Jakub Dziółka: Zespół był w pewnych rzeczach powtarzalny
Łódzki Klub Sportowy rozegrał dzisiaj swój pierwszy mecz kontrolny przed wyjazdem na obóz do Woli Chorzelowskiej. Rywalem łodzian była Wieczysta Kraków, która pokonała ełkaesiaków 2:1. W sparingu wzięło udział siedemnastu zawodników, a chwilę po ostatnim gwizdku na kilka pytań odpowiedział Jakuba Dziółka.
O pierwszej porażce pod wodzą nowego trenera:
– Ja patrzę na wynik i zawodnicy też taki mieli cel. W drugiej połowie, kiedy był remis 1:1 i była przerwa na wodę, to pierwszym komunikatem do zespołu był taki, że chcemy wygrać mecz. Finalnie straciliśmy bramkę na 2:1 i przegraliśmy mecz, ale przekaz był taki, że mamy wygrać mecz, zarządzać fazami przejściowymi i tą drugą bramkę straciliśmy właśnie po kontrze, gdzie tego nie zrobiliśmy.
O analizie meczu kontrolnego:
– Materiału do analizy będzie dużo, ale trenowaliśmy do tego meczu dziewięć razy. Dziś był mecz i myślę, że da on nam dużo materiału do analizy tego, co chcemy wdrażać w ataku i obronie. Myślę, że było to dzisiaj widoczne, że zespół był w pewnych rzeczach powtarzalny i chciał to realizować.
O kadrze na obóz:
– Dziś mieliśmy siedemnastu zawodników zdolnych do gry, bo Mokrzycki, Łabędzki, Tutyskinas i Kelechukwu zmagają się z urazami. Na obóz za pewno pojedzie cała dwudziestka plus dwie osoby z Akademii. Jeżeli chodzi o Balićia, to na tę chwilę ma ważny kontrakt i jedzie z nami na obóz.
