Podsumowanie rundy jesiennej 2022 – NAPASTNICY
W ostatniej części naszego podsumowania rundy jesiennej zajęliśmy się napastnikami. Snajperzy Łódzkiego Klubu Sportowego przez długi czas mieli problemy ze skutecznością, ale w końcówce rundy wiosennej, trener Kazimierz Moskal mógł liczyć na Stipe Juricia, który rozgrywał świetne spotkania.
9. NELSON BALONGO

Dużo więcej obiecywali sobie kibice ŁKS po Nelsonie Balongo. Zawodnik, który trafił do Łodzi z silnej ligi, miał rozwiązać problemy ełkaesiaków w pierwszej linii. Kongijczyk z belgijskim paszportem miał być główną „strzelbą” biało-czerwono-białych, a niestety zakończył rundę bez choćby jednego gola i asysty. Trafił do siatki tylko w serii rzutów karnych, w Pucharze Polski ze Stalą Mielec. Balongo zmarnował kilka bardzo dobrych sytuacji w meczach ligowych, ale w sporej ilości meczów nie miał choćby ani jednej sytuacji do zdobycia bramki, co go bardzo frustrowało. To nie jest tak, że wszystko co robił były gracz Boavisty Porto było złe. W wielu spotkaniach Balongo bardzo pomagał zespołowi – czy to w defensywie czy to w grze tyłem do bramki. Dobrze odnajdował się w grze kombinacyjnej, ale jednak napastnika głównie rozlicza się z bramek, a tych nie było jesienią. Stipe Jurić pokazał Nelsonowi jak konkretny powinien być napastnik. Nie ma co go skreślać, bo nadal może być bardzo pożyteczny do zespołu. Pierwszy gol może odblokować Balongo i liczymy, że na początku wiosny uda mu się w końcu trafić do siatki. Zawodnik przychodzący do I ligi z Jupiler Pro League musi pokazać dużo więcej jakości pod bramką rywala.
Występy: 17
Minuty: 1 013
Bramki: 0
Asysty: 0
14. MACIEJ RADASZKIEWICZ

W rundzie jesiennej, Radaszkiewicz głównie występował w drugim zespole ŁKS, gdzie był bardzo ważną postacią. Kazimierz Moskal dał zagrać napastnikowi w trzech spotkaniach Fortuna 1. ligi. 25-latek wszedł z ławki w pierwszym meczu sezonu z GKS-em Katowice, a na kolejny występ czekał dwa i pół miesiąca. Przy nieskuteczności Nelsona Balongo, trener wystawił Radaszkiewicza w wyjściowym składzie w dwóch spotkaniach – z Zagłębiem Sosnowiec i Wisłą Kraków. Dużo lepiej „Macias” radził sobie w rezerwach. W III lidze rozegrał 15 spotkań, w których zdobył 11 bramek i zaliczył trzy asysty. Maciej Radaszkiewicz po rundzie jesiennej jest wicekrólem strzelców III ligi, grupy I, i ustępuje tylko Jean’owi Franco Sarmiento z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Obecnie gracz urodzony w Suwałkach jest czwartym wyborem w pierwszym zespole ŁKS. Nie jest tajemnicą, że ambicje napastnika są wyższe niż gra na czwartym poziomie rozgrywkowym, a więc nie można wykluczyć zimą transferu Radaszkiewicza do wyższej ligi. Przypomnijmy, że rok temu nasz zawodnik był bliski przenosin do ekstraklasowego Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
Występy: 3
Minuty: 154
Bramki: 0
Asysty: 0
21. STIPE JURIĆ

Objawienie końcówki rundy jesiennej. Stipe Jurić w sierpniu wrócił do ŁKS, po tym jak doszedł do porozumienia z włodarzami, co do swojej sytuacji kontraktowej. Chwilę po powrocie do drużyny, dostał pierwsze szanse w trzecioligowych rezerwach. Przez dwa miesiące łapał rytm meczowy w drugim zespole, gdzie zdobył jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Pod koniec października po raz pierwszy pojawił się w kadrze meczowej biało-czerwono-białych, na spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Tydzień później dostał pierwsze minuty, w końcówce starcia z Resovią. Wejście było konkretne, bo zakończone wywalczeniem rzutu karnego. Jurić w trzech ostatnich meczach rundy, pokazał, że ma niezwykły zmysł pod bramką rywala. W meczu z Arką Gdynia zdobył jednego gola, a z Odrą Opole trafił do siatki i zapewnił trzy punkty „Rycerzom Wiosny”. Najlepszym występem Chorwata z bośniackim paszportem był pojedynek kończący 2022 rok – czyli z GKS-em Katowice. 24-latek zdobył dwie bramki i przyczynił się do efektownego zwycięstwa 5:1. Stipe Jurić rozegrał tylko 110 minut i pokazał konkrety – 4 gole i 1 wywalczony rzut karny, w tak krótkim czasie to musi robić wrażenie. Swoimi konkretnymi występami zawstydził Nelsona Balongo, który rozegrał blisko 10 razy więcej minut niż Stipe, a nie dołożył choćby jednego punktu do klasyfikacji kanadyjskiej. Miejmy nadzieję, że napastnik rozpocznie rundę wiosenną, tak jak zakończył jesienną. Jego bramki będą bardzo potrzebne drużynie w 2023 roku.
Występy: 4
Minuty: 110
Bramki: 4
Asysty: 1
37. PIOTR JANCZUKOWICZ

To była niezła runda w wykonaniu Piotra Januczkowicza. W większości spotkań był rezerwowym, ale jego występy były pożyteczne dla zespołu. Sufit tego zawodnika jest zdecydowanie wyżej, ale przez ostatnie sezony, często borykał się z urazami. Jesienią był zdrowy i opuścił tylko jedno spotkanie – nie znalazł się w kadrze meczowej na inagurację ligi z GKS-em Katowice. 22-latek strzelał ważne bramki w tym sezonie. Jego gole przekuwały się bezpośrednio na punkty dla ŁKS. Strzelił zwycięskie gole ze Skrą Częstochowa i Sandecją Nowy Sącz, oraz rozpoczął strzelanie w ważnym momencie w Rzeszowie, kiedy to jego gol otworzył wynik spotkania. „Janczu” ze wszystkich napastników ŁKS, jest najbardziej uniwersalnym zawodnikiem, co na pewno jest komfortowe dla Kazimierza Moskala. Jesienią oprócz gry na „dziewiątce”, dostawał też szansę na obu skrzydłach i wyglądał tam pozytywnie. W ostatnim meczu w 2022 roku, zanotował swój 50. występ dla klubu. Wiosną powinien być ważną postacią biało-czerwono-białych.
Występy: 17
Minuty: 735
Bramki: 3
Asysty: 0
Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport
