Fortuna 1. LigaPiłka NożnaWypowiedzi

Maks Rozwandowicz: Czwarty dzień był nieco inny

Jak wygląda trening na siłowni, kiedy największym obciążeniem jest Arkadiusz Malarz? No to, ale i kilka innych pytań, podczas czwartego dnia obozu w Side odpowiedź poznaliśmy dzięki Maksymilianowi Rozwandowiczowi.

O pierwszych poniedziałkowych zajęciach:
– Mogę powiedzieć, że czwarty dzień był inny, ponieważ dzisiaj pierwszy raz mieliśmy zajęcia na siłowni, więc coś innego. Reszta się nie zmieniła.

O zajęciach na siłowni:
– Zajęcia uważam, że były top. Bardzo dobra praca. Miałem dobrego partnera, który dotrzymał mi kroku. Jestem z siebie zadowolony.

O kapryśnej pogodzie i treningu pod znakiem zapytania:
– Nie zaprzątałem sobie tym głowy. Zrobiłem wszystko, żeby na ten trening być gotowy, czyli po obiedzie zrobiłem sobie drzemkę. Czekaliśmy na sygnał czy jedziemy czy nie, a akurat na nasz trening przestało padać.

O popołudniowym treningu:
– 
Dojechaliśmy i zrobiliśmy dobrą robotę. Uważam, że to był najcięższy trening, od kiedy tu jesteśmy. Trenujemy dwa razy dziennie i te jednostki się nakładają. Nie ważne jaka to jest jednostka. A po prostu na tym treningu mieliśmy bardzo mocne bieganie.

O ulubionych aktywnościach w czasie wolnym:
– Nie będę ukrywał, uważam, że sen jest najlepszą formą regeneracji. Dlatego gry tylko mogę, to śpię. 

fot. ŁKS Łódź