Piłka NożnaPKO BP EkstraklasaWypowiedzi

Piotr Stokowiec: Myślę, że ta wiosna będzie ekscytująca

Piotr Stokowiec wziął udział w wywiadzie dla studenckiego radia „ŻAK” Politechniki Łódzkiej i odpowiedział na kilka pytań Michała Marchlewskiego. Szkoleniowiec opowiedział między innymi o planach, które chce zrealizować w przerwie zimowej, by wiosną drużyna mogła dalej walczyć o utrzymanie w najwyższej lidze.

O trafności cytatu „Polskich trenerów wsadza się do Fiata Punto i oczekuje się, że wygrają rajd Dakar” w ŁKS-ie:

– Do wszystkiego można porównać ten cytat czy inne, natomiast trzeba sobie zdawać sprawę, że praca w piłce, w sporcie, to jest zmienność. To nie jest koncert życzeń tylko zmienne warunki i często napotykane trudności. Myślę, że nie ma klubu na świecie, który nie miałby swoich wyższych oczekiwań czy wyższych celów. Trzeba wszystko poporcjować  do potencjału, który jest i realnie postawić te cele, które powinny być realistyczne i możliwe do zrealizowania. Tutaj mamy cel jakim jest utrzymanie i nie chcę teraz tutaj się przekomarzać czy licytować, czy to jest Paryż Dakar czy rajd Barbórki. 

O małej ilości punktów zespołu Piotra Stokowca:

– Takie są realia i na pewno tutaj z faktami ciężko dyskutować. To jest mało, nie chciałbym tutaj uciekać w jakieś tanie wymówki. Liczyliśmy na więcej, natomiast tak to się punktowo udało zgromadzić. Pracujemy na wielu polach i liczę na to, że biorąc pod uwagę te ostatnie mecze, gdzie uważam, że ta organizacja gry już była na dużo lepszym poziomie, z tych siedmiu meczów można by żałować takie mecze, które nam faktycznie nie wyszły jak z Zagłębiem Lubin i Górnikiem Zabrze. Ja mam kilka racjonalnych wytłumaczeń, bo znam też możliwości zawodników, natomiast nie chciałbym tutaj się z tego tłumaczyć. To jest też liczba punktów, która mnie nie satysfakcjonuje. Szkoda takiego meczu jak ze Śląskiem Wrocław, gdzie uważam, że był to nasz chyba najlepszy mecz. Nie udało nam się wynieść stamtąd nawet punktu, ale taka jest piłka. Widzę progres, widzę też pole do poprawy i nad tym będziemy pracować. 

O tym, czy trener ŁKS-u czegoś żałuje:

– Nie podchodzę w taki sposób, żeby tutaj za bardzo wracać do przeszłości. Oczywiście, że analizuję każdy mecz, każdy trening. Mamy plany, rejestrujemy, oceniamy zawodników i wystawiamy im noty za każdy mecz. Będąc nowym trenerem oczywiście, że nieodzowne są jakieś tam błędy i pomyłki. Wynika to z tego, że się nie zna zawodników, za mało jest danych i czasami się błądzi. Stąd też być może trochę odbija się to na wyniku. Myślę, że tych danych jest coraz więcej i wyniki będą coraz lepsze. 

O meczach, z których szkoleniowiec jest najbardziej zadowolony:

– Myślę, że taka determinacja i dobra organizacja w defensywie, jeśli chodzi o mecz z Legią, była na bardzo dobrym poziomie. Wiele rzeczy nam też funkcjonowało z Ruchem Chorzów. Szkoda, że nie poszliśmy za ciosem i nie strzeliliśmy drugiej bramki. Przez 60. minut z Górnikiem też dominowaliśmy i to była gra jaką chcieliśmy. Natomiast zawsze może być lepiej. Piłka nożna jest taką grą, która nie jest sportem wymiernym i zawsze można zagrać lepiej. Jest kilka meczów, które były na przyzwoitym poziomie jak Śląsk Wrocław i Legia Warszawa.

O tym, jaki ŁKS trener Stokowiec chciałby zobaczyć na wiosnę:

– Bardziej zorganizowany, lepiej funkcjonujący fizycznie, biegający, wytrzymujący całe mecze, potrafiący narzucać własny styl grania, potrafiący grać w dłuższych okresach wysokim pressingiem, stwarzający więcej sytuacji, ale też tak jak w ostatnich meczach: konsekwentny, broniący, umiejący reagować na sytuacje boiskowe i żeby drużyna mentalnie też lepiej reagowała na straconą bramkę i była konsekwentna. Żeby potrafiła wygrywać te mecze 1:0, bo to jest wynik świadczący o tym, że drużyna jest odporna psychicznie, potrafiąca bronić i być zdeterminowana. Także te cechy na pewno będziemy chcieli wprowadzić, żeby były widoczne dla kibica w przyszłej rundzie.

O tym, jak ma grać drużyna:

–  Co do samej organizacji gry, to ja myślę, że jak będziemy mieć zamkniętą kadrę, to wtedy będziemy mogli określić, czy to będzie gra bardziej wysokim pressingiem czy atak pozycyjny, czy może bardziej kontratak. Trzeba sobie zdawać sprawę jasno, że jeśli chodzi o atakowanie, to chcemy kreować te sytuacje, ale trzeba realnie ocenić, czy poza tymi drużynami z czołówki jak Legia, Lech, Raków, Pogoń czy świetnie pokazująca się Jagiellonia, ale lider Śląsk Wrocław nie gra w ataku pozycyjnym, a jest bardzo skuteczny. Także nam najbardziej będzie zależało na skuteczności. Myślę, że taka zmienność i połączenie, że czasami będzie trzeba się nisko obronić konsekwentnie, przetrwać jakieś trudne momenty, ale umieć skontrować i umieć strzelać bramki ze stałych fragmentów gry. Myślę, że to będą cechy, które będziemy wprowadzać i tak bym chciał tę drużynę widzieć.

O taktyce i ustawieniu bazowym Łódzkiego Klubu Sportowego:

– Myślę, że każda drużyna lubi porządek i chcielibyśmy bazowo grać trójką w środku pola, nie dwójką napastników chyba, że w końcówkach meczu. Też szukałem zwiększenia ilości napastników w polu karnym, bo tego było mało. Wiemy, że Tejan też ucieka z pola karnego i nie jest tam tak długo i często jak byśmy chcieli. Lubi schodzić po piłkę, cofać się i można powiedzieć, że czasem był taką „dziesiątką”. Myślę, że jest to też podyktowane tym ilu będziemy mieli zawodników i jakiej jakości w środku pola. Tutaj trochę z musu zaadoptowaliśmy do środkowego pomocnika Adriena Louveau i też sprawdził się w tej roli i ta opcja z trzeba środkowymi pomocnikami jest bardziej stabilna i dająca kontrolę nad meczem. Myślę, że bardziej w tym kierunku będziemy szli. Czy to będzie gra jednym defensywnym pomocnikiem czy dwoma defensywnymi pomocnikami i jednym ofensywnym, to zobaczymy jak będziemy mieli zamkniętą kadrę. 

O grze trójką stoperów:

– Zobaczymy, bo jednak trzeba mieć do tego systemu jakość tych stoperów i odpowiednich wahadłowych. My paradoksalnie w tych pierwszych momentach graliśmy na trójkę w fazie ofensywnej. Czy to Adrien Louveau wchodził jako trzeci stoper i budowaliśmy się w systemie 3-4-3, czy schodziliśmy tak asymetrycznie Flisem w tych pierwszych meczach jako taki półlewy stoper i przechodząc Dani wchodził do środka pola i wtedy Szeliga czy Dankowski szli wyżej. Także my ten wariant z trójką obrońców w fazie ofensywnej też mocno graliśmy i budowaliśmy, aczkolwiek nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Nie ma tego czasu paradoksalnie aż tak dużo, żebyśmy mogli spróbować nie wiadomo jakich systemów. Było siedem czy osiem meczów w lidze i jeden w Pucharze Polski, czy to jest dużo czy mało, to myślę, że w tej chwili my musimy się na coś zdecydować i bliżej nam będzie jednego systemu z jakimiś modyfikacjami.

O celach, które stawia przed sobą sam trener podczas dwumiesięcznej przerwy:

– Zawodnicy przede wszystkim muszą odpocząć, bo niektórzy bez takiego okresu przygotowawczego zostali poddani mocnym obciążeniom i za to trochę zapłacili na koniec. Muszą odpocząć, zregenerować się. Na dalszą część tego odpoczynku mają rozpisane treningi indywidualne, a potem bierzemy się do pracy. Mamy to skrupulatnie zaplanowane, rozpisane, te pierwsze trzy tygodnie będą kluczowe, gdzie ta praca będzie najważniejsza i największa. Potrzebne jest na pewno, jeśli mówimy o okresie przejściowym, który już się zaczął, bo ten okres przygotowawczy zaczął się już po meczu z Ruchem Chorzów. To jest najpierw regeneracja, treningi indywidualne, a potem przystępujemy do pracy i też wejdziemy w tą część sparingową, gdzie w Turcji rozegramy cztery sparingi i też popróbujemy różnych ustawień personalnych, taktycznych, konfiguracji, ale bez utrudniania czy komplikacji. Mamy na to plan, ale najpierw trzeba odpocząć, głowa się musi zresetować i również chcemy mentalnie popracować w tym okresie do pierwszego meczu, żebyśmy byli przygotowani na walkę o ligowy byt, a to są emocje i trzeba być do tego odpowiednio mentalnie przygotowanym. 

O wietrzeniu szatni:

– Myślę, że w każdym okienku transferowym kilka ruchów wychodzących, przychodzących – dla odświeżenia i zmiany energii jest wskazanych. Pewnie do kilku przesunięć dojdzie, ale do wszystkiego trzeba podejść racjonalnie, biorąc pod uwagę sprawy finansowe i organizacyjne. My skupiamy się na tym, żeby dobrze popracować, przepracować. Selekcja jest jednym z elementów funkcjonowania w grach zespołowych i na pewno tego elementu też nie zabraknie. Natomiast o konkretach ile i kto, to przyjdzie na to czas i będziemy na bieżąco dzielić się z mediami na ten temat. 

O Rizie Durmisi:

– Zrobił pozytywne wrażenie. Widać, że jest to zawodnik energetyczny z niebagatelnym doświadczenie. Chłopak, który dwadzieścia trzy mecze rozegrał reprezentacji Danii i był w czołowych ligach europejskich. Ostatnio nie grał, na pewno jest to zawodnik do odbudowy, ale podoba mi się jego taka dobra energia, uśmiech, pozytywizm. Myślę, że takiej energii potrzebujemy. Zobaczymy jak te rozmowy się sfinalizują, ale jest to na pewno zawodnik, który swoją postawą mógłby nam wiele pomóc.

O tym, czy szkoleniowiec chciałby coś przenieść z drugoligowych rezerw do pierwszej drużyny:

– Myślę, że nie można w ten sposób powiedzieć, że przenosić. Raz, że to była drużyna, którą prowadził jeden trener, teraz drugi i to nie jest tak, że jest coś do skopiowania. To jest drużyna, która jest takim naszym backup’em, to bardziej oni mają kopiować nas. To, że wpuściłem kilku młodych chłopaków, to nie chciałbym, żeby to było źle odebrane, że będą nas ratować chłopcy, którzy mają kilka występów w drugiej lidze. Takie jest DNA klubu, mamy dwie drużyny rezerw, dużo młodych zawodników i chcę im dawać szansę i ich wprowadzać. Nie popadajmy w paranoję, że my będziemy się wzorować na naszych rezerwach, bo dałem szansę kilku zawodnikom, którzy ją wykorzystali. Tak to powinno funkcjonować i nie będziemy z tej drogi schodzić, ale nie ma tu nikt za darmo. Nie starajmy się nas zdeprecjonować, że szukamy wzorców w naszej akademii. Współpracujemy dobrze z naszą akademią, są tego owoce, ale nie przesadzajmy też w drugą stronę.

O sięgnięciu w klubie po pomoc psychologa:

– Rozważam to, będziemy dzisiaj o tym rozmawiać z właścicielem. Dużo w tym temacie sam wiem i razem z Łukaszem Smolarowem stworzyliśmy ten suplement, tę publikację. Potrzeba nam też fachowców, którzy mają uprawnienia do tego, żeby prowadzić testy, sprofilować zawodników, żeby tę wiedzę oddać specjaliście. Jest to jeden z pomysłów, żeby być może dołączyć kogoś do sztabu. Pomijając to czy ktoś dołączy, na pewno będziemy nad tym pracować. Już kilka takich odpraw mieliśmy, chcemy też usamodzielniać zawodników, żeby oni potrafili sobie radzić z emocjami na boisku, żeby po straconej bramce nie rozsypywała się ta gra. To jest głowa, która może zaszkodzić, ale również może pomóc, żeby zawodnicy potrafili reagować, wiedzieli co to jest odpowiedzialność, koncentracja, jak się to trenuje i jak się zachowywać. Myślę, że w ostatnich meczach widzieliśmy tę determinację, taką odpowiedzialność i zachowanie koncentracji, bo dużo było tych stałych fragmentów gry, gdzie potrafiliśmy się wybronić i dalej chcemy to kontynuować. Takie budowanie świadomości i docieranie do głowy zawodników, to jest coś na bardzo wysokim miejscu w okresie przygotowawczym.

O zbliżających się 70. derbach Łodzi:

– To jest elektryzujące dla wszystkich. Natomiast my globalnie przygotowujemy się do sezonu. Derbami zajmiemy się tydzień przed, najpierw mamy mecz z Koroną. Nie chcę tutaj siać takiego populizmu, ale dla nas na prawdę każdy mecz jest bardzo ważny, a o derbach nie trzeba mówić. To jest szczególnie dla kibiców i dla nas arcyważne, tym bardziej, że mamy tutaj coś do udowodnienia. Nie zapominamy o naszym głównym celu, jakim jest utrzymanie, ale derby, to są mecze, o których się mówi, że ich się nie rozgrywa tylko wygrywa. Każdy chce o to walczyć. Myślę, że to będzie ciekawa konfrontacja, dla nas to dodatkowy bodziec i motywacja. Na to trzeba też odpowiednio przygotować zawodników, bo trzeba to mentalnie dźwignąć i odpowiednio do tego podejść. Myślę, że ta wiosna będzie ekscytująca. Z racji derbów i wielu ciekawych meczów, chcemy być w grze i wiemy, że musimy dobrze wejść w sezon już w lutym. 

Odsłuch rozmowy dostępny poniżej:

Fot. ŁKS Łódź


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119