Przełamanie jeszcze nie dziś… ŁKS KK Łódź – Mon-Pol Płock 44:82
Podopieczne Marcina Grockiego podjęły dziś w Zatoce Sportu Mon-Pol Płock. Niestety, ełkaesiankom wciąż nie udało się wywalczyć upragnionego przełamania, mecz kończąc niemalże z 40-punktową stratą do przyjezdnych zawodniczek.
Początek tego spotkania nie zapowiadał tego, w jaki sposób się ono skończy. Co prawda ełkaesianki pierwszą kwartę skończyły ze stratą 4 oczek do płocczanek, jednakże toczyły równy bój z przyjezdnymi. W kolejnej partii zespół z Płocka zaczynał się coraz bardziej rozkręcać, jednak biało-czerwono-białe wciąż pozostawały w zasięgu do nich, bo na przerwę do szatni schodziły ze stratą 12 oczek. Te nadzieje szybko się rozwiały, bo w ciągu kilku minut trzeciej kwarty przyjezdne wskoczyły na jeszcze wyższe obroty i nie pozostawiły pola do dyskusji w tym, kto wygra to spotkanie. Zarówno trzecia, jak i czwarta partia były bolesnym doświadczeniem dla podopiecznych trenera Grockiego, kiedy zostały zdominowane na parkiecie przez zespół z Płocka.
Liderką w ofensywie ełkaesianek pozostaje Angelika Kowalska, która zdobyła tego dnia dla swojej drużyny 18 punktów. Na wyróżnienie zasłużyła także Weronika Plewa, która dołożyła do zdobyczy punktowej ŁKS-u 12 oczek.
ŁKS KK Łódź – Mon-Pol Płock 44:82
(14:18; 13:21; 9:23; 8:20)
Fot. Lens Strong
