Problemy ŁKS-u na lewej stronie defensywy
Do pierwszego meczu ligowego ełkaesiaków w 2023 roku zostało już tylko sześć dni. Sztab szkoleniowy będzie miał spory ból głowy z obsadą pozycji lewego obrońcy. Spowodowane jest to głównie urazem Artemijusa Tutyškinasa.
Reprezentant Litwy nabawił się urazu stopy w meczu kontrolnym z Worskłą Połtawa. Jak poinformował dziś klub na swojej oficjalnej stronie – gracz nie wznowił treningów z drużyną, która rozpoczęła przygotowania do meczu z GKS-em Tychy. Taki obrót spraw mocno komplikuje sytuację ełkaesiaków na lewej stronie defensywy. Kto więc może zastąpić Tutyškinasa?
Transfer Spremo nadal nie ogłoszony
Naturalnym zastępcą Artemijusa mógłby być Milan Spremo. Jednak transfer Serba nadal nie został oficjalnie ogłoszony przez klub i wydaje się, że może to nie nastąpić przed starciem z GKS-em Tychy. Decyzja w sprawie Serba jak na razie się przeciąga. 27-latek był z drużyną na obozie w Turcji i ma na swoim koncie pięć występów w meczach kontrolnych.

Koprowski wróci na lewą obronę?
W ostatnim meczu kontrolnym z rumuńskim AFK Csikszereda Miercurea Ciuc na lewej obronie od pierwszej minuty zagrał Oskar Koprowski. 23-latek w większości sparingów grywał w środku defensywy, ale po kontuzji Tutyškinasa, sztab szkoleniowy ponownie sprawdzał go na boku. Wobec kontuzji Litwina i braku potwierdzenia transferu Spremo – Koprowski wydaje się być głównym kandydatem do gry w wyjściowym składzie w meczu z GKS-em Tychy.

Inne opcje
Kazimierz Moskal nie ma zbyt wielkiego pola manewru przy obsadzie pozycji lewego obrońcy. Jednak w razie potrzeby ma kilku innych graczy, którzy mogą zagrać na boku obrony. Jednym z nich jest Adam Marciniak. Wychowanek ŁKS-u przez lata grywał jako boczny defensor, ale od jakiegoś czasu występuje na środku obrony. Obecnie 34-latek tworzy parę stoperów z Nacho Monsalve i wydaje sie, że sztab szkoleniowy nie będzie chciał rozbijać tego duetu. Na lewej obronie może grać też Bartosz Szeliga, ale raczej rozpatrywany jest teraz jako skrzydłowy. Inna opcją jest włączony niedawno do kadry pierwszego zespołu, Jowin Radziński. Były gracz Akademii Pogoni Szczecin nie poleciał z drużyną na zgrupowanie do Turcji, ale od poniedziałku wrócił do zajęć z ekipą lidera Fortuna 1. ligi. Wydaje się jednak, że jego występ w niedzielę jest mało prawdopodobny.
Wciąż nie wiemy ile potrwa rozbrat z piłką 19-letniego Tutyškinasa. Klub nie poinformował o skali urazu, choć na razie wiemy, że od około półtora tygodnia nie trenuje z drużyną. Więcej informacji z pewnością dowiemy się na konferencji prasowej trenera Moskala, która odbędzie się pod koniec tygodnia. Miejmy nadzieję, że ta kontuzja nie okaże się bardzo poważna i niebawem reprezentant Litwy będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego.
Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport
