz gra cała drużyna.
O wprowadzaniu młodych zawodników do pierwszej drużyny:
– Na wszystko jest czas i miejsce. Na wejście do pierwszej drużyny, zawodnik musi sobie zapracować swoją postawą. To jest proces i gdyby trener mógł, to wprowadziłby ich wcześniej.
O sytuacji zdrowotnej Huseina Balićia:
– Sytuacja Huseina Balićia była decyzją sztabu, pionu medycznego jak i samego zawodnika. Miał on podwichnięcie rzepki i stało się to pierwszy raz pod czas rozgrzewki przed meczem z Miedzią Legnica. Balić normalnie z tym trenował, miał momenty, że mu się to odzywało, ale szybko wracało do normy.
O pozostaniu w drużynie Olka Bobka:
– Saga transferowa Bobka ciągnie się od roku. Byliśmy w klubie przygotowani na jego sprzedaż, dlatego chcieliśmy zbudować Łukasza Bombę na pierwszego bramkarza. To z różnych przyczyn się nie zadziało. Myślę, że nie jest to ani sukces, ani porażka klubu, bo mieliśmy w tym bardzo umiarkowany udział.
