Skończyło się na strachu. Pirulo bez kontuzji
Pirulo był głównym bohaterem niedzielnego spotkania z Resovią Rzeszów. Hiszpan nie dotrwał do końcowego gwizdka i opuścił plac gry przy pomocy fizjoterapeutów.
Po końcowym gwizdku, kibice Łódzkiego Klubu Sportowego mieli duże obawy, co do stanu zdrowia Pirulo, bo wyglądało to dość poważnie. Jednak na szczęście skończyło się na strachu i obyło się bez kontuzji.
Klub poinformował na Twitterze, że „Piriego” złapały skurcze i dlatego nie mógł dokończyć spotkania. Wydaje się, że nie będzie żadnych przeciwwskazań, aby najlepszy strzelec ŁKS zagrał w piątkowym meczu z Arką w Gdyni.
Też się przestraszyliśmy, ale wszystko gra. Pirulo znów dał z siebie maksa i pod koniec meczu złapały go po prostu skurcze.
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) May 21, 2023
Głos na temat stanu zdrowia Pirulo, zabrał też Kazimierz Moskal na konferencji prasowej: – To nie był żaden uraz mięśniowy, tylko skurcz, który uniemożliwił mu dalszą grę i ja to doskonale rozumiem, bo ja też takie rzeczy przeżywałem.
Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport
