Kazimierz Moskal: Ja chcę być odważny
Już jutro mecz, na który wszyscy czekali – derby Łodzi w najwyższej lidze rozgrywkowej. Łódzki Klub Sportowy czeka starcie z Widzewem, a trener Kazimierz Moskal na dzisiejszej konferencji opowiedział m.in o nastawieniu do jutrzejszego spotkania.
O emocjach związanych z derbami Łodzi:
– Na pewno to wyjątkowy mecz i myślę, że nie tylko ja, ale i wielu kibiców czeka z niecierpliwością na to spotkanie. Derby Łodzi, derby w ekstraklasie, więc nic dziwnego, że wzbudzają wiele emocji. Myślę, że każdy zdaje sobie sprawę z tego jaki to jest mecz. Nie ma tutaj co podkręcać ani co tonować. Jeśli się gra w jednym z tych klubów, to ten mecz jest wielkim wydarzeniem.
O ostatnich zmianach w obronie:
– Wnioski z ostatnich zmian w defensywie są takie, że niektórzy nazywają to desperacją, inni mogą to nazwać odwagą. Ja chcę być odważny.
O hiszpańskich duetach w obu drużynach:
– To są troszkę inni zawodnicy, szczególnie myśląc o Jordim występującym na pozycji numer 9. My mamy dwóch Hiszpanów, nie licząc Nacho, który gra w defensywie. Mówimy o Ramirezie i Pirulo, którzy są bardziej do gry kombinacyjnej. Porównałbym ich bardziej do Alvareza.
O analizie rywala:
– Myślę, że były różne fazy w tych meczach. Początki na pewno dobre, jak chociażby ten mecz w Szczecinie, gdzie grali bardzo odważnie do zdobycia bramki. Później Pogoń dysponująca na prawdę niezłym składem, zdominowała Widzew. Na pewno stara się grać bardzo odważnie, przynajmniej tak rozpoczynać te spotkania. Analizowaliśmy oczywiście wszystkie trzy mecze i jakieś tam wnioski mamy. Natomiast derby to są jednak derby i tutaj ani nie wskazywałbym stuprocentowego faworyta, ani nie szukałbym też jakichś rzeczy, które mogą się powielać, powtarzać no bo to są derby.
O przyszłości Janusza Niedźwiedzia:
– Ja akurat przeżyłem coś takiego, że po derbach zostałem zwolniony, więc mam to za sobą. Natomiast wydaje mi się to trochę chore, jeśli po drugiej kolejce nowego sezonu mówi się o poszukiwaniu, czy ewentualnie myśli się o zmianie trenera. Chyba bardziej to nazwałbym aktem desperacji.
O dotychczasowym braku czystego konta w obu zespołach:
– Nie mam pojęcia, różnie może być. Nie doszukiwałbym się żadnych rzeczy, które mogą się zdarzyć. Może to być fantastyczny mecz zakończony wieloma bramkami i może to być mecz, który zakończy się wynikiem 0:0 po słabym spotkaniu, trudno powiedzieć. Myślę, że oba zespoły z całą pewnością wyjdą po to, żeby wygrać. To wszystko zależy od tej dyspozycji dnia, od tego jak poszczególni zawodnicy przede wszystkim, będą do tego meczu przygotowani. Myślę tutaj o sferze mentalnej. Jeśli my skupimy się tylko na jakiejś walce, na zaangażowaniu i bieganiu, a nie będziemy myśleli o graniu, to może to nie wypaść tak jak byśmy chcieli. Z kolei i odwrotnie, jeżeli będziemy tylko chcieli być panami piłkarzami, a nie będzie tego charakteru to myślę, że też może być ciężko.
O najlepszych momentach ŁKS-u w poprzednich meczach:
– Jeśli miałbym się odnieść do meczu z Koroną, to gdzieś tam od 60 do 70. minuty i później ten doliczony czas gry. Uważam, że to były nasze najlepsze momenty. Taki był też plan na Koronę i trochę z tego to wynikało. Oczywiście, że chcemy grać lepiej i to sobie powiedzieliśmy, że stać ten zespół na to, żeby lepiej grał. Ale te automatyzmy, które chcemy nabrać potrzebują jednak trochę czasu, ten skład się trochę zmienił.
O Bartłomieju Pawłowskim:
– Na pewno trzeba zwrócić na niego uwagę, bo jest to wiodąca postać w Widzewie. Nie nastawiałbym się tutaj na plaster, nie gramy w ten sposób i raczej nie skłaniamy się ku temu i w tym meczu. Myślę, że jest jeszcze kilku zawodników, na których trzeba zwrócić uwagę. Fakt, że Bartek gdzieś tam ma duży wpływ na tę drużynę i wyniki, musimy być czujni.
O planach gry na jutrzejszy mecz:
– Przede wszystkim musimy być skuteczni. Skuteczni w odbiorze i w tych działaniach ofensywnych. Jeśli będą sytuacje to trzeba je wykorzystać. Chciałbym żeby to był atrakcyjny mecz, jeśli na takie derby czeka się wiele lat, mówię tu o derbach w ekstraklasie. Myślę, że te derby łódzkie są jednymi z najciekawszych w Polsce. Chciałoby się obejrzeć dobre widowisko z bramkami, aby ten mecz się długo wspominał.
O dodatkowych bodźcach:
– Jest to normalny mecz, kolejny ligowy. Pod tym względem, jeśli chodzi o to w jakim momencie sezonu jesteśmy, co można zyskać. Nie ma tutaj dodatkowych bonusów.
O przeciwniku w Pucharach Polski:
– Wiem, że gramy z Kaliszem. To będzie za jakiś czas. Dla nas i większości kibiców, teraz najważniejsze są derby.
Fot. ŁKS Łódź
