Jeszcze jeden, jeszcze jeden! ŁKS Coolpack Łódź – OPTeam Resovia Rzeszów 85:83
Cóż to było za emocjonujące i wyrównane spotkanie, którego wynik ważył się do ostatnich sekund czwartej kwarty! Ełkaesiacy podjęli w Zatoce Sportu OPTeam Resovię Rzeszów w I półfinale fazy play-off 2. Ligi. Biało-czerwono-biali do samego końca walczyli o upragnione zwycięstwo i ostatecznie okazali się lepsi o 2 punkty od przyjezdnych. Łodzianie w przyszłą sobotę w wyjazdowym starciu z Resovią mogą zagwarantować sobie awans do Bank Pekao S.A. 1. Ligi!
Za projektkosz.pl/Kamil Wróbel:
Rzeszowianie do pierwszego spotkania półfinałowego przystępowali bez kontuzjowanego Michała Gabińskiego. Natomiast szkoleniowiec łódzkiej drużyny miał do dyspozycji pełną kadrę. Dzięki efektownej akcji z góry Jakuba Karwowskiego i trójce Igora Urbana, ełkaesiacy prowadzili 7:2. Zaległości starannie odrabiali Dawid Zaguła i Michał Jędrzejewski, ale z rzutów wolnych nie mylili się Norbert Kulon i Igor Urban (15:9). W następnym fragmencie ekipa z Podkarpacia w pełni przejęła kontrolę dzięki udanym akcjom Tomasza Krzymińskiego, Norberta Ziółko, a także trójce Adriana Warszawskiego. Finalnie po następnych punktach z wolnych Ziółko, Resovia prowadziła po 10 minutach ośmioma punktami (16:24).
Łodzianie w drugiej kwarcie po celnych koszach Mateusza Szweda i Macieja Leszczyńskiego mieli już jedynie stratę jednego posiadania do zawodników w czarnych strojach. Korzystnego rezultatu dla gości starali się pilnować Warszawski, a także Zaguła. Jednak następne łatwe punkty z wolnych trafiał Kulon przy wsparciu Urbana. Po następnych czterech punktach rozgrywającego to miejscowi wyszli na przód (33:30). Do końca pierwszej połowy wynik trzymał się w granicach remisu, a zespoły jeszcze dwa razy zmieniały się prowadzeniu. Ostatecznie po połowicznie wykorzystanych wolnych przez Nataniela Kolasińskiego, ŁKS wygrywał z Resovią po pierwszej połowie 39:38.
Po zmianie stron „oddech” łodzianom dawały celne rzuty Karwoskiego, Dominiaka i Kulona. Rzeszowianie umieli zareagować udanymi zagraniami Bręka, Zaguły i Czerwonki. Łodzianom za każdym razem udawało się odskoczyć na parę punktów, ale tyleż samo razy rzeszowskiemu zespołowi udało się redukować dystans. Dobrymi zagraniami częstowali gości Kolasiński, Leszczyński i Wojciechowski, natomiast po drugiej stronie sprawnie ripostowali Jędrzejewski, Szpyrka i Warszawski. Finalnie po następnym, udanym wjeździe Ziółko, ŁKS miał po 30 minutach trzypunktową zaliczkę (66:63).
Na brak emocji nie mogliśmy narzekać też w ostatniej kwarcie. Łódzkiemu zespołowi po trójce Kulona i następnych punktach Kolasińskiego udało się odskoczyć na dziewięć punktów (77:68). Ekipa Kamila Piechuckiego pragnęła wrócić do gry przy pomocy udanych rzutów wolnych Wątroby i Jędrzejewskiego. Jednak kilkupunktową zaliczkę trzymali przez moment Wojciechowski oraz Szwed. Sprawy w swoje ręce wziął Norbert Ziółko, dając po celnej trójce stratę jednego punktu do gospodarzy (82:81). Jednak mocniejsze nerwy mieli w końcówce łodzianie, którzy mogli liczyć na Kulona i Urbana. Tym samym krok bliżej od prawa do gry w Pekao S.A 1.Lidze na przyszły sezon jest ŁKS Coolpack Łódź.
W łódzkiej drużynie 25 punktów, 8 asyst i 6 zbiórek dał Norbert Kulon. W rzeszowskim zespole 22 punkty i 6 asyst zainkasował Dawid Zaguła.
ŁKS Coolpack Łódź – OPTeam Resovia Rzeszów 85:83
(16:24; 23:14; 27:25; 19:20)
Fot. M. Kowalska
