Kazimierz Moskal: Chcemy grać tak, aby występować w ekstraklasie w następnym sezonie
Przyszedł czas na pierwszą konferencję po czteroletniej przerwie w ekstraklasie. Trener Kazimierz Moskal krótko podsumował dzisiejsze spotkanie.
O meczu:
– Przede wszystkim gratulacje dla zespołu Legii. Na pewno zasłużone zwycięstwo, wysokie bo trzy do zera. Ja ze swojej strony bardzo żałuję, że nie udało się wykorzystać chociaż jednej sytuacji, szczególnie w tej drugiej połowie. W pierwszej połowie może nie mieliśmy klarownych sytuacji, ale mieliśmy jakiś tam pomysł na to jak Legię zaskoczyć. Brakowało tego dokładnego dogrania za linię obrony, bo takie momenty mieliśmy. Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu tego, że Legia będzie dominowała. Widzieliśmy Legię, która rozgrywa mecze sparingowe z bardzo silnymi zespołami i te mecze wygrywała, więc wiedzieliśmy, że jest w dobrej dyspozycji. Pierwszy mecz oczywiście porażka jak każda boli, ale jak to zwykle się mówi lepiej przegrać raz 3:0 niż trzy razy po 1:0. My myślimy już o następnym meczu za tydzień w Gliwicach.
O pozytywach w drużynie ŁKS-u:
– Żałuję, że nie udało się strzelić chociaż jednej bramki, ale patrząc na cały mecz to na pewno były momenty, że my też tę piłkę potrafiliśmy grać. Ja absolutnie nie mam jakichś wielkich pretensji o to, że przegraliśmy na Łazienkowskiej. To jest zespół, który ma się liczyć w walce o mistrzowski tytuł, a my chcemy grać tak, aby występować w ekstraklasie również w następnym sezonie.
O tym, czy zespół zrobił wszystko co mógł:
– Pewnie nie zrobiliśmy wszystkiego. Może można było zrobić coś więcej, ale mieliśmy swoje określone problemy w okresie przygotowawczym. Zawodnicy dochodzili do nas w różnych okresach. Najpóźniej doszedł do nas Michał Mokrzycki, ale też inni nie byli z nami od początku. Myślę, że czas powinien działać na naszą korzyść, kiedy będziemy razem. Były sytuacje, że mogliśmy się zachować lepiej, ale no cóż myślę, że to by nie zmieniło końcowego wyniku. Legia była zespołem lepszym, dojrzalszym i na pewno umiejętności poszczególnych zawodników są też na dużo wyższym poziomie.
O odwadze i brakujących elementach:
– Wydaje mnie się, że odwagi nie można nam odmówić. Nie schowaliśmy się na własnej połowie. Myślę, że tego doświadczenia i gier z zespołami, które reprezentują wysoki poziom, to na pewno przynosi spodziewany efekt. Legia czuje się bardzo pewnie w takiej grze, szczególnie tutaj u siebie.
O wnioskach z tego spotkania:
– Indywidualnie staram się nie oceniać nigdy zawodników. Musimy wziąć pod uwagę to, że dla wielu z tych zawodników, którzy występowali dzisiaj na boisku był to pierwszy mecz na poziomie ekstraklasy. Nieważne w jakim wieku ci zawodnicy są. Podobało mi się to, że były momenty, że potrafiliśmy tą piłką fajnie pograć. Akcja z początku drugiej połowy, kiedy wyprowadziliśmy Kay’a na czystą pozycję. Wydaje mnie się, że bardzo fajnie to wyglądało, z pierwszej piłki pograne. Najbardziej żałuję, że w tych momentach, które niosły w sobie zarodek groźnej sytuacji czy bramki, nie udało się przekuć na efekt bramkowy.
Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport
