Jakub Dziółka: Pokazaliśmy dziś duże cechy wolicjonalne do tego, żeby odwrócić losy spotkania
Pierwszy ligowy mecz w 2025 roku Łódzki Klub Sportowy zremisował na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 2:2. O przebiegu spotkania opowiedział trener łodzian – Jakub Dziółka.
O meczu:
– Nie ukrywam, że chcieliśmy tutaj wygrać i odnieść pierwsze zwycięstwo w rundzie rewanżowej, ale wiedzieliśmy, że tutaj jest ciężki teren. Górnik Łęczna też ma ambicję, by być w czołówce 1. Ligi i się mocno postawił. Myślę, że dobrze oglądało się mój zespół przez sporą część spotkania. Dążyliśmy do wygrania, ale na pewno dość kontrowersyjna sytuacja w polu karnym Mateusza Kupczaka, wybiła nas z rytmu na spory fragment pierwszej połowy. Jesteśmy świadomi, że nie możemy się tak zachowywać, bo skupiliśmy się na rzeczach poza boiskowych, a nie na grze i straciliśmy drugą bramkę. Myślę, że pokazaliśmy dziś duże cechy wolicjonalne do tego, żeby odwrócić losy spotkania i go za wszelką cenę wygrać. Starczyło nam dzisiaj na remis, aczkolwiek mieliśmy jeszcze kilka dobrych sytuacji, choć to nie łatwe w grze z Górnikiem. Kończymy remisem i mamy tydzień na to, żeby ten cel osiągnąć u nas w Łodzi.
O wysokim pressingu:
– Zawsze zakładamy, żeby grać wysokim pressingiem i tak też graliśmy jesienią. Chcemy się tym charakteryzować, żeby być aktywnym w wysokiej obronie i korzystać z odbiorów. W ten sposób bramkę strzelił Antoni Młynarczyk, dzięki której prowadziliśmy 1:0.
Fot. ŁKS Łódź
