Jakub Dziółka: Jest w nas duży niedosyt
W 17. kolejce Betclic 1. Ligi Łódzki Klub Sportowy zremisował ze Zniczem Pruszków 2:2. Mecz podsumował szkoleniowiec łodzian – Jakub Dziółka.
O meczu:
– Dzisiaj zremisowaliśmy mecz, który nie był pewnie idealny albo nawet dobry w naszym wykonaniu, ale też sztuką jest wygrywać takie mecze i dowieźć korzystny rezultat do końca. To nas dzisiaj bardzo mocno zawiodło. Zabrakło nam konsekwencji w ostatniej akcji, bo druga połowa w wykonaniu Znicza była mocno bezpośrednia i było sporo zagrożenia pod naszą bramką. Nie wykorzystując sytuacji, musisz być gotowy do poświęcenia i do realizacji działań w obronie, żeby unikać wystrzeliwania piłki w swoje pole karne albo faz przejściowych. My dzisiaj nie byliśmy konsekwentni, dlatego straciliśmy dwie bramki.
O straconych dwóch punktach w ostatniej minucie meczu:
– Dzisiaj jest w nas duży niedosyt, bo po bramce wyrównującej sędzia zakończył mecz. Mieliśmy bardzo dużo faz przejściowych ze strony Znicza, naszych błędów własnych, które to generowały i przez to Znicz tworzył sytuacje. Do tej pory nie mieliśmy takich problemów, dobrze graliśmy w asekuracji ataku i dobrze reagowaliśmy po stracie, to była nasza najmocniejsza strona. Dzisiaj to nie był dobry poziom i to jest kierunek, w którym musimy być konsekwentni. My tę przerwę wykorzystaliśmy na inne działanie, takie które nas zawodziły wcześniejszych meczach, oczywiście nie zapominając o tych podstawowych. Fundamentem naszej gry jest duża intensywność, obrona wysoka i przechwyty. Z tego dzisiaj nie skorzystaliśmy, liczyliśmy też na to, że w trzeciej tercji będziemy mieli więcej sytuacji. One się pewnie tworzyły, ale byliśmy nieskuteczni, więc finalnie remis jest sprawiedliwym wynikiem.
