Relacja z wyjazdu do Lubina
Na ostatnim wyjeździe w PKO BP Ekstraklasie zameldowało się 276 ełkaesiaków, w tym mocne wsparcie ze strony Lecha.
20.05.2024 r. Zagłębie Lubin-ŁKS ŁÓDŹ
Wyjazd do Lubina był naszym ostatnim wyjazdem w tym sezonie, a także ostatnim wyjazdem w ekstraklasie na co najmniej rok. Termin mało sprzyjający bo poniedziałek, niestety z racji miejsca w tabeli ciężko liczyć na jakieś lepsze terminy meczowe. Z racji, że poprzedni mecz również graliśmy na wyjeździe, zapisy na wyjazd odbyły się w tygodniu.
Zbiórka tradycyjnie na ŁKS-ie skąd wyruszyliśmy w stronę Dolnego Śląska. Droga spokojna na jednym postoju i na pół godziny przed meczem byliśmy pod stadionem Zagłębia. Wejście było sprawne, ale z racji tego że sporo osób dojeżdżało w trakcie meczu, trwało ono przez całą pierwszą połowę. Na sektorze powiesiliśmy flagi: „ŁKS Łódź”, PDW dla „Fafluna”, „Sękosia”, „Kuli”, „Paszola” oraz zawisły flagi Lecha: wizytówka „LPH”, „Lech Poznań Hooligans”, „Wildeccy Fanatycy” oraz PDW „Mati” i „Carlos”. W Lubinie zameldowaliśmy się w liczbie 276 głów, w tym 5-7 dych „Pyrusów”. 5 osób zostało pod bramami. W pierwszej połowie poszło tradycyjne „Jesteśmy zawsze tam…”, w drugiej zaledwie kilka okrzyków i to pod kątem dopingu byłoby na tyle. Kolejna porażka, po meczu piłkarze podeszli pod nasz sektor, kilku pozbyło się koszulek. Mecz jak każdy inny.
Po 15 minutach otworzyli bramy i udaliśmy się do swoich środków transportu. Niedługo potem wyruszyliśmy w drogę powrotną, która przebiegła spokojnie i bez przygód. Co prawda tego dnia przez Polskę przetaczały się burze i na naszym dolnośląskim etapie powrotu w okolicy mocno się błyskało to jednak ominęły nas te zjawiska atmosferyczne. Jeden postój i o 1-wszej zakończyliśmy ten wyjazd kończąc tym samym kolejny wyjazdowy sezon. Teraz tylko oczekiwać jeszcze w tym sezonie na ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące spadków i awansów a potem oczekiwać terminarza na nowy, już pierwszoligowy sezon.
fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport
