Ryszard Robakiewicz: Graliśmy do ostatniej minuty
W 31. kolejce Betclic 1. Ligi Łódzki Klub Sportowy wygrał ze Stalą Rzeszów 5:0. Mecz podsumował trener łodzian – Ryszard Robakiewicz.
O strzelcach bramek:
– Przede wszystkim gratulacje dla zespołu, bo się należą za taki mecz. Wierzymy w tych zawodników, budujemy ich i udzielamy wskazówek, dzięki temu zawodnicy wierzą, że można poprzez trening i powtarzalność dojść do wysokiej dyspozycji strzeleckiej. Byłem pewny, że ci zawodnicy się odblokują, trzeba im było po prostu dać czas i zaufanie.
O meczu:
– Początek meczu zazwyczaj wygląda tak, że oba zespoły mają wyrównane szanse, wszyscy mają wystarczająco dużo siły, żeby w tym meczu walczyć i oczywiście dominowaliśmy, ale czekaliśmy na zdobycie pierwszej bramki. Ta pierwsza bramka utwierdziła nas w tym, że prawidłowo pracujemy, dowodzi temu mikrocykl, który zrobiliśmy. Przepracowaliśmy bardzo dobrze treningi, zawodnicy byli chętni do pracy i uważni. Później ta dominacja wzrastała i w drugiej połowie mieliśmy już pełną kontrolę. Graliśmy cały czas odważnie, walcząc o dobry rezultat w postaci bramek. Z szacunku do rywala nie chcieliśmy odpuszczać i to, że wygraliśmy tak wysoko, to zasługa tego, że graliśmy do ostatniej minuty. Determinacja, zaangażowanie, ambicja i oczywiście skuteczność. Bronimy konsekwentnie, a w atakowaniu jesteśmy kreatywni i skuteczni.
O tym, czy ŁKS był tak mocny, czy Stal tak słaba w niedzielnym spotkaniu:
– Trudno mi się odnieść do tego, co robiła Stal na treningach, ale ten mecz pokazał, że jesteśmy zdeterminowani. Jeśli wykazujemy ogromną wolę walki i dodajemy umiejętności, to przeciwnik może być na dowolnej pozycji w tabeli. Uważam, że my graliśmy bardzo dobrze, a potwierdzeniem jest to, że poprzedni mecz ze Stalową Wolą wygraliśmy 1:0, a w tej kolejce Stal Stalowa Wola wygrała 3:1 z zespołem, który walczy o Ekstraklasę. Tutaj nie ma słabych zespołów. Ja uważam, że umiejętności zawodników pokazujemy w każdym meczu i ten mecz nie byłby łatwy, gdyby nie jakość zawodników i ich zaangażowanie. Przeciwnik zawsze chce uzyskać dobry rezultat, a naszą rolą jest zagrać kapitalny mecz i ja jestem zwolennikiem tego, żeby do ostatniego gwizdka utrzymywać najwyższy poziom, bo na to zasługują kibice.
O tym, czy według trenera ŁKS zasłużył na to zwycięstwo:
– Tak. Uważam, że mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Oddaliśmy ponad dwadzieścia strzałów na bramkę przeciwnika. Wypracowaliśmy mnóstwo sytuacji, które były bardzo groźne i uważam, że to pięć bramek pokazuje, że jest to w pełni zasłużone zwycięstwo.
O czerwonej kartce dla zawodnika rywali:
– Dla każdego zespołu czerwona kartka oznacza jakieś konsekwencje. W piłce nożnej nie można być niczego pewnym. Czerwona kartka w pewnym stopniu ułatwia, ale należy zwrócić uwagę, że wprowadza czasami dekoncentrację, a my tę koncentrację zachowaliśmy do końca.
