Kolejne domowe! ŁKS Coolpack Łódź – MKKS Żak Koszalin 96:63
Drugi domowy mecz ełkaesiaków w Bank Pekao S.A. 1. Lidze także zakończył się zwycięstwem! Biało-czerwono-biali rozgromili Żaka Koszalin 96:63, przy dopingujących ich niemal 1900 kibicach w Łódź Sport Arenie
Za projektkosz.pl:
Ełkaesiacy w minionej kolejce postawili opór na wyjeździe „Czarodziejom z Wydm”, którym ostatecznie ulegli. Natomiast koszalinianie są wciąż bez zwycięstwa na pierwszoligowych parkietach, ulegając ostatnio u siebie z Eneą Basket Poznań. Zespoły miały świadomość, jak ważne są punkty w ligowej tabeli.
Koszalinianie jako pierwsi rozpakowali worek z punktami od trafień Szymona Janczaka i Jamahl’a McMurray’a. Gospodarze bardzo szybko nadrobili zaległości z nawiązką, bo po koszach Igora Urbana i Alana Czujkowskiego objęli prowadzenie. W następnym fragmencie zespoły na zmianę wymieniały się ciosami, lecz z przodu trzymali się łodzianie. Po udanych próbach Marcina Tomaszewskiego, miejscowi mieli w zapasie trzy punkty (15:12). Goście umieli zmienić rezultat dzięki zagraniu 2+1 Marcina Dymały oraz wykorzystanym rzutom wolnym przez Szymona Janczaka. Dzięki trójce Karola Krysiewicza, ŁKS minimalnie prowadził po tej części 19:17.
Wyrównana potyczka trwała także w następnej odsłonie, gdy po trójce Aleksandra Lewandowskiego i następnych punktach spod tablicy Szymona Janczaka, Żak znów był na przodzie (22:24). Później dobry moment w ataku złapali łodzianie, zaczynając od celnych rzutów Norberta Kulona, które przywróciły im inicjatywę. Następne skuteczne akcje Urbana, Antypova i Tomaszewskiego sprawiły, że miejscowi mieli zapas 10 punktów (34:24). Zawodnikom z Pomorza w następnych akcjach załamała się gra, którą skrzętnie wykorzystywali Antypov, a także Tomaszewski. Przyjezdnych odblokował efektownym wsadem Janczak, a z wolnych nie mylili się Lewandowski oraz Kunc. Ostatecznie po pięciu zdobytych punktach przez Antypova, zawodnicy w czarnym trykocie wygrywali po pierwszej połowie 48:30.
Po zmianie stron wynik w ryzach starał się trzymać Lewandowski, ale z dystansu sprawnie odpowiadali Antypov oraz Czujkowski. Później za ciosem szedł Igor Urban, dając łódzkiej ekipie zapas 24 punktów. Maciej Szewczyk oraz Paweł Kopycki starali się reagować pojedynczymi zrywami w ataku, a koncert łódzkiej ekipy trwał w najlepsze. Kolejne udane rzuty Czujkowskiego, Urbana, Wojciechowskiego i Maćkowiaka sprawiły, że gospodarze osiągnęli pułap 32 „oczek”. Dorobek punktowy koszalinian poprawiali Mikołaj Smarzy oraz Aleksander Lewandowski. Jednak po półgodzinnej grze, ełkaesiacy mogli spokojnie prowadzić swą grę, wygrywając 76:48.
Niewiele zmieniło się w decydującej kwarcie, w której doskonale radzili sobie Iwo Maćkowiak razem z Piotrem Kellerem i Mikołajem Wojciechowskim. Koszalińska ekipa mogła liczyć jedynie na dobre momenty w ataku Lewandowskiego, Dymały i Szewczyk. Ostatecznie ŁKS Coolpack Łódź efektownie pokonał MKKS Żak Koszalin 96:63, dopisując do swojego konta drugie zwycięstwo.
W łódzkim zespole najlepiej spisał się Oleksandr Antypov, zdobywca 23 punktów i 11 zbiórek. Dla koszalińskiej ekipy najlepiej zapunktował Aleksander Lewandowski, autor 20 punktów i 6 zbiórek.
ŁKS Coolpack Łódź – MKKS Żak Koszalin 96:63
(19:17; 29:13; 28:18; 20:15)
Fot. ŁKS Coolpack Łódź/Michał Żukowski
