Kazimierz Moskal: To był nasz najlepszy mecz
Stadion Króla nadal nie pokonany! Po ciężkim meczu z Pogonią Szczecin, Łódzki Klub Sportowy wygrywa to spotkanie 1:0 i zdobywa kolejne trzy punkty!W konferencji po meczu, Kazimierz Moskal.
O meczu:
– Jak zwykle gratulacje należą się przede wszystkim zawodnikom, moim zdaniem zagrali dzisiaj najlepszy mecz w tym sezonie. Pogoń ma bardzo dobry zespół. Myślę, że tutaj nie ma co mówić o tym, że byli po pucharach, bo wiemy jak ten mecz rewanżowy wyglądał. Kto miał odpocząć ten odpoczął. Grali w najsilniejszym składzie i cieszę się z tego, że my pokazaliśmy charakter u siebie. Graliśmy dojrzale i moim zdaniem zagraliśmy bardzo, bardzo mądrze w tym meczu. Nie chcę tutaj mówić, czy to było zasłużone zwycięstwo czy nie. Ale tak jak powiedziałem, według mnie był to nasz najlepszy mecz. Do 90. minuty brakowało nam bramki, ale na szczęście mamy ten doliczony czas gry i mogliśmy się cieszyć z trzech punktów. Jeszcze raz bardzo mocno gratuluję zawodnikom.
O 13-tu miesiącach bez porażki na Stadionie Króla:
– Myślę, że ta atmosfera, która tutaj jest nam bardzo pomaga. Chcielibyśmy żeby przychodziło jeszcze więcej kibiców, bo przy całym stadionie to jest jeszcze zupełnie inna bajka, ale te minimum 10 tysięcy jak się pojawi to już robi wrażenie i to na pewno nam pomaga. Ja nie mam tutaj wątpliwości co do tego, że ten stadion, ta atmosfera robi swoje. Poza tym myślę, że ten czas nam sprzyja, który jesteśmy razem z tymi zawodnikami, którzy dochodzili. Stąd moim zdaniem ten dzisiejszy mecz wyglądał tak, a nie inaczej w naszym wykonaniu. Poza początkiem drugiej połowy mam wrażenie, że rzeczywiście całe spotkanie graliśmy równo.
O odwadze:
– Oczywiście, że chcieliśmy grać o pełną pulę, ale odwaga odwagą. Po drugiej kolejce już powiedziałem, że okej, my chcemy być odważni, ale do tego trzeba być też odpowiedzialnym, bo samą odwagą niewiele się zwojuje. Nawet dałem taki przykład, że można się wybrać gdzieś tam w sandałach i krótkich spodniach na Mount Everest i ktoś to może nazwać odwagą, a ktoś głupotą. My musimy być odważni i odpowiedzialni.
O końcówce meczu bez Pirulo i Ramireza:
– Musimy pamiętać o tym, że i Pirulo i Ramirez borykali się z drobnymi kontuzjami. Dzisiejszy mecz był w bardzo trudnych warunkach, a zmiany spowodowane były tym, że nie chcieliśmy odpuszczać, bronić tylko właśnie jeszcze wzmocnić tę siłę ataków wprowadzając świeżych zawodników i to się opłaciło.
O dobrej grze podopiecznych Kazimierza Moskala:
– Tak jak powiedziałem, do 90. minuty brakowało nam tej bramki. Można mówić o szczęściu, że w drugim meczu u siebie strzelamy w doliczonym czasie, ale jeśli się mocno na to pracuje, jeśli się wierzy to rzeczywiście jest chyba dużo łatwiej to osiągnąć. Ta końcówka była też dla mnie imponująca. Było widać po wszystkich, że mocno wierzyli. Kiedy patrzyłem jak Adrien gdzieś tam zaczyna wprowadzać tę piłkę na połowę przeciwnika i z taką determinacją walczymy o tę bramkę to rzeczywiście mogło się wydawać, że to kwestia czasu, ale tego czasu już było bardzo mało. Strzeliliśmy tę bramkę w ostatnim momencie, bo nawet już sędzia nie wznowił. Na pewno takie zwycięstwo cieszy, tym bardziej nad dobrą drużyną jaką jest Pogoń.
O ustawieniu na 5-ciu obrońców:
– Wynika to z kilku rzeczy, że akurat tak się dzisiaj do tego przygotowaliśmy. Wiedzieliśmy, że Grosik jest groźny na boku plus Bichakhchyan, który też ma mocne uderzenie. Chcieliśmy gdzieś tam wzmocnić te boki, ale absolutnie nie odchodzimy od tego sposobu czy systemu, który funkcjonował wcześniej. W zależności od tego jak uznamy, z jakim przeciwnikiem będziemy grali, jakich ludzi będziemy mieli do dyspozycji to chciałbym mieć taką opcję by nawet w trakcie meczu przejść na inne ustawienie.
O nowych zawodnikach:
– Oni dołączyli do nas wczoraj, Fase i Małachowski. Na razie musimy zobaczyć, wkomponować ich. To nie jest prosta rzecz, wejść tak z marszu, będąc nawet w innym klubie w rytmie meczowym. Pewne rzeczy gdzieś tam muszą poznać, jak chcemy funkcjonować i mamy nadzieję, że to będą wzmocnienia.
O Kubie Letniowskim:
– Jeśli chodzi o takie poczynania w destrukcji, bardzo był przydatny. Takiego zawodnika szukamy na tej pozycji. Kuba kiedy dołączył do nas na początku przygotowań, od razu miał problem ze zdrowiem, gdzieś tam kontuzje go trapiły. W ostatnim czasie też odczuwał jakieś dolegliwości i do końca nie był przygotowany. Wczoraj z nim rozmawiałem, pytałem czy jest na sto procent przygotowany do gry. Dał z siebie tyle ile mógł i w moim przekonaniu, jeśli chodzi o destrukcje, bardzo dobrze. Mam trochę większe oczekiwania jeśli chodzi o takie piłkarskie sprawy związane z ofensywą, o jakieś wprowadzanie piłki do partnera, czy zabranie się po prostu z tą piłką. Myślę, że na ten pozycji w tej formacji, tak jak do tej pory mówiłem, że ciągle mieliśmy problem w tym środku to myślę, że dzisiaj nie tylko ten środek, ale na pewno dużo lepiej funkcjonował niż w poprzednich meczach.
O Kamilu Dankowskim:
– Jestem zadowolony ze wszystkich zawodników. Wiedzieliśmy o Grosiku i stąd decyzja, żeby tam nie tylko Kamil, ale i Adrien był do pomocy w razie jeśli tam będzie dużo pracy. Ta sytuacja, którą miał Kamil Grosicki w pierwszej połowie była po stałym fragmencie. Gdzieś tam słabo byliśmy w asekuracji ustawieni i wykorzystali kontrę. Na szczęście trafił w słupek.
O Hotim:
– Chciałbym żeby zawodnicy, którzy wchodzą w ten sposób się wprowadzili, czyli strzelali bramkę, która daje nam trzy punkty. Natomiast czy on wyjdzie w podstawowej jedenastce na Puszczy, nie wiem. Wszyscy muszą być gotowi, przygotowani do tego żeby z tą drużyną być na dobre i na złe. To nie jest tak, że liczą się tylko ci zawodnicy, którzy wychodzą od pierwszego gwizdka. Wydaje mi się, że cała sztuka polega na tym, że mając określonych zawodników właśnie na ławce rezerwowych w odpowiednim momencie ich wykorzystać. Na pewno nie jesteśmy przekonani, czy gdyby grał od początku też by strzelił bramkę, czy nie. Liczy się zespół i to jest najważniejsze.
Fot. ŁKS Łódź
