Koniec sezonu w ełkaesiackim baskecie
Koszykarki i koszykarze Łódzkiego Klubu Sportowego zakończyli sezon 2024/25 – od ełkaesiackiego basketu czeka nas parę miesięcy przerwy, zanim znów wrócimy na Halę Ziuny dopingować naszym drużynom w koszykówce. A jaki był to sezon?
Koszykarki w październiku zeszłego roku przystąpiły do trzeciego z kolei sezonu na zapleczu ekstraklasy. Zespół wzmocniło latem kilka nowych twarzy i tym razem ełkaesianki nie rozpoczynały rozgrywek z pozycji underdoga. Efekty tego można zobaczyć w tabeli grupy A 1. Ligi po fazie zasadniczej – drugie miejsce za MKS-em Pruszków (4 oczka straty do liderek) i to zagwarantowane na kilka kolejek przed końcem tej części sezonu. Dzięki temu play-offy podopieczne trenera Piotra Zycha rozpoczynały już od fazy ćwierćfinału, grając z Wisłą CanPack Kraków. Po trzech naprawdę emocjonujących meczach, w których koszykarki spod herbu przeplatanki walczyły do samego końca, doprowadzały do dogrywek, ostatecznie do półfinału weszły wiślanki. Tym samym ŁKS w koszykówce kobiecej zakończył już sezon.
Jeśli chodzi o koszykówkę męską, tutaj również dużo emocji wiązało się z nowym sezonem – w końcu po długich latach ŁKS wrócił na ten poziom rozgrywek w koszykówce męskiej. Beniaminek miał swoje problemy, szczególnie we wczesnej fazie zespołu, a w trakcie rozgrywek zmienił się trener – Jarosława Krysiewicza zastąpił jego asystent, dobrze znany wszystkim ełkaesiakom Piotr Trepka. Do tamtego momentu ełkaesiacy wygrali trzy na dziewięć meczów, po zmianie na ławce szkoleniowej biało-czerwono-biali wygrali cztery z kolejnych pięciu spotkań. Bywały później nieco trudniejsze momenty sezonu, ale co najważniejsze, zamiast obawiać się o utrzymanie, mogliśmy realnie rozważać nasze szanse na udział w fazie play-off. Ostatecznie biało-czerwono-białym zabrakło niewiele, bo fazę zasadniczą Bank Pekao 1. Ligi zakończyli na 9. lokacie, ze stratą jednego oczka do ósmej Noteci Inowrocław. W tym momencie więc koszykarze ŁKS mogą złapać nieco oddechu i zacząć przygotowania do nowego sezonu.
Fot. ŁKS Coolpack Łódź/Michał Żukowski
