Mecz bez happy endu… MKK Basket 25 Bydgoszcz – ŁKS KK Łódź 50:47

W środku tygodnia ełkaesianki pojechały na wyjazdowe spotkanie z MKK Basket 25 Bydgoszcz, w ramach zaległej 7. kolejki 1. Ligi. Niestety, po ostatnim zwycięstwie ligowym koszykarkom ŁKS-u nie udało się zbudować pomyślnej serii, choć po pierwszych dwóch kwartach mogło się wydawać inaczej… 

Dwie pierwsze kwarty nie wskazywały na to, w jaki sposób zakończy się ten mecz. Przyjezdne postawiły im na początku trudne warunki, jednak ełkaesiankom udało się zdobyć 5-punktową zaliczkę po pierwszych 10 rozegranych minutach. Podopieczne trenera Grockiego nie zatrzymywały się i w kolejnej partii powiększyły swoją przewagę nad bydgoszczankami do 14 oczek. Trudno powiedzieć co stało się z oboma zespołami w trakcie przerwy, ale po powrocie na parkiet nastąpiła zamiana ról w tym spotkaniu.

Gospodynie w trzeciej kwarcie praktycznie nie dawały dojść ełkaesiankom do głosu pod koszem, a same dobrze punktowały, niwelując różnicę między zespołami jedynie do 3 punktów. Zawodniczki z Bydgoszczy potrzebowały czasu w ostatniej partii, bo początkowo łodzianki dobrze utrzymywały wynik, jednak z minuty na minutę to właśnie gospodynie wchodziły na wyższe obroty i notowały celne rzuty, co zakończyło się smutnym rozwiązaniem tego spotkania dla ŁKS-u, gdyż podopieczne trenera Grockiego musiały przełknąć gorzką pigułkę porażki.

Fot. Lens Strong