Miroszniczenko rozmontował ŁKS. HydroTruck Radom – ŁKS Coolpack Łódź 79:73
Nie po myśli ełkaesiaków poszedł ich pierwszy mecz na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej po wieloletnim powrocie. Biało-czerwono-biali zmierzyli się na wyjeździe z HydroTruck Radom – gospodarze mocno weszli w mecz, acz łodzianie na przestrzeni spotkania wyrównali wynik, ale niestety w końcówce lepsi okazali się radomianie. Już w niedzielę podopieczni trenera Krysiewicza zagrają o pierwsze ligowe punkty w Łódź Sport Arenie.
Za projektkosz.pl:
Wynik spotkania w Radomskim Centrum Sportu otworzył celną trójką Szymon Pawlak. Jednak radomianom udało się błyskawicznie przejąć pałeczkę dzięki półdystansowym trafieniom Rafała Komendy i Mikołaja Stycznia. Po trójce Maksyma Miroshnychenko, zawodnicy w białych strojach prowadzili 9:3. W kolejnych akcjach łodzianie przy pomocy trafień Pawlaka i Wojciechowskiego próbowali uregulować zaległości. Nie mniej jednak radomianom udało się trzymać wypracowaną zaliczkę po kolejnych punktach spod trumny Stycznia i Miroshnychenko. Wykorzystane rzuty wolne przez Daniela Walla sprawiły, że po pierwszej kwarcie radomianie prowadzili 19:9.
Ełkaesiacy w następnej części gonili wynik przy pomocy rzutów wolnych Nataniela Kolasińskiego i Mateusza Szweda. Dzięki trafieniu zza łuku Norberta Kulona, podopieczni Jarosława Krysiewicza mieli do nadrobienia siedem punktów (23:16). Po następnych punktach z pomalowanego pola Norberta Kulona i trzypunktowym rzucie Alana Czujkowskiego, ŁKS miał na wyciągnięcie ręki HydroTrucka. Aczkolwiek słabszy moment w ataku radomian przerwali dobrymi zagraniami pod tablicę Bartosz Ciechociński i Mikołaj Styczeń. To nie przeszkodziło łodzianom w następnym fragmencie gry w doprowadzeniu do wyrównania z udziałem trójki Karola Krysiewicza oraz następnych punktów Alana Czujkowskiego (30:30). Do końca pierwszej połowy rezultat oscylował wokół granic remisu. Ostatecznie po wykorzystanych wolnych przez Jakuba Zalewskiego, HydroTruck wygrywał po 20 minutach 37:34.
Na początku drugiej połowy rywalizacji zespoły naprzemiennie wymieniały się ciosami. Udane trafienie zza łuku Czujkowskiego wyprowadziło przyjezdnych na prowadzenie. Następnie swoje akcje wykorzystywali Wall oraz Styczeń, które pozwoliły radomianom wyjść na przód (47:44). Łodzianie w kolejnych akcjach mogli liczyć na Kulona i Czujkowskiego, którzy przywrócili im inicjatywę. Do końca tej ćwiartki żadna z ekip nie uzyskała dość znacznego prowadzenia przed decydującą partią. Trzypunktowy rzut Patryka Wydry pozwolił HydroTruckowi prowadzić po 30 minutach 54:51.
Trójki Marcina Tomaszewskiego pozwoliły łodzianom doprowadzić do wyrównania, lecz skutecznie ripostowali mu Maksym Miroshnychenko oraz Daniel Wall. Łódzki zespół do objęcia ponownie prowadzenia poprowadziły trafienia Oleksandra Antypova, Norberta Kulona i rzuty wolne Piotra Kellera (63:66). Pokrótce rezultat umieli odwrócić Wall oraz Ciechociński. Trafienie zza łuku 33-letniego skrzydłowego dało gospodarzom przewagę jednego posiadania. Później swoje okazje wykorzystali Czujkowski, a także Urban, którzy po raz kolejny dali łodzianom inicjatywę (70:71). Do końcowej syreny oglądaliśmy wyrównane widowisko. W najważniejszych momentach: dwie kluczowe straty Pawlaka zamienił na łatwe punkty Ciechociński. Ostatecznie po rzutach wolnych Jakuba Zalewskiego, HydroTruck pokonał ŁKS Coolpack Łódź 79:73.
W ekipie gospodarzy wyróżniał się Bartosz Ciechociński, autor 18 punktów i 7 zbiórek. Dla ŁKS-u 18 punktów i 6 zbiórek zainkasował Alan Czujkowski.
HydroTruck Radom – ŁKS Coolpack Łódź 79:73
(19:9; 18:25; 17:17; 25:22)
Fot. Wojciech Kujawski
