Kamil Dankowski: Cieszę się, że pomogłem dziś drużynie zdobyć cenne trzy punkty
Pierwszy mecz po powrocie do PKO BP Ekstraklasy na własnym stadionie wygrany. Kamil Dankowski dziś na boisku pełnił funkcję kapitana, a po meczu udzielił kilku słów dla Super Piątku.
Głównym kapitanem Łódzkiego Klubu Sportowego jest Adam Marciniak. Dziś nie grał od pierwszych minut obrońca z Łodzi, a rolę kapitana w dzisiejszym meczu przejął Kamil Dankowski.
– Adaś jest pierwszym kapitanem, miło było go dzisiaj zastąpić i jeśli pojawi się na boisku, to zawsze on będzie kapitanem.
Aleksander Bobek w zeszłym sezonie wykorzystał szansę, by wbić się do pierwszej drużyny. Od tamtej pory jego miejsce w pierwszej jedenastce jest niezastąpione.
– To była zacięta walka. Dawid wcześniej bronił, kontuzje i choroby wyeliminowały go ze składu. Olek wskoczył, do dzisiaj pokazuje jakość i jest numerem jeden.
W poprzednim spotkaniu zabrakło „Danka” na boisku z powodu kontuzji. Na dzisiejsze spotkanie wybiegł już pełny sił.
– Miałem mikro uraz, naderwałem mięsień czworogłowy w trakcie meczu z Legią. Potrzebowałem chwilę odpoczynku. Fajnie się złożyło bo cały ten tydzień przepracowałem bez bólu i cieszę się z tego, że pomogłem dziś drużynie zdobyć bardzo cenne trzy punkty.
– Mamy taki układ z Mokrym, że jak ja uderzę pierwszy wolny, tak jak wszyscy widzieliśmy, więc nawet się nie pchałem już do tego drugiego. Taka fajna relacja jest między nami, więc ani ja nie mam z tym problemu, ani Michał.
Drużyna z Kielc próbowała napierać na atak, na szczęście łodzianie wychodzili z tego cało.
– Korona robiła przewagę w tej strefie i gdzieś tam miałem dwóch na jednego. Myślę, że nie było z tego jakichś groźnych sytuacji. Muszę być bliżej, doskakiwać szybciej do zawodników, więc będę nad tym pracował.

