Betclic 1. LigaPiłka NożnaWypowiedzi

Robert Graf: Sposób w jaki trener chce grać, pozwala mi mieć nadzieję, że kibice wrócą na stadion

We wtorkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa, na której został zaprezentowany nowy trener Łódzkiego Klubu Sportowego w towarzystwie wiceprezesa ds. sportu. O nowym szkoleniowcu opowiedział Robert Graf. 

O nowym trenerze:

– Spotykamy się, aby przedstawić nowego, nieoczywistego trenera. Z Arielem Galeano podpisaliśmy kontrakt do końca przyszłego sezonu, więc umawiamy się na półtora roczną pracę z jasnym celem. Ariel przychodzi do nas z dwoma współpracownikami, z Davidem Meza Collim – swoim asystentem i Miguelem Lara Fragnaud – analitykiem, którzy razem z trenerem rozpoczynają u nas pracę. Jest to dość młody trener, ale z dużymi osiągnięciami ponieważ w swoim kraju dwukrotnie zdobywał Mistrzostwo, zdobył również Puchar i Superpuchar kraju. Występował w rozgrywkach Copa Libertadores i Copa Sudamerica, więc to duże doświadczenie jak na ten wiek. Ma też przetarcie w Europie, bo ostatnie cztery miesiące spędził ze swoimi współpracownikami w greckiej drugiej lidze, w PAS Giannina. Tam ze względów organizacyjnych i finansowych umowa dobiegła końca, więc dostaliśmy szansę, żeby zaprosić Ariela do współpracy z nami. Liczę na owocną współpracę, która zakończy się realizacją wyznaczonych celów. 

O rozwiązaniu umowy z Jakubem Dziółką:

– Trener Dziółka nie miał postawionego ultimatum, natomiast rozmawialiśmy przed startem tej rundy, że każdy kolejny mecz będzie weryfikacją tej pracy, która została wykonana w okresie przygotowawczym, po wzmocnieniu drużyny. W międzyczasie rozmawialiśmy z kandydatami na ewentualną zmianę. Z trenerem Arielem rozmawialiśmy też od dłuższego czasu, już w międzyczasie był w Łodzi z żoną, dzieckiem, był też u mnie w klubie na prezentacjach, gdzie pokazywał w jaki sposób będzie chciał grać. Pokazywał również gdzie widzi mocne i słabe strony drużyny, więc ten okres był dłuższy. Doszliśmy do takiego momentu, że ustaliliśmy, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, to trener Galeano będzie mógł z dnia na dzień tu przylecieć i podjąć się tego wyzwania. Nie wiedzieliśmy dokładnie, czy wydarzy się to po meczu z Miedzią, bo wierzyliśmy, że ten trend bez zwycięstw się jeszcze odwróci, ale niestety się nie udało. 

O tym, czy okres przygotowawczy nie pójdzie na straty i zapewnieniach, że trener Dziółka nie zostanie zwolniony po dwóch kolejkach:

– Nie traktujemy tego czasu jako stracony, bo praca jaka została wykonana na pewno nie poszła na marne. Trener Galeano też ma swój pomysł na grę drużyny i wie, które elementy chce kontynuować, a które poprawić i wzmocnić. Mówiłem, że nie zwolnimy trenera Kuby po dwóch meczach, bo miałem taką nadzieję, natomiast po tym co się działo po przerwie i po tych dwóch meczach uznałem, że przeciąganie tego nie będzie dobre dla klubu. 

O tym, czy trener Ariel był jedynym kandydatem:

– Było dwóch kandydatów, ale Ariel był na bardziej zaawansowanym etapie. 

O szukaniu trenera w okresie zimowym w porównaniu do letniego okienka:

– To chyba nie kwestia kiedy łatwiej i jaka jest pozycja negocjacyjna tylko tak na prawdę dostępności i otwartości na rynku określonych nazwisk. My zaczęliśmy mocniej rozmawiać z Arielem, kiedy doprowadził do rozwiązania kontraktu w Gianninie, bo pierwsze rozmowy z jego agentem zaczęliśmy jeszcze w styczniu totalnie na luzie. W lecie byliśmy w ciężkim momencie po spadku i przebudowie drużyny, czego część kandydatów się przestraszyła. Część trenerów była też w takim momencie zawodowym, że chciała sobie zrobić przerwę po ciężkich doświadczeniach. To kwestia time’ingu niż pozycji negocjacyjnej. ŁKS ma tę pozycję dobrą, pomimo fatalnej pozycji w lidze. 

O celu na ten sezon:

– Baraże są celem samego trenera, bo też to jasno zadeklarował przychodząc tutaj. On też od jakiegoś czasu przygląda się drużynie, ogląda nasze mecze na bieżąco. Oglądał też mecze jesienne, poznaje drużynę po to, by wejść jutro do szatni i wiedzieć kto to jest Mokry, Główka itd, więc jest po części przygotowany na pracę z drużyną. Ja już przestałem składać deklaracje i nie będę tego robił w tym sezonie. Natomiast ambicji trenerowi i drużynie odbierał nie będę. 

O odejściu Stefana Feiertaga:

– Zawodnik bardzo chciał odejść. Musimy pamiętać, że Stefan był wypożyczony z opcją wykupu, która była dość wysoka jak na nasze możliwości. Może gdyby Stefan motorycznie inaczej wyglądał, to byśmy do tego inaczej podchodzili. Biorąc wszystkie za i przeciw uznaliśmy, że zaryzykujemy, bo Marko bardziej pasuje do naszego grania. 

O zaskakującym wyborze trenera zza granicy:

– Jest to trochę działanie all in, natomiast ja po spotkaniach z Arielem mam głębokie poczucie, że to jest dla nas na dzień dzisiejszy bardzo dobre rozwiązanie. Wiem jakie są zagrożenia wiem, że trener jest młody wiem, że trener jest z innego kraju kulturowego. Pewnie miałbym większe obawy, gdybyśmy brali bezpośrednio trenera z Paragwaju bez tego przetarcia w Europie. Ariel przyjeżdżając do Europy też pokazał, że potrafi prowadzić swój styl i dobrze punktować. Te ostatnie mecze, w których remisowali były trochę obciążone tym, że Giannina zabrała mu masę zawodników i zakazała nimi grać, bo chcieli z nimi rozwiązywać kontrakty, a ofiarą tego działania jest między innymi Janek Sobociński, który był kapitanem tego zespołu. Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę, mam takie głębokie poczucie, że to jest dla nas dzisiaj dobry wybór i sposób w jaki trener chce grać, pozwala mi mieć nadzieję, że kibice wrócą na stadion. 

O środowisku, w jakim był poszukiwany szkoleniowiec dla ŁKS-u:

– My do tej pory rozmawialiśmy przede wszystkim z polskimi trenerami. Rozmawialiśmy też z trenerami o polskim pochodzeniu, ale nie mieszkającymi aktualnie w Polsce. To nie był jakiś imperatyw dla nas, żeby wyciągnąć kogoś z poza tego polskiego środowiska. W tym przypadku, w moim odczuciu, była to okazja, z której nie sposób było nie skorzystać. 

O tym, jak się przecięły drogi wiceprezesa ds. sportu z nowym trenerem:

– Dosyć prozaicznie. Jakiś czas temu czytałem o trenerze, że jest w Paragwaju człowiek, który w wieku 27 lat zdobywa mistrzostwa w jednym z większych klubów w tym kraju, ale dla mnie to była absolutna ciekawostka i nie sądziłem, że nasze drogi kiedyś się przetną, bo była to dla mnie abstrakcja na tamtym etapie. Jakiś czas temu spotkałem się z agentem Ariela, który jest też moim zaprzyjaźnionym agentem, bo znamy się jeszcze z czasów pracy w Rakowie Częstochowa. Rozmawialiśmy o różnych tematach, zupełnie niezobowiązujących i w pewnym momencie zaczęliśmy rozmawiać o trenerach. Pojawiło się nazwisko Ariela i od tamtej pory już zaczęliśmy bardziej pilotować. 


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119