Piłka NożnaWypowiedzi

Kazimierz Moskal: Sytuacja jest komfortowa, ale nakłada na nas dodatkową presję

Ełkaesiacy są już od kilku dni w tureckim Side na zgrupowaniu przed rundą wiosenną. Trener Kazimierz Moskal w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” opowiadał o planach drużyny na najbliższe miesiące, ale także o ewentualnych kolejnych ruchach transferowych klubu z al. Unii.

Łódzki Klub Sportowy jest liderem Fortuna 1. ligi na półmetku sezonu. Według trenera taka sytuacja jest komfortowa, ale jednocześnie nakłada na zespół dodatkową presję, z którą biało-czerwono-biali będą musieli sobie poradzić wiosną. 

– Trudno narzekać, jeśli jest się na pierwszym miejscu w tabeli z trzema punktami przewagi nad kolejnym zespołem. Zawsze można snuć teorię, że lepiej atakować lidera z dalszej pozycji, ale myślę, że siedemnaście pozostałych zespołów w lidze, chciałoby być w takiej sytuacji, jak my. Sytuacja jest komfortowa, ale jednocześnie nakłada na nas dodatkową presję. Zdajemy sobie sprawę, że od pierwszej kolejki każdy zespół, który z nami zagra, będzie pamiętał o tym, że mierzy się z liderem i wszystkie te mecze będą bardzo trudne. Na pewno to będzie najtrudniejsza runda od dawna, dla mojego zespołu. Do tego już nawiązywaliśmy i rozmawialiśmy o tym i myślę, że zawodnicy muszą po prostu do tego przywyknąć. Mieliśmy też niełatwą rundę jesienną, mecze z tymi samymi przeciwnikami, pamiętamy jak niewiele dzieliło nas od zupełnie innego rezultatu. Czasami o wyniki decydowały mała rzeczy, detale. Chcemy być gotowi, ale na pewno nikt nie jest nastawiony na to, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Musimy zaprezentować pełnię swoich możliwości, ta gotowość musi być pod każdym względem. Sportowym, mentalnym, ale również organizacyjno-finansowym, żeby spokojnie móc przez tą rundę przejść – powiedział Kazimierz Moskal dla „PS”. 

Zdaniem szkoleniowca „Rycerzy Wiosny” w najbliższej rundzie ważne będzie wsparcie kibiców na Stadionie Króla. Moskal wierzy, że sympatycy biało-czerwono-białych będą licznie przybywać na obiekt przy al. Unii i dzięki temu gracze będą mogli kontynuować swoją serię meczów ligowych bez porażki u siebie. 

– Nie chcę mówić, że kwestia awansu to teraz albo nigdy, ale to jest taki moment, kiedy nasz stadion i mecze rozgrywane u siebie muszą być atutem po naszej stronie. Chciałbym żeby na trybuny przychodziło więcej kibiców, kiedy jeśli nie teraz, gdy jesteśmy w takim miejscu. Po pierwszym domowym meczu z GKS Katowice (0:2) udało nam się rozpocząć taką serię, w której w Łodzi czujemy się dobrze i pewnie. Wiosną chcielibyśmy to kontynuować – dodał. 

Do startu rundy wiosennej Fortuna 1. ligi zostało jeszcze dwa i pół tygodnia. Ełkaesiacy w Side ostro pracują, aby jak najlepiej być przygotowanym do walki od pierwszego spotkania. Trener opowiedział o tym, co chciałby poprawić w grze drużyny na wiosnę. 

– Szlifujemy wszystkie elementy, zarówno grę w defensywie, jak i skuteczność pod bramką rywala. Patrząc z mojej perspektywy na poprzednią rundę, chciałbym żebyśmy lepiej kontrolowali mecze, szczególnie po strzeleniu gola na 1:0. Było kilka takich spotkań, w których nam tego brakowało. Życzyłbym sobie, żeby pod takim względem pójść do przodu, żeby ŁKS w takich momentach umiał trzymać inicjatywę i nie dopuszczał przeciwnika do sytuacji. Można prowadzić 1:0, można 2:0, ale kiedy pozwoli się rywalowi poczuć krew, to każda następna sytuacja będzie coraz groźniejsza, a po utracie gola kontaktowego, już w ogóle wiadomo, co się dzieje, nawet z najlepszymi zespołami. Tego na pewno chcielibyśmy uniknąć po rozpoczęciu rundy wiosennej na zapleczu Ekstraklasy – przekonuje 56-latek. 

ŁKS potwierdził we wtorek pierwszy zimowy transfer. Do klubu na zasadzie wypożyczenia z ekstraklasowej Wisły Płock, dołączył Michał Mokrzycki. Trener nie zdradził jakich ruchów możemy się jeszcze spodziewać w łódzkim klubie, ale niewyklucza, że kolejne transfery mogą się pojawić przed startem ligi. 

– Jeśli będzie nas stać i znajdziemy ludzi, którzy realnie mogą wzmocnić nasz zespół to przed startem rozgrywek jeszcze coś uda się załatwić. Ja też mam świadomość, w jakiej sytuacji wciąż jest ŁKS. Musimy do tych rzeczy cały czas podchodzić bardzo rozsądnie.

Trener Moskal został zapytany też o nowego inwestora Philipa Platka, który niebawem ma przejąć większościowe udziały w Łódzkim Klubie Sportowym. 

– To nie mój biznes, chociaż wiadomo, że się tym interesujemy, bo jest to w interesie klubu, zawodników, drużyny. Nie mamy jednak żadnego wpływu na te kwestie, nie bierzemy udziału w rozmowach, nie wiemy jak przebiegają, ani tak naprawdę kiedy to wszystko nabierze rozpędu. Na razie z punktu widzenia szatni nic się nie zmienia. Ja się cieszę, że zespół jesienią skupił się na tym co ważne, czyli przede wszystkim – na boisku. Chciałbym żeby wiosną było podobnie, a to co się będzie działo poza nami, niech się toczy własnymi torami – zakończył. 

Cały wywiad Karola Bugajskiego z Kazimierzem Moskalem jest dostępny TUTAJ.

Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport