Michał Mokrzycki: Kiepsko realizowaliśmy założenia przedmeczowe
Michał Mokrzycki był gościem „Superpiątku” po meczu z Ruchem Chorzów. Pomocnik ŁKS zabrał głos na wiele tematów. Wypowiedział się m.in. o braku kluczowych zawodników, czy czerwonej kartce.
O czerwonej kartce
– Wydaje mi się, że ta pierwsza żółta kartka była dość pochopna. Takie mam odczucia z boiska. Trafiłem w piłkę. Ja uważam, że jak na pierwszy faul w czwartej minucie, to sędzia mógł się powstrzymać. Druga już była bezapelacyjna.
O meczu
– Ja osobiście na gorąco mam wrażenie, że dosyć kiepsko realizowaliśmy założenia przedmeczowe, nakreślone przez trenera. Myślę, że przegraliśmy środek pola i mieliśmy problem. Mieliśmy problem, bo nasz zespół lubi utrzymywać się przy piłce i lubi kreować. My tej piłki mało przetrzymywaliśmy w środku pola.
O braku Pirulo i Dankowskiego
– Nie da się ukryć, że Pirulo czy Kamil Dankowski są dosyć ważnymi zawodnikami w naszym zespole. Pirulo robi różnicę. Jak nam nie idzie to wiele meczów w I lidze, brał piłkę i potrafił odwrócić losy meczu.

O roli w zespole Kazimierza Moskala
– Gdy słyszałem te słowa, to zrobiło mi się bardzo miło. Ja sam mam wobec siebie duże wymagania i nie jest to dla mnie jakaś dodatkowa presja. Wiem jaką mam pozycję w zespole. Władze klubu wykonali super pracę i udało się mnie sprowadzić do Łodzi. Chciałbym spłacić to zaufanie i też trochę finanse, które na mnie wyłożono. Tak jak trener mówił, ja również chciałbym być mózgiem tego zespołu.
O meczach wyjazdowych
– W pierwszej lidze byliśmy mocnym zespołem grając u siebie. Nowy sezon i nie można wyjazdów tak oddawać – po prostu, że będziemy jechać na wyjazd i będziemy oddawać punkty. Te punkty na wyjazdach ważą tyle samo i my ich potrzebujemy. Musimy pozbierać się po tych dwóch porażkach i zacząć punktować.
Foto: ŁKS Łodź
