Bartosz Szeliga: Swoją postawą na boisku zasłużyłem na nowy kontrakt
W sobotnim filmie Q&A na kanale ŁKS TV z gradem pytań od kibiców zmierzyli się Adam Marciniak oraz Bartosz Szeliga. Skrzydłowy, który kilka tygodni temu parafował nową umowę z Łódzkim Klubem Sportowym zdradził między innymi kulisy tych rozmów oraz to z jakim zawodnikiem na boisku gra mu się najlepiej. Odpowiedź może być zaskakująca!
O tym dlaczego gra z numerem 26 i z jakim zawodnikiem gra mu się najlepiej na boisku:
– Czysty przypadek. Gdy przechodziłem do Piasta Gliwice zaproponowano mi taki numer, w ŁKS-ie wróciłem do tego numeru i jestem do niego mocno przywiązany. Co do drugiego pytania, z Nelsonem Balongo mamy „to coś”.
O tym dlaczego korzysta z „cieszynki” Cristiano Ronaldo:
– Przechodziłem przez dosyć trudny okres. Po kontuzji miałem w sobie taki duży spokój i poczucie, że to jest ten moment. To było spontaniczne. Widziałem, że Ronaldo też przechodził przez trudny moment w swojej karierze i złożył ręce, że jest spokojny i ja poczułem w tym momencie to samo.
O najbardziej technicznym koledze z drużyny:
– Najlepszym technicznie zawodnikiem w ŁKS-ie jest Pirulo i zdecydowanie to ja muszę uczyć się od niego.
O rozmowach kontraktowych:
– Ja chciałem bardzo zostać, klub chciał żebym został. W mojej sytuacji było to wszystko bardzo płynne, rozmowy trwały około miesiąc.
O poczuciu udowodnienia czegoś sobie i innym:
– Myślę, że udowodniłem przede wszystkim sobie. Nigdy w siebie nie zwątpiłem, ale pojawiała się myśl z tyłu, czy ja jeszcze jestem w stanie zrobić coś dobrego. Dlatego to uczucie osiągnięcia celu, zdobycia awansu wzbudziło we mnie poczucie własnej wartości. Dałem radę i swoją postawą na boisku zasłużyłem na to, że przedłużyłem kontrakt.
O różnicach między I ligą a Ekstraklasą:
– Możliwość mierzenia się z najlepszymi drużynami, choćby pierwszy mecz z Legią Warszawa. To jest coś, czego nie da się opisać. Całe opakowanie Ekstraklasy to wielki przywilej dla piłkarza. Jednak jesteś w gronie najlepszych zawodników, którzy występują na najwyższym szczeblu.
Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport
